Spalarnie śmieci, Konin: inwestycja na półmetku

Na budowie spalarni odpadów w Koninie prace budowlane i montażowe przebiegają zgodnie z harmonogramem.
Spalarnie śmieci, Konin: inwestycja na półmetku
Sylwetka budowanego obiektu pokrywa się z komputerową wizualizacją (fot. mat.pras.)

Jak podkreśla Ryszard Sławiński z Miejskiego Zakładu Gospodarki Odpadami Komunalnymi w Koninie wszystkie węzły technologiczne, a jest ich dziesięć, są w końcowej fazie montażu. Największe zainteresowanie budzi węzeł odzysku i przetwarzania energii oraz węzeł oczyszczania spalin.

Zakład Termicznego Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych w Koninie rocznie będzie spalał około 100 tysięcy ton odpadów. Według założeń, inwestycja ma odzyskiwać z odpadów energię - elektryczną i cieplną.

Przedstawiciele konińskiej spalarni zapewniają, że zarówno parametry określone przez dyrektywę Unii Europejskiej i Rozporządzenie Ministra Środowiska, jak i gazy, odory będą na bieżąco monitorowane.

- Bezwzględnie przestrzegane normy reżimu technologicznego – zapewnia prezes MZGOK Jan Skalski. – Nasza spalarnia na stronie internetowej będzie udostępniała bieżące rejestrowane wielkości stężeń składników zanieczyszczeń emitowanych do powietrza. Na wjeździe do zakładu zamontowany będzie telebim na którym wyświetlane będą bieżące dane o poziomie emisji oraz będą one on-line przekazywane do instytucji kontrolujących.

Konińska inwestycja zlokalizowana jest w strefie przemysłowej między Elektrownią „Konin” a Hutą Aluminium „Konin”.

W czerwcu 2013 r. uzyskała akceptację Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, 28 października tego roku prezydent Konina wydał pozwolenie na budowę a już 3 listopada wykonawca wszedł na plac budowy.

Budowa Zakładu Termicznego Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych to część większego projektu pn. „Uporządkowanie gospodarki odpadami na terenie subregionu konińskiego” współfinansowanego przez UE. Drugie to rekultywacja 14 nieczynnych gminnych składowisk odpadów.

Wartość całego projektu to 310 mln zł (netto), w tym 154 mln zł (netto) to dofinansowanie z Funduszu Spójności, 145 mln zł to pożyczka z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i 11 mln zł to środki własne.

Nie zmienia to faktu, że niektórzy uważają budowę spalarni śmieci za ślepą uliczkę.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.