Spalarnia odpadów w Gdańsku. Są chętni do budowy, co z dofinansowaniem?

Zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej Piotr Grzelak przyznał, że instalacja powstanie "pod warunkiem, że miasto otrzyma dotację unijną". Miasto jest jednak dobrej myśli.
Spalarnia odpadów w Gdańsku. Są chętni do budowy, co z dofinansowaniem?
Instalacja w Gdańsku ma być uruchomiona w 2021 r. (fot.ptwp)

• Niemiecki koncern EEW i konsorcjum włosko-francuskie Astaldi, Tiru i Termomeccanica Ecologia chcą zaprojektować, zbudować i eksploatować przez 25 lat spalarnię odpadów w Gdańsku.

• Do końca roku powinna zostać podpisana umowa z wykonawcą.

• Instalacja ma być uruchomiona w 2021 r.

 

Podczas konferencji prasowej w Gdańsku poinformowano, że w przetargu na zaprojektowanie, budowę oraz 25-letnią eksploatację spalarni odpadów w Gdańsku wpłynęły oferty podmiotów reprezentujących niemiecki koncern EEW oraz konsorcjum włosko-francuskie, Astaldi, Tiru i Termomeccanica Ecologia.

Zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki gospodarczej Aleksandra Dulkiewicz mówiła podczas konferencji, że "osiągnięty został kamień milowy w procesie realizacji tej inwestycji". Dodała, że "wpłynęły dwie oferty, bardzo uznanych koncernów w branży termicznej utylizacji odpadów, dzięki czemu mamy pewność, że niezależnie od tego, którą ofertę wybierzemy, będzie to rozwiązanie najwyższej jakości, a przede wszystkim sprawdzone i bezpieczne dla mieszkańców i środowiska".

Poinformowano, że EEW zaprojektowanie i budowę spalarni wyceniło na ponad 426 mln zł. Cena włosko-francuskiego konsorcjum jest o 37,5 mln zł wyższa. Uśrednione, roczne koszty eksploatacji instalacji wahają się od 29,2 mln zł (konsorcjum włosko-francuskie) do 31,5 mln zł (niemieckie EEW).

Czytaj też: W Polsce masowo znikają odpady. Spalarnie ukryłyby problem?

Około 50 proc. kosztów budowy stanowią rozwiązania związane z oczyszczaniem spalin oraz bezpieczeństwem środowiskowym. Dyrektor wydziału gospodarki komunalnej Urzędu Miejskiego w Gdańsku Sławomir Kiszkurno podkreślił, że miasto wraz z Radą Interesariuszy Zakładu Utylizacyjnego (m.in. z przedstawicielami mieszkańców) zaostrzyło normy środowiskowe dla spalarni w stosunku do tych narzuconych przepisami.

"Nasze wymagania dotyczące norm narzucone oferentom są o 100 proc. wyższe od obowiązujących, szczególnie w kwestiach tlenków azotu, dioksyn i furanów" - zapewnił Kiszkurno.

Oceny złożonych ofert oraz wyboru wykonawcy dokona Zakład Utylizacyjny w Gdańsku, spółka miejska prowadząca postępowanie. Według założeń umowa z wykonawcą powinna być podpisana do końca roku. Planuje się, że instalacja zostanie uruchomiona w 2021 roku.

Zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej Piotr Grzelak przyznał, że "pod warunkiem, że miasto otrzyma dotację unijną". Zapewnił, że "wniosek o dofinansowanie został bardzo pozytywnie oceniony przez instytucję opiniującą, NFOŚiGW". Grzelak liczy, że "w tym roku podpisana zostanie też umowa na dofinansowanie inwestycji".

Czytaj też: Każda nowa spalarnia powstanie tylko dlatego, że są pieniądze

Odpady do spalarni w Gdańsku, która ma stanąć na terenie Zakładu Utylizacyjnego, będą dostarczać zakłady zagospodarowania odpadów z trzech regionów: gdańskiego, tczewskiego, kwidzyńskiego. Planowane moce przerobowe instalacji to 160 tys. ton rocznie. Będzie to średnia spalarnia w skali kraju, a niewielka porównując do tych zachodnioeuropejskich.

Czytaj też: Szadółki będą mniej śmierdzieć?

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.