Segregacja po nowemu da "skutek odwrotny od zamierzonego"

Wejście w życie rozporządzenia w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego – uważa prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult.
Segregacja po nowemu da "skutek odwrotny od zamierzonego"
Rozporządzenie w sprawie sposobu selektywnego zbierania odpadów weszło w życie 1 lipca. fot. wfos.gdansk.pl

Ministerstwo Środowiska przedstawiło na środowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego informację na temat planowanych edukacyjnych akcji związanych z selektywną zbiórką odpadów. Zgodnie z informacjami resortu, na podstawie sprawozdań marszałków województw, w kraju poziom recyklingu odpadów wynosi 26 proc. Przed nami wielkie wyzwanie dotyczące realizacji poziomu 50 proc. recyklingu w 2020 roku. W związku z tym konieczna jest edukacja mieszkańców, obejmująca m.in. promocję selektywnej zbiórki odpadów.

Paulina Latoszek z Ministerstwa Środowiska wyjaśnia, że wśród planowanych działań związanych z selektywną zbiórką odpadów jest emisja spotów telewizyjnych, radiowe audycje, artykuły prasowe, a także udział w tegorocznych poznańskich targach Pol-Eco-System, gdzie resort będzie miał swoje stoisko.

Czytaj też: Rozporządzenie o selektywnej zbiórce odpadów: Ministerstwo odpowiada na pytania

Wiceminister środowiska Sławomir Mazurek podkreśla, że edukacja jest bardzo ważna, ale samorządowcy powinni pamiętać o tworzeniu zachęt finansowych dla mieszkańców. Jego zdaniem, to jedno z narzędzi, które może pomóc w podniesieniu poziomu recyklingu odpadów. Mieszkańcy ponadto powinni widzieć sens segregacji, kampania informacyjna powinna pokazać, że te „odpady czemuś służą i nie jest to tylko sztuka dla sztuki”.

- Potrzebna jest mocna współpraca i nadzór nad firmami, które obsługują polskie samorządy – wyjaśnia wiceminister Mazurek.

Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich apeluje o zintensyfikowanie działań edukacyjnych przez Ministerstwo Środowiska.

– Bez dotarcia do mieszkańców nie uda osiągnąć się planowanego w 2020 roku wskaźnika 50 proc. Duża kampania społeczna w mediach, głównie centralnych, może być w tej sprawie skuteczna – mówi Marek Wójcik, który zwraca uwagę, że w dotychczasowych działaniach resort środowiska koncentruje się na określonych grupach interesariuszy. – Proponuję rozszerzyć tę grupę, przede wszystkim o mieszkańców, którzy nie korzystają na co dzień z narzędzi informatycznych. Nam też zależy na tym, by recykling się odbywał, dlatego w najbliższych miesiącach należałoby wzmocnić tę kampanię informacyjną - dodaje.

Czytaj też: 1 lipca przełom w gospodarce odpadami? Optymistów brak

Rozporządzenie cofa gminy w czasie

Przy okazji prezentacji planów resortu środowiska dyskutowano także o rozporządzeniu ministra środowiska w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów, które wprowadza m.in. cztery rodzaje pojemników na poszczególne frakcje odpadów. Rozporządzenie weszło w życie 1 lipca, jednak obowiązują przepisy przejściowe, które dają gminom czas na dostosowanie się do nowych przepisów.

W opinii prezydenta Bielska-Białej Jacka Krywulta, wejście w życie tego aktu może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego.

Jego zdaniem, w większości gmin segregacja jest opanowana i przebiega dobrze. W wielu miastach czy gminach zakłady gospodarki odpadami są wyposażone w nowoczesne urządzenia. – To rozporządzenie cofa nas w czasie, bo to, co w tej chwili robią automaty, będą musieli robić mieszkańcy na etapie gospodarstw domowych – podkreśla Jacek Krywult.

Prezydent przypomina, że zgodnie z przepisami, za odzysk odpowiada nie ministerstwo, ale gminy i to one ponoszą odpowiedzialność za nieuzyskanie odpowiedniego poziomu odzysku i recyklingu.

- Po wielu rozmowach sądzę, że skutek będzie odwrotny, bo wiele gospodarstw nie będzie mogło utrzymać czterech czy pięciu pojemników, przestaną segregować i zapłacą karę – twierdzi Jacek Krywult.

Prezydent Bielska-Białej dodaje, że zmiany będą kosztowne – chodzi m.in. o pojemniki, chipy czy specjalne samochody.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (8)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do w.potega@neostrada.pl: segregacja jest teoretyczna i mamy jak zwykle ch... d... i odpadów zmieszanych kupę...

chdiozk, 2017-07-20 22:25:10 odpowiedz

,,Segregacja jest opanowana i przebiega dobrze", a odzysku surowców wtórnych nie ma! Dlaczego? Właśnie dlatego, że z pozycji Związku Miast Polskich ,,system dobrze działa"! Miasta uczestniczą w fałszowaniu statystyki. Potrzebujemy kwitów wystawianych mieszkańcom i płacenia z dołu, różnych ...kwot, zależnych od zakresu segregacji. Te kwity trzeba uczynić podstawą transparentnej statystyki. Mogą być one wystawiane także przez automaty, jak w Niemczech i w Szwecji. To będzie proste, bo edukacja będzie miała praktyczny (finansowy) wymiar, potwierdzany kwitami. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2017-07-20 12:51:17 odpowiedz

Do Suchy i mokry...: w dokumencie rządowym sprzed siedmiu lat czytamy: "podejmowano budowę sortowni odpadów zmieszanych jako samodzielnej instalacji do odzysku surowców wtórnych, co jest technologicznie i środowiskowo nieuzasadnione, bowiem frakcja surowca uzyskana przy sortowaniu odpadów zmi...eszanych wynosi ok. 8 %, co nie stanowi znaczącego udziału. Poza tym jakość odpadów pozyskiwanych w takiej sortowni nie zawsze pozwala na dalsze przetworzenie”... Mijają lata a ciągle dokumenty rządowe są traktowane jako teoretyczne i pleni się marnotrawny krywultyzm... portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/prawdopodobnie-zmarnowalismy-miliardy-na-instalacje-do-odpadow-quot-skutecznosc-10-proc-quot,93708.html rozwiń

Nawet CBA jest bezradne.., 2017-07-20 11:49:08 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE