Spalarnia odpadów w Gdańsku jednak nie dla niemieckiego koncernu?

KIO uwzględniła odwołanie konsorcjum Astaldi ws. wyników przetargu na budowę w formule partnerstwa publiczno-prywatnego spalarni odpadów w Gdańsku. W efekcie to właśnie do tego wykonawcy może trafić pokaźny kontrakt.
Spalarnia odpadów w Gdańsku jednak nie dla niemieckiego koncernu?
Jako najkorzystniejsza została wybrana oferta EEW. fot. PTWP (Paweł Pawłowski)

Przypomnijmy, że pod koniec czerwca komunalna spółka Zakład Utylizacyjny w Gdańsku otrzymała dwie oferty końcowe w ramach dialogu konkurencyjnego. Złożyły je niemieckie EEW (poprzez spółkę ITPOK Gdańsk) oraz konsorcjum włoskich spółek Astaldi i Termomeccanica Ecologia wraz z francuskim TIRU.

- Ceny zaproponowane przez obu oferentów są zbliżone. EEW zaoferowało 426,3 mln zł za zaprojektowanie i wybudowanie spalarni. Cena włosko-francuskiego konsorcjum jest o 37,5 mln zł wyższa. Uśrednione, roczne koszty eksploatacji instalacji wahają się od 29,2 mln zł (konsorcjum włosko-francuskie) do 31,5 mln zł (niemieckie EEW) - podał wówczas zamawiający.

Dwa tygodnie później jako najkorzystniejsza została wybrana oferta EEW.

- W założeniach przetargowych postawiliśmy bardzo wysokie oczekiwania. Nie mam wątpliwości, że zbuduje on nowoczesną i bardzo bezpieczną elektrociepłownię na odpady. Oczywiście, drugi z oferentów ma prawo skorzystać z odwołania do KIO, więc trudno jeszcze rozstrzygać, kiedy będzie możliwe podpisanie umowy - powiedział wówczas Michał Dzioba, prezes Zakładu Utylizacyjnego.
Sukces w KIO

Drugi z oferentów faktycznie skorzystał z odwołania i - jak przekazała środę portalowi wnp.pl kancelaria prawna DZP, która reprezentuje włosko-francuskie konsorcjum - zrobił to skutecznie.

- W wyniku rozstrzygnięcia KIO zamawiający został zobowiązany do ponownej oceny ofert, odrzucenia oferty konkurentów i wyboru oferty konsorcjum jako najkorzystniejszej, co tym samym otwiera mu drzwi do realizacji umowy PPP, której wartość przekracza 1,5 mld zł - poinformowało DZP.

Dodało, że KIO podzieliła większość zarzutów stawianych przez konsorcjum w odwołaniu, w tym zarzut dotyczący błędu w obliczaniu ceny w ofercie konkurenta, polegającego na zastosowaniu nieprawidłowej stawki VAT.

- Co ciekawe, zamawiający nie zdecydował się na określenie referencyjnej stawki VAT w dokumentacji postępowania, ani również na pozyskanie stosownej interpretacji podatkowej. Co więcej, dążył do oceny ofert na podstawie cen netto podanych w ofertach, co KIO uznała za nieprawidłowe i sprzeczne z obowiązującymi przepisami - podała DZP.

Zaznaczyła, że w konsekwencji wyroku, zamawiający powinien dokonać ponownej oceny ofert i odrzucić ofertę EEW.

Więcej przeczytasz tutaj. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE