Segregacja śmieci: mieszkańcy ciągle nie wiedzą jak segregować

• Wątpliwości co do zasad segregacji odpadów ma aż 40 proc. mieszkańców aglomeracji powyżej 500 tys. mieszkańców.
• Na wsi ten problem dotyczy tylko 23 proc. ankietowanych.


Segregacja śmieci: mieszkańcy ciągle nie wiedzą jak segregować
Według 15 proc. dorosłych Polaków w ich sąsiedztwie brakuje pojemników do selektywnego zbierania odpadów (fot. Shutterstock)

Jeśli chodzi o segregację odpadów Polacy na ogół deklarują, że wiedzą, do którego pojemnika lub worka wrzucać dane typy odpadów. 68 proc. badanych dobrze ocenia system informowania o zasadach selektywnego zbierania odpadów w swojej gminie – wynika z badania TNS Polska przeprowadzonego dla Fundacji ProKarton.

Czytaj też: Mamy dość, nie segregujemy

Wątpliwości jak segregować odpady ma 25 proc. Polaków, a 7 proc. w ogóle nie rozumie zasad segregacji w swojej gminie. Do niewiedzy najczęściej przyznają się mieszkańcy dużych miast, a najrzadziej - wsi.

Wątpliwości co do zasad segregacji ma aż 40 proc. mieszkańców aglomeracji pow. 500 tys. mieszkańców. Na wsi ten problem dotyczy tylko 23 proc. ankietowanych.

Należy jednak zauważyć, że liczne deklaracje znajomości systemu segregacji odpadów nie do końca przekładają się na realne działania. Potwierdzają to firmy odbierające odpady z gospodarstw domowych oraz Regionalne Instalacje Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK), które zajmują się sortowaniem odpadów pozyskanych w gminach.

Według 15 proc. dorosłych Polaków w ich sąsiedztwie brakuje pojemników do selektywnego zbierania odpadów.

- Generalnie Polacy mówią, że znają zasady segregacji odpadów, co jest efektem systematycznych działań edukacyjnych i informacyjnych, które zaczynają się już na etapie przedszkola. Jednak realia mają z deklaracjami niewiele wspólnego. Zakłady z branży komunalnej zgłaszają, że mieszkańcy nagminnie wrzucają odpady do niewłaściwych pojemników, a odpady, które można segregować, trafiają do frakcji zmieszanej - komentuje Jan Jasiński, prezes zarządu Fundacji ProKarton i dodaje:

- A przecież np. kartony do płynnej żywności, makulatura czy szkło mogą trafić do recyklingu i zostać ponownie wykorzystane z korzyścią dla środowiska naturalnego. Unijna deklaracja na rok 2030 przewiduje, że tylko 10 proc. odpadów komunalnych ma trafiać na wysypiska, reszta natomiast musi zostać poddana procesom recyklingu.

Jak mówi prezes fundacji czeka nas jeszcze wiele pracy, by osiągnąć taki rezultat, bo wymaga on poprawnego działania kilku elementów, w tym zaangażowania mieszkańców w segregację odpadów „u źródła”, czyli już w gospodarstwach domowych.

- Zapewne osiągnięcie tego celu byłoby łatwiejsze, gdyby systemy odpowiedzialne za zarządzanie odpadami opakowaniowymi miały zakaz składowania odpadów opakowaniowych. Żadne opakowania nie powinny trafiać na wysypiska, a do recyklingu - podkreśla Jasiński.

 

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Mało tego, że Polacy nie wiedzą jak segregować odpady - ale nic w tym dziwnego skoro POprzedni minister środowiska t twierdził nawet, że selektywna zbiórka jest niePOtrzebna... portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/nie-widze-powodu-zeby-nakladac-obowiazek-segregowania-smieci,56300.html

PrzyPOminacz, 2016-04-06 08:17:50 odpowiedz

Do Franek: Lustra, szkło okienne a nawet tzw. "kryształy" domowe są niebezpiecznym zanieczyszczeniem w zbiórce szklanych odpadów opakowaniowych (czyli butelki, słoiki i inne szklane opakowania) - i nie ma się co oburzać, że szkła nieopakowaniowe powinno się wyrzucać do odpadów zmiesza...nych nie podlegających recyklingowi... Tak więc Franku poczytaj trochę w internecie co należy gromadzić w pojemniku na szkło bezbarwne i kolorowe... rozwiń

Recykler, 2016-04-05 19:55:42 odpowiedz

Warszawa: reguła "szkło nieopakowaniowe należy wrzucać do zmieszanych odpadów" - jest chora.
W blokowiskach powinny obowiązywać inne zasady, Niż na wsi.

Franek, 2016-04-05 12:47:16 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE