Śmieciowy alarm dla Warszawy

  • Przegląd prasy/Gazeta Stołeczna
  • 04-04-2011
  • drukuj
Za dwa lata stołecznych odpadów nie będzie ani gdzie wywozić, ani gdzie spalać. Jedyne miejskie wysypisko właśnie zostało zamknięte.
Śmieciowy alarm dla Warszawy

Nowe, planowane w Zielonce, nie powstanie – pisze „Gazeta Stołeczna”.

Od piątku nie działa jedyne należące do miasta wysypisko Łubna pod Górą Kalwarią. Warszawa wywozi teraz odpady na inne składowiska, ale musi płacić za ich przyjęcie (ok. 5 mln zł rocznie).

Zgodnie z Planem Gospodarki Opadami dla Mazowsza śmieci z Warszawy miały trafiać do jednego z czterech planowanych wysypisk: Łubna II, Otwock-Świerk, Słabomierz-Krzyżówka pod Mszczonowem lub Zielonka.

Trzy pierwsze lokalizacje oprotestowali mieszkańcy i samorządy. Tylko władze Zielonki zgodziły się na budowę składowiska na swoim terenie.

Warszawa razem z tą podwarszawską gminą chciała zbudować nowoczesny zakład utylizacji śmieci oraz wysypisko. Jednak plan władz Warszawy nie ma szans na realizację. Zielonka nie ma prawa do gruntu, na którym miało powstać wysypisko.

Chodzi o 43 hektary podwarszawskiego lasu, które należą do nadleśnictwa Drewnica. W 2004 r. starosta wołomiński w formie darowizny przekazał ten grunt gminie Zielonka z przeznaczeniem na budowę składowiska i zakładu utylizacji śmieci dla stolicy.

Lasy Państwowe nie zgodziły się na wpisanie do księgi wieczystej gruntu w gminie Zielonka. To zablokowało plany budowy instalacji odpadowych.

Warszawa produkuje rocznie ok. 800 tys. ton odpadów. Miażdżąca większość trafia na przepełnione wysypiska. Dziś na Mazowszu działa 68 składowisk. Większość z nich nie spełnia jednak unijnych norm i ponad 50 z nich trzeba zamknąć do 2015 r.

Unia Europejska żąda segregacji, sortowania i utylizacji śmieci zamiast prymitywnego składowania na wysypiskach. Stołeczny ratusz przez długie lata nie inwestował jednak w zakłady utylizacji. Miasto nie ma żadnej własnej sortowni czy kompostowni z prawdziwego zdarzenia.

Warszawa nie stworzyła też systemu selektywnej zbiórki odpadów. Ponadto od lat w martwym punkcie tkwią plany rozbudowy przestarzałej spalarni na Targówku – pisze „Gazeta Stołeczna”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE