Śmieci. In-house żywe? Nie do końca. 5 proc. gmin korzysta z nowelizacji z 2016 r.

Od wejścia w życie tzw. procedury in-house, w gospodarce odpadami zaledwie 127 gmin (5 proc.) zdecydowało się ją wykorzystać.
Śmieci. In-house żywe? Nie do końca. 5 proc. gmin korzysta z nowelizacji z 2016 r.
W porównaniu do danych z września ubiegłego roku wzrosła nieznacznie liczba podmiotów samorządowych odbierających odpady od mieszkańców. (fot.pixabay.com)

Inna sytuacja występuje w przypadku gminy miejskiej Nowa Ruda oraz gminy Nowa Ruda, gdzie na podstawie porozumienia międzygminnego przeprowadzono wspólne postępowanie o udzielenie zamówienia zgodnie z art. 67 ust. 1 pkt. 14, w wyniku którego każda z gmin zawarła umowę ze spółką Noworudzkie Usługi Komunalne, w której gminy te sprawują kontrolę odpowiadającą kontroli nad własnymi jednostkami, gdyż w skład organów decyzyjnych spółki wchodzą przedstawiciele wszystkich zamawiających. 

- Stwierdzić trzeba jednak, że wprowadzone zmiany nie wywarły do tej pory znaczącego wpływu na rynek - komentuje Karpiński.

Jak wygląda sytuacja niemal rok do roku?

W porównaniu do danych z września ubiegłego roku wzrosła nieznacznie liczba podmiotów samorządowych odbierających odpady od mieszkańców – z 387 na 407, co odpowiada wzrostowi udziału w ogólnej liczbie firm z 52 proc. na 54 proc.

Wśród podmiotów tych pojawia się natomiast coraz więcej firm obsługujących swoją gminę w trybie in-house – obecnie jest to już ponad 30 proc. wszystkich podmiotów samorządowych z uwzględnieniem zakładów budżetowych.

Podobnie znikome zmiany zaobserwowano dotychczas jeśli chodzi o podział rynku wg struktury własnościowej firm. Wprawdzie szacowany udział podmiotów samorządowych wzrósł we wrześniu ubiegłego roku z 31 proc. na 33 proc., jest to jednak wartość mieszcząca się w granicach błędu statystycznego.

- To na pewno nie koniec zmian zachodzących na rynku, jednak ich zakres będzie można ocenić prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku, gdyż kolejna duża grupa postępowań obejmująca ok. 50 proc. gmin powinna zostać rozstrzygnięta do końca 2018 r. - podsumowuje Mariusz Karpiński, wiceprezes HSM.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Małej, kilkutysięcznej gminie wystarczy jeden pojazd, w tydzień objedzie i zbierze zmieszane, w tydzień segregację, w kolejnym znów zmieszane, w ostatnim zielone i jeszcze zostanie czas. Tymczasem: "W zakresie posiadania wyposażenia umożliwiającego odbieranie odpadów komunalnych od właści...cieli nieruchomości oraz jego odpowiedniego stanu technicznego należy zapewnić, aby: 1) w posiadaniu podmiotu odbierającego odpady komunalne od właścicieli nieruchomości znajdowały się co najmniej dwa pojazdy przystosowane do odbierania zmieszanych odpadów komunalnych oraz co najmniej dwa pojazdy przystosowane do odbierania selektywnie zebranych odpadów komunalnych, a także co najmniej jeden pojazd do odbierania odpadów bez funkcji kompaktującej;" to jest nadal rozporządzenie obowiązujące. rozwiń

MP, 2017-07-03 20:51:06 odpowiedz

Pan Karpiński z HSM rżnie głupa, że nie wie o fakcie likwidacji publicznych odpadowych zakładów komunalnych w co najmniej 85 procent gmin w latach 1994-2016 i dalej rżnie głupa, że powrót od patologii do unijnej normalności to prosta sprawa... Niestety - obecny rząd, też rżnie głupa, że nie rozumie ...czym różnimy się od innych starych krajów UE i na czym polega problem - nie tylko w odpadach komunalnych portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/poprawka-senatu-w-sprawie-in-house-pokazuje-sile-brudnych-pieniedzy,81668.html rozwiń

siła brudnych pieniędzy.., 2017-07-03 15:57:17 odpowiedz

W tym materiale w ogóle nie porusza się tematu związków komunalnych, które świadczą usługi w zakresie odpadów komunalnych i zlecają je zakładom budżetowym lub spółkom komunalnym.

producent odpadów, 2017-07-03 14:41:42 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE