Segregacja śmieci po nowemu. Czekają nas podwyżki opłat

Ministerstwo Środowiska podyktowało nowe zasady dotyczące segregowania śmieci. Chce też skłonić gminy do segregacji podnosząc opłaty za składowanie odpadów komunalnych. A to oznacza podwyżki.
Segregacja śmieci po nowemu. Czekają nas podwyżki opłat
Z wyliczeń wynika, że wydatki miasta na zbiórkę śmieci w okresie obowiązywania nowej umowy będą o około 10 mln zł wyższe w stosunku do pierwotnych założeń - zapowiadają władze Gliwic (fot.24gliwice.pl)

Obecnie obowiązujące stawki za odbiór śmieci (w Gliwicach zaczynające się od 38 groszy za śmieci zbierane selektywnie w przeliczeniu za metr kwadratowy mieszkania oraz od 76 groszy za m2 mieszkania w przypadku odpadów zbieranych w sposób nieselektywny) nie zachęcają, zdaniem Ministerstwa Środowiska, do ich segregowania. A to poważny problem, bo – jak wynika z unijnej dyrektywy w sprawie odpadów – do końca 2020 roku co najmniej 50% papieru, metalu, tworzyw sztucznych i szkła ma trafiać do recyklingu.

Obecnie wskaźnik ten w skali całego kraju wynosi zaledwie 26% i drugi rok z rzędu praktycznie nie drgnął.

- Istnieje realne zagrożenie nieosiągnięcia wymaganego poziomu, a co za tym idzie, płacenia kar przez Polskę za niewywiązanie się z przepisów unijnych – wskazało w ubiegłym roku ministerstwo. Dlatego szukano sposobu, aby temu zapobiec. I znaleziono. To nowe rozporządzenie resortu w sprawie zmian opłat za tzw. korzystanie ze środowiska.

Czytaj też: Od lipca nowe zasady segregacji śmieci

Dokument przewiduje stopniowe, lecz znaczące podnoszenie stawek za składowanie przez gminy odpadów komunalnych zmieszanych.W górę pójdą też opłaty za składowanie odpadów selektywnych, opakowaniowych, zużytych baterii, akumulatorów czy sprzętu elektrycznego.

Za wywóz 1 tony odpadów zmieszanych trzeba będzie zapłacić odpowiednio 140 zł w 2018 r., 170 zł w 2019 r. i 270 zł w 2020 r.

Podwyżkę resort środowiska argumentuje m.in. tym, że ma ona „napędzać” w gminach zbiórkę z podziałem na poszczególne frakcje i zmobilizować do stosowania innych niż składowanie sposobów zagospodarowania odpadów komunalnych.

Już na etapie dyskusji nad projektem ministerialnego rozporządzenia eksperci z branży komunalnej zwracali uwagę na to, że przyjęte rozwiązania i wpisany w nie stały wzrost opłat środowiskowych będą skutkować wzrostem cen rynkowych za odbiór odpadów. Koszty poniosą zainteresowane gminy i ich mieszkańcy.

Jak wygląda sytuacja w Gliwicach?

W rozstrzygniętym niedawno przetargu na 2,5-letnie zagospodarowywanie odpadów pochodzących z domów gliwiczan, uzyskana w postępowaniu cena okazała się o 25% wyższa od dotychczasowej.
Do przetargu stanęły dwie firmy: gliwicki Remondis i Alba z Chorzowa. Korzystniejszą ofertę zaproponowała spółka z Gliwic i to z nią 13 czerwca miasto podpisało umowę. Zacznie obowiązywać od 1 lipca. Jak informuje Wydział Przedsięwzięć i Usług Gospodarczych UM, do końca czerwca Remondis Gliwice ma obowiązek dostarczyć do nieruchomości jednorodzinnych harmonogramy odbioru odpadów i mycia pojemników, a także pakiety worków biodegradowalnych przysługujących na drugie półrocze.

– Z wyliczeń wynika, że wydatki miasta na zbiórkę śmieci w okresie obowiązywania nowej umowy będą o około 10 mln zł wyższe w stosunku do pierwotnych założeń – zapowiada Piotr Wieczorek, zastępca prezydenta Gliwic dla Miejskiego Serwisu Informacyjnego.

Oznacza to konieczność korekty stawek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, bo to właśnie one – w świetle przepisów Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach – pokrywają w całości koszty funkcjonowania systemu – dodaje Wieczorek.

Projekt uchwały zmieniającej stawki opłaty za gospodarowanie odpadami w mieście został już przygotowany. Po akceptacji prezydenta zostanie przedłożony na jednej z nadchodzących sesji Rady Miasta.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE