PARTNER PORTALU
  • BGK

Sławomir Mazurek zapowiada nowelizację ustawy o czystości i porządku w gminach

  • Piotr Toborek    19 grudnia 2016 - 10:08
Sławomir Mazurek zapowiada nowelizację ustawy o czystości i porządku w gminach
W gospodarce o obiegu zamkniętym nie ma miejsca na kolejne instalcje MBP (fot.(fot. marszow.pl)

• W przyszłym roku można spodziewać się nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
• Ministerstwo chce przede wszystkim wykreślić z ustawy zapisy o głównej roli instalacji do mechaniczno-biologicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych (MBP).




Podczas ostatniego posiedzenia sejmowej podkomisji ds. monitorowania gospodarki odpadami przedstawiciele ministerstwa i posłowie zapoznali się z kilkoma pomysłami na zmianę sposobów gospodarowania odpadami w gminach.

Zaprezentowano m.in. system Eko AB, który działa już m.in. w Płocku.

Minister Sławomir Mazurek zaznaczył jednak, że resort środowiska nie ma zamiaru narzucać samorządom konkretnych systemów czy metod.

Czytaj też: Odpady w Polsce do reformy. Nadchodzi nowa nowelizacja. Co się zmieni?

- To są projekty, które leżą w kompetencjach gmin. Nie jest rolą ministerstwa wskazywanie takiej czy innej technologii. Dla nas ważne są poziomy recyklingu i hierarchia postępowania z odpadami, to co mamy osiągnąć do 2020 roku i co nas czeka w gospodarce o obiegu zamkniętym – mówił minister Mazurek.

Z takim podejściem zgadza się Paweł Głuszyński z Zero Waste Europe, który mówi: - Ministerstwo nie jest od tego, żeby wskazywać najlepsze rozwiązania dla gmin, czy też „wycinać” z planów konkretne instalacje. Nie ma zresztą do tego prerogatyw.

Zmiany systemowe

Ministerstwo zapowiada jednak zmiany systemowe: - W przyszłym roku chcemy się pochylić na ustawą o utrzymanie czystości i porządku w gminach - poinformował Sławomir Mazurek.

Minister zaznaczył, że celem będzie m.in. zadbanie o większą skuteczność ustawy: - Nie chodzi jednak o legislacyjne zmuszanie do postaw ekologicznych, ale o to, żeby ludzie widzieli sens tych działań - mówił.

Paweł Głuszyński zauważa jednak, że ciężko będzie odwrócić to, co zostało zepsute po wprowadzeniu tzw. reformy śmieciowej. – Przyzwyczailiśmy ludzi, że można deklarować segregację, ale tego nie robić i tak łatwo zmienić się tego nie uda. Tym bardziej, że my Polacy ciągle lubimy działać przeciwko władzy.

Jak mówi przedstawiciel Zero Weste nie chodzi o surowe kary, ale pouczanie, pokazywanie, że ktoś nad tym czuwa, że komuś na tym zależy i segregacja ma sens.

Paweł Głuszyński podkreśla także, że wraz z wprowadzaniem filozofii gospodarki o obiegu zamkniętym musi być położony większy nacisk na zapobieganie powstawaniu odpadów:

- Tymczasem chyba samo ministerstwo nie wierzy w to, że może się nam udać ograniczyć powstawanie odpadów, bo w Krajowym Planie Gospodarowania Odpadami przewiduje się do 2022 wzrost ilości odpadów o 20 procent. A przecież w tym czasie GUS przewiduje, że w Polsce będzie nas ponad milion mniej.

Segregacja to podstawa

Zdaniem przedstawiciela Zero Waste Europe problemem jest także wiara w to, że znajdziemy cudowne sposoby, które rozwiążą za nas problem z odpadami: - Ciągle widzę, że liczymy na jakieś maszyny, które za nas zajmą się segregacją, a to się nigdzie w świecie nie udało, podstawą jest segregacja u źródła i to się nie zmieni - mówi.

Konsekwencją wprowadzanie gospodarki o obiegu zamkniętym ma być także wykreślenie z ustawy o czystości i porządku w gminach „przewodniej roli” instalacji MBP.

- I tak już tych instalacji zbudowaliśmy za dużo, w żadnym kraju unijnym nie ma ich tyle, ile funkcjonuje w Polsce – mówi Głuszyński.

Co jednak ciekawe samorządy w Wojewódzkich Planach Gospodarowania Odpadami ciągle wpisują nowe wielkie inwestycje.

- Bo nikt nie ma pomysłu jak wydać fundusze z RPO na inwestycje w gospodarce odpadowej, a najłatwiej pozbyć się problemu poprzez wielką inwestycję – dodaje Głuszyński.

Przedstawiciel Zero Waste podkreśla jednak, że samorządy są w pewnym stopniu usprawiedliwione bo nawet w Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko preferowane są duże instalacje.

- Dlatego mało kto proponuje coś innego niż budowa kolejnego PSZOK-a - dodaje Głuszyński. – Przejrzałem wojewódzkie plany i tylko w jednym, w zachodniopomorskim, znalazłem jakieś inne fajne pomysły na inwestowanie w gospodarkę odpadami: jakieś giełdy, punkty napraw czy wymiany niepotrzebnych rzeczy, czyli dążenie do ograniczenia produkcji odpadów.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (7)

  • ZK1, 2017-05-29 13:35:12

    Ciągłe zmiany i zmiany!! Oddajcie odpady na WOLNY RYNEK i zobowiążcie wszystkie firmy, które działają w tej branży na uzyskaniu i wykazaniu odpowiednich poziomów w recyklingu. Nigdy łańcuch oraz kij nie był pozytywnym narzędziem w edukacji. Administracji Lokalna niech skupi się na utrzymaniu i kont...roli w zakresie porządków i ładu na podległym terenie. Ta wielka KASA, która miała być ze ŚMIECI wcale nie jest taka wielka, przy dzisiejszych zobowiązaniach prawnych.  rozwiń
  • gminy mogą odmrozić uszy, 2016-12-20 20:33:42

    Na wideo z sejmu można usłyszeć wiceministra środowiska, który mówi: „wprowadzanie efektywnych rozwiązań nie jest rolą ministerstwa środowiska – to kompetencja gmin”; czyli tak jakby mówił: mamy demokrację taką, że to gminy mają swobodę w wyborze przyjętych metod i nawet jeśli obywatele będą musieli... skonsumować unijne sankcje finansowe za brak realizacji unijnych standardów ochrony środowiska – to jest to taka wola nieba i z nią się zgadzać trzeba… Opinia publiczna może usłyszy nową wersję podsumowania kadencji: chcieliśmy dobrze – a wyszło jak zawsze - ch…, d… i odpadów zmieszanych kupa… Może usłyszymy nawet i to starsze: my się sankcji nie boimy – rząd i tak się wyżywi...  rozwiń
  • sołtysspiczki, 2016-12-20 11:19:22

    wypoowiedz że ludzie działają przeciwko władzy jest błędne dlaczego np.nieczystości domowe ciekłe władza mówi przzywozić do oczyszczalni gdzie oczyszcza się 20 reszta jest wydalana bezposrednio do rzeki/moja gmina/Na zachodzie np.Niemcy to samo wykożystuje się do nawożenia gruntow bo z oczyszczalni ...to samo i tak wraca na te same grunta poza tym co wylano do rzeki.Minister SZyszko za poprzedniej kadencji wydał rozporzadzenie o możliwości wykożystywania tych odpadow/ciekłych/na własnych gruntach .Tylko że niektóre osoby a moze większość nie czyta tego ,twrzy ustawy-uchwały lokalne egzekwowane przez Sądy .Czas najwyższy aby w radach zasiadały osoby które mają wykształcenie a nie po podstawówkach zerżną z internetu i udają jacy to oni mądrzy jest to plagiat i powinno tym zajmować się organy ścigania  rozwiń