PARTNER PORTALU
  • BGK

Spalarnie nadal dostają unijne wsparcie. Czy będziemy spalać śmieci z Europy?

  • Piotr Toborek    16 marca 2018 - 06:00
Spalarnie nadal dostają unijne wsparcie. Czy będziemy spalać śmieci z Europy?
W wojewódzkich planach gospodarki odpadami zapisano możliwość budowy 34 spalarni (fot. Pixabay)

Za wszystko na końcu zapłacą mieszkańcy, bo spalanie to bez wątpienia – i tego nikt nie zaneguje – jeden z najdroższych ze sposobów unieszkodliwiania odpadów. Przy tym wcale nie jest to rozwiązanie ekologiczne.




  • NFOŚiGW zdecydował o wielomilionowych dotacjach dla spalarni w Gdańsku i Olsztynie.
  • W wojewódzkich planach gospodarki odpadami zapisano możliwość budowy 34 spalarni.
  • Jeśli zostaną wybudowane, będzie można spalić ok. 60 procent odpadów, które powstają w Polsce.

W ostatnich miesiącach coraz częściej pojawiają się w mediach informacje o pomysłach na budowę w Polsce kolejnych spalarni. Od pomysłu, a nawet rozpoczęcia procedur do budowy droga jednak jeszcze daleka. Co innego w przypadku instalacji, które otrzymują obietnice unijnych dotacji. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ostatnich dniach pozytywnie zaopiniował wnioski o idące w setki milionów wsparcie dla budowy spalarni w Gdańsku (335 mln zł) i Olsztynie, gdzie Fundusz ma przekazać Miejskiemu Przedsiębiorstwu Energetyki Cieplnej 181 mln zł. Spalarnia ma dostarczać ciepło dla części miasta.

Czytaj też: Inwestycje: 353 mln zł dotacji na spalarnię odpadów w Gdańsku

- Z wielką przyjemnością informujemy, iż nasz wniosek o dofinansowanie projektu pn. „Budowa instalacji termicznego przekształcania frakcji energetycznej z odpadów pochodzących z odpadów komunalnych, z odzyskiem energii elektrycznej i cieplnej wraz z infrastrukturą towarzyszącą” znalazł się na pierwszym miejscu listy projektów wybranych do dofinansowania -  poinformowała Lidia Warnel, wiceprezes zarządu spółki ds. ekonomicznych.

Czytaj: Budimex krytycznie o przetargu na spalarnię w Warszawie

Decyzje mogą być zaskakujące dla tych, którzy śledzą unijne opnie na temat przyszłości spalania jako sposobu przetwarzania odpadów.

Zaskakujące są także wobec deklaracji wiceministra Sławomira Mazurka, który wielokrotnie wyraźnie mówił o braku poparcia dla budowy spalarni ze strony ministerstwa. Jak to pogodzić z ostatnimi decyzjami NFOŚiGW?

- Jest to rzeczywiście pewnego rodzaju schizofrenia – przyznaje Piotr Rymarowicz z Towarzystwa na rzecz Ziemi, stowarzyszenia, które czynnie – także w sądach – walczy z wszelkimi próbami obchodzenia prawa, głównie przy inwestycjach dotyczących gospodarki odpadami.

Jak mówi nasz rozmówca, ten rozdźwięk widać nie tylko u nas w kraju, ale także w Komisji Europejskiej, bo to przecież UE, która wprowadza gospodarkę o obiegu zamkniętym, jednocześnie  przeznacza ogromne środki na instalacje przetwarzania cieplnego.

- Komisja Europejska wciska nam brutalnie te spalarnie, a z drugiej strony mówi o poziomach recyklingu w wysokości 65-70 procent. Tego się nie da pogodzić. To się wyklucza – dodaje Rymarowicz.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (22)

  • młoszy absolwent, 2018-03-19 08:03:40

    Do starszy absolwent: dioksyny i furany to nieszkodliwe przyprawy, podobnie jak nowiczok...
  • hajer, 2018-03-18 22:02:22

    Kłamie pan i podaje zmyślone informacje.
  • starszy absolwent, 2018-03-18 22:00:47

    Do Bogdan Sedler: z dioksynami i furanami kłamstwa pani pisze.