Śmieci z Ukrainy nie trafią do Przemyśla

• Władze Lwowa nie radzą sobie z zagospodarowaniem odpadów komunalnych.
• Mer Lwowa zaproponował aby śmieci kupił Przemyśl.
• Polskie miasto nie bierze jednak takiej możliwości pod uwagę.
 Śmieci z Ukrainy nie trafią do Przemyśla
Wieloletnie zaniedbania systemowe dotyczące gospodarowania odpadami sprawiły, że na Ukrainie narasta problem ze śmieciami (fot.fotolia)

Wieloletnie zaniedbania systemowe dotyczące gospodarowania odpadami sprawiły, że na Ukrainie narasta problem ze śmieciami. Szczególne kłopoty ma Lwów, gdzie nie zbudowano jakichkolwiek instalacji, a odpady wywozi się na wysypiska, która działają już grubo ponad pół wieku. Góry odpadów mają wysokość 60 metrów.

Problem jest poważny, według części mediów istnieje niebezpieczeństwo katastrofy ekologicznej, której skutki moglibyśmy odczuć także w Polsce.

Władze Lwowa znalazły rozwiązanie, chciałby śmieci wywozić do Polski, do położonych najbliżej granicy Przemyśla i Rzeszowa. Wbrew pozorom pomysł nie jest wyjątkowy. Od kilku miesięcy np. śmieci z Rzymu jeżdżą do…Niemiec.

W stolicy Italii w związku problemami śmieciowymi ogłoszono międzynarodowy przetarg na wywóz śmieci, który wygrała firma z Niemiec.

Firma przez najbliższe 4 lata będzie zajmować się rzymskimi śmieciami. Pozbycie się tony odpadów kosztować będzie miasto 138 euro.

Pierwszy pociągi z odpadkami z Rzymu ruszyły do Niemiec na początku listopada 2016 roku.
Wcześniej do Niemieckich spalarni jeździły odpady z Neapolu.

Mer Lwowa Andrij Sadowy mówił, że „żadne z miast partnerskich w Polsce nie odmówiło przyjmowania śmieci w celu ich dalszej przeróbki”.

Co innego jednak mówią w Przemyślu.

- Owszem, padła taka propozycja, oficjalna, pisemna, a także w formie telefonu do prezydenta Przemyśla. Jednak przewożenie śmieci ze Lwowa do Przemyśla to zadanie trudne, jeżeli nie niemożliwe do wykonania ze względu na obowiązujące przepisy - mówi Witold Wołczyk, rzecznik prezydenta Przemyśla dla portalu "nowiny24.pl".

Ukraińskie śmieci miałyby trafić do Przemyśla sprasowane i ofoliowane.

Jak się jednak okazuje transportu odpadów zmieszanych przez granicę zabrania rozporządzenie ministra środowiska.

W przypadku odpadów segregowanych, pozwolenie może wydać Główny Inspektor Ochrony Środowiska, w cały proces musiałyby być zaangażowane inne służby.

- W ramach swoich możliwości będziemy się starali wesprzeć samorząd Lwowa wiedzą i doświadczeniem na temat zagospodarowania odpadów – powiedział rzecznik prezydenta Przemyśla Witold Wołczyk dla portalu nowiny24.pl.

Rzeszów nie otrzymał propozycji przyjęcia śmieci ze Lwowa.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

żal czytać co ta swołocz banderowskia robią z naszego lwowa i jego okolic ...ale do czasu UPAdlińskie bydło , jeszcze będziecie (...) w podskokach

SS24, 2017-02-05 08:54:03 odpowiedz

A co w Rzeszowie mają robić z ukraińskimi śmieciami? U nas straszny smród a żyjemy w lesie na górze a nie w dolinie. A Suchy Las pod Poznaniem, gdzie śmieciowa strategia naukowa, biznes musi pracować razem z nauką, bo my zginiemy.

Starsza, 2017-01-31 08:05:37 odpowiedz

Czy to rodzaj pychy, czy to brak rozeznania, czy to ukraińska megalomania . Ludzie na Ukrainie zarabiają pół dolara na godzinę a ich władcy chcą nabywać usługi w Polsce, na które ich nie stać. Dam im radę za darmo: sortować ręcznie odpady i wysyłać do Chin na przerób, może parę groszy dostana z powr...otem. rozwiń

Dobrarada, 2017-01-30 15:11:36 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE