Śmieciowa rewolucja do poprawki

Gospodarka odpadami w Polsce przypomina zarządzanie stajnią Augiasza. Zmienić to miała, obowiązująca od lipca ubiegłego roku, nowa ustawa śmieciowa. Wysypiska nadal jednak pękają w szwach. Zróbcie z tym porządek – poucza Bruksela, grożąc ogromnymi karami.
Śmieciowa rewolucja do poprawki
Do niebieskich pojemników wrzucamy stare gazety, papierowe torebki i tekturowe pudełka. Do żółtych - plastikowe butelki, zakrętki, reklamówki. Do czerwonych - puszki po napojach, drobny złom i kapsle. Kolorowe szkło powinno lądować w zielonych kontenerach, bezbarwne - w białych. Tego swoich urwisów uczą państwo Boscy z popularnego serialu „Rodzinka.pl". Lekcja segregacji idzie jednak na marne. Bo oto dzieciaki widzą, jak przed ich dom podjeżdża śmieciarka. Wyskakują z niej pracownicy zakładu komunalnego i wszystkie te starannie posortowane odpady pakują, jak leci, do jednej komory.

Telewizyjna fikcja? Niestety, smutna polska rzeczywistość. Z danych opublikowanych przez Eurostat wynika, że na wysypiska trafia w naszym kraju aż 73 proc. odpadów komunalnych, a do spalarni - zaledwie 1 proc. W Unii jest to odpowiednio 38 i 22 proc. Recyklingowi poddajemy zaś 18 proc. odpadów. Średnia dla UE wynosi 25 proc. Na kompost przeznaczamy tylko 8 proc. odpadów.

Tak jest, a jak być powinno? Zgodnie z przyjętymi zobowiązaniami, do 2020 r. mamy składować na wysypiskach do 35 proc. odpadów. Reszta ma być wtórnie wykorzystana, spalona lub kompostowana. W przeciwnym razie spotkają nas wysokie unijne kary.

Wydawało się, że łatwiej będzie spełnić wymogi Brukseli po wejściu w życie 1 lipca ubiegłego roku tzw. ustawy śmieciowej. Tyle, że jej wdrożenie pozostawia wiele do życzenia. Złe przygotowanie samorządów do zmiany, dumpingowe ceny w przetargach, instalacje na papierze - to tylko niektóre problemy nowego systemu gospodarki odpadami.

 Jest źle, ale było gorzej

Czy ustawa śmieciowa nadaje się do... kosza? Bynajmniej. Przed jej wprowadzeniem było znacznie gorzej niż teraz. Jedna piąta Polaków w ogóle nie płaciła za produkowane przez siebie śmieci. Właściciele domków jednorodzinnych pozbywali się worków z odpadami na poboczach dróg. Podmiejskie lasy i łąki przypominały wysypiska. W niektórych gminach umowę na wywóz odpadów podpisywało 10 proc. gospodarstw domowych - reszta lądowała w ustronnych miejscach. Nic nie pomagało odwoływanie się do poczucia odpowiedzialności społecznej i ludzkich sumień.

- Dane z samorządów dotyczące wdrożenia ustawy dopiero spływają - informuje Paweł Mikusek, rzecznik prasowy Ministerstwa Środowiska. - Ocenę jej realizacji wyda dopiero co powołany zespół przedstawicieli samorządów, spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych oraz przedsiębiorców pod kierownictwem prof. Andrzeja Kraszewskiego. Owocem pracy tego gremium będą też rekomendacje zmian w rzeczonej ustawie, a także kodeks dobrych praktyk.

Według Mikuska, pomimo wszystkich zastrzeżeń, ustawa śmieciowa to krok w dobrą stronę. Powstała konstrukcja prawna obarczająca odpowiedzialnością za śmieci samorządy i odbiorców indywidualnych. Zbudowano ją na prostym założeniu: stała opłata w gminie sprawi, że mieszkańcom nie będzie opłacało się oszukiwać i niszczyć środowiska.

- Tyle teorii. Praktyka jest taka, że nielegalne wysypiska, które wraz z rewolucją śmieciową miały zniknąć z polskiego krajobrazu, nadal straszą - ubolewa Jarosław Kasprzyk, edukator ekologiczny z Klubu Gaja.

 


KOMENTARZE (8)ZOBACZ WSZYSTKIE

" dr Szymański z InE. - Na razie z tym nie jest najlepiej. Wystarczy wspomnieć, że mamy w Polsce tylko jeden zakład przerabiania szkła - w Wyszkowie - a jego moce są ograniczone." Jeżeli w takim artykule powołuje się na słowa "eksperta", który nie ma aktualnej wiedzy dotyczącej ...stanu recyklingu szkła to źle świadczy nie tylko o ekspertach. W chwili obecnej jest kilka nowoczesnych stacji uzdatniania szkła w Polsce: Krynicki Recykling: Wyszków, Pełkinie, Rhenus Recycling - zakład w Pile, PolAmPack Orzesze, TEW Ruda Śl. Proszę korzystać z prawdziwych ekspertów i pisać prawdę!!! rozwiń

zorientowany, 2014-03-07 14:19:38 odpowiedz

Potrzebne jest spokojne przyjrzenie się temu, co dzieje się z naszymi odpadami. Nikt nie wie dokładnie, a składowiska pęcznieją, podobnie jak i żwirowiska, lasy, itp. Czy tak to miało wyglądać? Czytajcie rewolucja odpadowa.pl. Sami możecie zmieniać swoje otoczenie!

starszy absolwent, 2014-03-04 19:59:43 odpowiedz

A jak to wszystko ma się do Ustawy o Ochronie Danych Osobowych? Firmy smieciowe maja nasze dane od gmin, gminy nie porejestrowały zbiorów w GIODO, w ślad za czym nie mogą przetwarzać danych mieszkańców a już tym bardziej przekazywać te dane firmom.

mieszkaniec, 2014-03-04 10:41:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE