Segregujemy śmieci nie tak jak trzeba

Ponad 7 tys. ton śmieci posegregowali mieszkańcy Rudy Śląskiej w pierwszym półroczu obowiązywania tzw. ustawy śmieciowej, co oznacza, że 25 proc. odpadów z terenu miasta jest wyrzucanych w sposób selektywny - poinformowało biuro prasowe Urzędu Miasta.
Segregujemy śmieci nie tak jak trzeba
Z danych za drugie półrocze ubiegłego roku wynika, że mieszkańcy Rudy Śląskiej segregują chętniej niż rok temu. Popełniają jednak błędy, np. nie zgniatają plastikowych opakowań, wrzucają wysegregowane śmieci do niewłaściwych pojemników. "Ponadto wielu mieszkańców nie czyści opakowań wyrzucanych w sposób selektywny, a to oznacza, że są one traktowane jako zanieczyszczenia i odrzucane" - podaje biuro prasowe urzędu.

Urząd Miasta informuje, że ilość zanieczyszczeń w śmieciach segregowanych stale rośnie. Najgorzej jest w przypadku opakowań z tworzyw sztucznych - aż 60 proc.

Najlepiej radzą sobie z segregacją mieszkańcy domków jednorodzinnych, gorzej jest na osiedlach.


Opłata za śmieci segregowane wynosi 9 zł, a za niesegregowane 17 zł od osoby.

W drugiej połowie ubiegłego roku zebrano w Rudzie Śląskiej prawie 28 tys. ton odpadów, z czego ponad 20 tys. ton stanowiły śmieci niesegregowane. Na terenie miasta zebrano 2,3 tys. ton bioodpadów, 1,8 tys. ton odpadów poremontowych i prawie tysiąc ton odpadów wielkogabarytowych. Mieszkańcy wysegregowali również prawie 2 tys. ton papieru, szkła i plastiku.

Od czasu wejścia w życie ustawy śmieciowej firmy odbierające odpady zebrały też prawie 11 ton zużytych urządzeń elektrycznych i elektronicznych, ponad 3 tony opakowań wielomateriałowych, 1,6 tony leków, ponad tonę opakowań z metali, ponad tonę zużytych opon, 240 kg farb, tuszy i klejów, 190 kg lamp fluorescencyjnych i innych odpadów zawierających rtęć. Wśród odpadów znalazło się też 190 kg tekstyliów, 90 kg opakowań zawierających pozostałości substancji niebezpiecznych oraz 50 kg olejów silnikowych.

Od lipca do końca grudnia 2013 roku koszt funkcjonowania nowego systemu gospodarki odpadami wyniósł ok. 8 mln zł.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Chory na raka nerki.:
Zagospodarowanie odpadów już wyselekcjonowanych przez mieszkańców winno skutkować obniżeniem opłat.
Brak wiedzy urzędników o możliwościach wykorzystania wszystkich frakcji bez konieczności składowania skutkuje tym mieszkaniec płaci ponownie za oddany surowiec.
...
Takie postępowanie jest kryminogenne i tylko mafia zrobi biznes ale czy w Polsce nie ma mafii śmieciowej?
Jest technologia opatentowana innowacyjna i polska lecz nie może być wdrożona w praktyce bo istnieje bariera niewiedzy urzędniczej.
Zapraszam na mą stronę Tadeusz Garlicki odpady@wp.pl
rozwiń

T.Garlicki odpady@wp.pl, 2014-02-10 13:59:06 odpowiedz

Przecież gminy na segregowanych i nie segregowanych śmieciach robią dobry interes. Mieszkańcy powinni najwyżej płacić za wywóz śmieci, które dla firm przerabiających śmieci są darmowym surowcem od mieszkańców zaś gminy każą sobie płacić za to tym oczywiście firmom. To jest zwykłe wyłudzanie pieniędz...y od mieszkańców. Dlaczego nie ma, bo pozamykano, punktów skupu surowców wtórnych dla ludności ? A tu jeszcze gminy narzekają na mieszkańców, że źle segregują śmieci i nie zgniatają plastików. A od czego są maszyny, które i tak potem to robią. Niektórych śmieci, nie da się posegregować. Śmieć to jest zawsze śmieć a za surowce wtórne mieszkańcy powinni otrzymać zapłatę. W końcu w Polsce będzie tak jak we Włoszech, że śmieci przechwyciła mafia i robi na tym ogromny biznes. Państwo zaś ma tylko ochłapy a mieszkańcy tak jak w Polsce muszą jeszcze dofinansowywać gminy. rozwiń

Chory na raka nerki., 2014-02-10 12:58:18 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE