Sebastian Kaleta, PiS: systemowy chaos ws. reprywatyzacji w Warszawie

Na "systemowy chaos" i "niewydolność" BGN-u wskazuje audyt ws. reprywatyzacji, dokonany przez władze stolicy - ocenił członek komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta (PiS). Dodał, że ratusz przeprowadził audyt dopiero po wybuchu afery reprywatyzacyjnej.
Sebastian Kaleta, PiS: systemowy chaos ws. reprywatyzacji w Warszawie
Prezydent stolicy przyznała, że część urzędników odpowiadająca za reprywatyzację popełniła błędy. (fot. Shutterstock.com)

• Audyt potwierdza nieprawidłowości przy reprywatyzacji.

• Winą za nie obarcza zwolnionych w 2016 r. urzędników byłego Biura Gospodarki Nieruchomościami.

• Miasto złożyło w sumie do prokuratury ponad 50 zawiadomień o możliwości przestępstwa.

"Dopiero po 11 latach swych rządów Hanna Gronkiewicz-Waltz sporządziła taki dokument (...) i przyszła refleksja, żeby może zobaczyć co w tej reprywatyzacji się dzieje" - powiedział w piątek Kaleta na konferencji prasowej. Podkreślił, że audyt powstał dopiero po powstaniu komisji weryfikacyjnej. Zapowiedział, że komisja będzie weryfikować stwierdzenia audytorów.

"Audyt przede wszystkim mówi o systemowej niewydolności BGN-u (Biura Gospodarki Nieruchomościami - red.)" - ocenił Kaleta.

Według niego, audytorzy nie pozostawili "suchej nitki" na ratuszu i sądach w kwestii kuratorów. Ocenił, że dzika reprywatyzacja byłaby blokowana, gdyby nie "skandaliczne orzeczenia" sądów co do kuratorów, na co miasto - jak dodał - nie reagowało, mogąc być aktywne w takich sprawach.

Rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk poinformował, że prezydent stolicy przedstawiając w październiku wyniki audytu, mówiła, że część urzędników odpowiadająca za reprywatyzację popełniła błędy. "Czy to były błędy intencjonalne, czy to były błędy przez zaniechanie - na to pytanie powinny odpowiedzieć służby, przede wszystkim prokuratura" - dodał.

Podkreślił, że część byłych urzędników ratusza zwolnionych przez Gronkiewicz-Waltz, jak tylko zaczęły wychodzić na jaw możliwe nieprawidłowości, ma już postawione zarzuty. "To tylko potwierdza, że decyzja pani prezydent o zwolnieniu urzędników i przeprowadzeniu audytu była decyzją słuszną oraz była szybką i dobrą reakcją na te informacje (nt. reprywatyzacji), które w ub. roku ujrzały światło dziennie" - powiedział Milczarczyk.

Kaleta przekonywał jednak, że audytorzy stwierdzili, że prezydent Warszawy i podlegli jej urzędnicy nie dbali należycie o interes Skarbu Państwa. Dodał, że ma o tym świadczyć sprawa nieruchomości pod adresem Piękna 49, która została zreprywatyzowana w 2011 r. Kaleta powiedział, że miasto w 2011 r. wydało nieruchomość "na nieżyjącą osobę reprezentowaną przez nieżyjącego kuratora". Kaleta zaznaczył, że miasto próbuje "odkręcić" sytuację z Piękną 49 od jakiegoś czasu, ale nieruchomość została "już puszczona w obrót". Przekazał, że komisja weryfikacyjna w tym tygodniu rozpoczęła badanie tej sprawy.

Dodał, że w audycie jest też mowa o reaktywowanych spółkach sprzed wojny; jest tam podany przykład spółki reaktywowanej metodą "na jedną akcję". Podkreślił, że miasto zwróciło tak reaktywowanej spółce 17 mln zł, w tym b. pracownica Ministerstwa Sprawiedliwości Marzena K. dostała około 14 mln zł.

Kaleta poinformował, że zapowiadana nowelizacja ustawy o komisji weryfikacyjnej przewiduje, że będzie ona mogła zająć się także sprawami odszkodowawczymi, a nie tylko tymi, w których miasto zwracało nieruchomości w naturze.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE