PARTNER PORTALU
  • BGK

Specjalne strefy dla wiatraków

  • newseria.pl    20 sierpnia 2012 - 08:57
Specjalne strefy dla wiatraków

Minimalna odległość, w jakiej powinno stawiać się wiatraki to 500 m – ocenia Polska Akademia Nauk. Badacze z Instytutu Energetyki Odnawialnej wręcz przeciwnie – twierdzą, że zamiast ograniczania terenów pod takie inwestycje, trzeba wyznaczyć specjalne strefy, gdzie będą mogły powstawać elektrownie.




– Odgórnie narzucone odległości, niezależnie od tego, czy będzie to 500 metrów, czy 2 tysiące metrów, po prostu się nie sprawdzają – mówi Katarzyna Michałowska-Knap z Instytutu Energetyki Odnawialnej.

Czytaj też: Wiatraki zbyt blisko domów

W wielu regionach Polski trwa spór między inwestorami, mieszkańcami i samorządowcami o elektrownie. Wiatrakowe inwestycje bywają blokowane, a jednym z argumentów przeciwko nim jest to, że stawiane są zbyt blisko domów.

Czytaj też: Wiatraki psują krajobraz

Niedawno PAN opracował raport, w którym dowodzi, że odległość między siedzibami ludzkimi a elektrowniami powinna wynosić minimum 500 m. Z tymi wytycznymi nie zgadzają się eksperci z Instytutu Energetyki Odnawialnej. Ponieważ zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, dla każdej tego typu inwestycji wydawana jest ocena oddziaływania na środowisko i te regulacje są wystarczające.

– Za każdym razem ocenia się hałas, jaki wystąpi przy maksymalnie niekorzystnych uwarunkowaniach. Czyli, zakładając, że farma wiatrowa będzie funkcjonowała przy pełnej mocy np. w nocy, gdy poziom hałasu jest najwyższy, ocenia się, jaki on będzie przy zabudowaniach znajdujących się najbliżej elektrowni – wyjaśnia Katarzyna Michałowska-Knap.

Czytaj też: Wiatraki 3 km od zabudowań

Jeśli dopuszczalny poziom hałasu zostaje przekroczony, wiatrak trzeba od tych zabudowań „odsunąć”. Choć nie jest to jedyne rozwiązanie. Są producenci oferujący możliwość zmniejszenia emisji hałasu. Wiąże się to z nieznaczną redukcją produkcji z takiej elektrowni wiatrowej.

<!-- pagebreak //-->

W opinii przedstawicieli Instytutu, mimo że obecnie obowiązujące regulacje dotyczące tego typu inwestycji są wystarczające, można je jeszcze ulepszyć. Tak, by stawianie wiatraków było obarczone mniejszym ryzykiem, np. z powodu protestów mieszkańców. Zrobiono tak np. w Niemczech i Hiszpanii, gdzie przeprowadzono proces planowania i wyodrębniono obszary pod budowę farm.

– Dobrze byłoby, aby przygotowując miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, samorządy kierowały się wskazaniami choćby takimi, jak zawarte w projekcie koncepcji zagospodarowania przestrzennego kraju. Zaleca się w nich wprowadzanie do planów obszarów, na których można lokalizować elektrownie wiatrowe – informuje Katarzyna Michałowska-Knap. – Podkreślam, że chodzi o obszary, gdzie można je stawiać, a nie, gdzie jest to wykluczone.

Jak wyjaśnia ekspertka, przy ustalaniu tych obszarów możliwe byłoby uwzględnianie szeregu innych czynników poza poziomem hałasu. Na tej podstawie dopiero określono by konkretne odległości dla danej gminy czy obszaru, gdzie farmy wiatrowe mogłyby ewentualnie zostać zlokalizowane.

Dementuje również opinie przeciwników wiatrakowych inwestycji mówiące o ich negatywnym wpływie na organizm ludzki, m.in. o migotaniu.

– Nie ma żadnych badań, które by to potwierdzały. Co więcej, jeżeli chodzi o wpływ na organizm ludzki, to gdyby rzeczywiście on miał mieć miejsce, to prawdopodobnie w Hiszpanii i w Niemczech powinniśmy mieć w tej chwili epidemie. To są kraje o największym rozwoju energetyki wiatrowej – podkreśla ekspertka.

Jednak, jak zaznacza, nie ma stamtąd sygnałów świadczących o tego typu negatywnym oddziaływaniu na człowieka. Wszystkie doniesienia o takich dolegliwościach po zweryfikowaniu zostały obalone.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (6)

  • do Iry, 2012-08-21 14:37:39

    Co to jest? Może jakiś aktualny hit,prawdaż!
  • LIKWIDATOR, 2012-08-21 10:45:54

    nie dla megakorporacji budujacych mega wiatrki na warmii i mazurach nie bedziecie znaszej krainy robić trzeciego świata,- zniszczonego krajobrozowo i wyzyskiwanego ekonomicznie .chyba ze po naszym trupie .WALCZMY!!!
  • aka, 2012-08-21 08:03:58

    Byłoby dobrze, gdyby przytaczając wyniki owej ekspertyzy PANu zaznaczano, że badania robione były dla wiatraków o wysokości 100 m. Razem ze wzrostem wysokości odległość powinna wzrastać. I tak dzieje się miedzy innymi w przytaczanych przez Panią przykładach Niemiec czy Holandii, gdzie decyduje o tym... kryterium krajobrazowe.  rozwiń