Spokojnie, kaloryfery w stolicy będą ciepłe

Firmy ciepłownicze nie są zainteresowane podwyższaniem cen ciepła w sposób nieuzasadniony - uważa prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie Jacek Szymczak. Ocenił, że nie widzi zagrożenia dla warszawskiego systemu ciepłownictwa po prywatyzacji SPEC-u.
Spokojnie, kaloryfery w stolicy będą ciepłe

We wtorek władze stolicy podpisały finalną umowę sprzedaży Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej na rzecz francusko-australijskiej firmy Dalkia. Środki w wysokości 1,44 mld zł trafiły do kasy miasta.

Czytaj tez: Sfinalizowane przejęcie SPEC

Rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk powiedział, że 750 mln zł z tej kwoty zostało już zapisanych w tegorocznym budżecie miasta m.in. na inwestycje infrastrukturalne. Pozostała część znajdzie się w budżecie na lata następne z przeznaczeniem głównie na inwestycje.

Prezes IGCP podkreślił w środę, że z procesami prywatyzacji firm ciepłowniczych nie należy wiązać podwyżek cen ciepła. "To są zupełnie dwie niezależne sprawy. Po pierwsze, regulacje cen ciepła podlegają zatwierdzaniu przez Urząd Regulacji Energetyki. Odbywa się to na takich samych zasadach dla przedsiębiorstw komunalnych, państwowych oraz sprywatyzowanych" - powiedział. Po drugie - jak dodał - w interesie przedsiębiorców ciepłowniczych nie jest podwyższanie cen za ciepło, ponieważ cały czas działają na rynku, który nie jest wbrew powszechnemu mniemaniu monopolem naturalnym.

Prezes IGCP zaznaczył, że istnieje zawsze alternatywa wobec ciepła systemowego. Są to m.in. lokalne źródła oraz sieci gazownicze. "Firmy ciepłownicze nie są zainteresowane tym, by podwyższać w sposób nieuzasadniony cen ciepła" - powiedział. Dodał, że prywatyzacja takich spółek nie jest celem samym w sobie i nie należy jej wiązać z podwyżkami cen ciepła. "Daje ona możliwości rozwoju przedsiębiorstwa, a także pewne środki dla miasta" - powiedział.

Według prezesa Izby, ceny ciepła w Polsce są w sposób naturalny bardzo zróżnicowane. Wynika to m.in. z tego, że niektóre przedsiębiorstwa wykorzystują do produkcji ciepła węgiel, inne gaz czy olej.

"Warszawa, jako największe miasto w Polsce ma dużą liczbę klientów. Mówiąc obrazowo na jeden kilometr sieci ciepłowniczych przypada dużo odbiorców. Przy tego typu założeniu zawsze jest szansa, że produkt dostarczany przy masowym odbiorze będzie tańszy, niż w przypadku, gdy odbiorców jest mniej. Dlatego ceny ciepła w stolicy są dużo poniżej średniej krajowej" - podkreślił.

Szymczak zwrócił uwagę, że Dalkia jest inwestorem branżowym, właścicielem wielu systemów ciepłowniczych w Polsce. "Firma ta zna branżę i potrafi prowadzić ten przemysł. Nie widzę zagrożenia dla warszawskiego systemu ciepłowniczego, zarówno pod względem podwyżek cen ciepła, jak również pod kątem realizacji inwestycji".

SPEC to wiodący dostawca ciepła w Polsce, zarządzający największym systemem ciepłowniczym w UE i jednym z największych na świecie, o długości 1700 km. Spółka zaspokaja ok. 80 proc. potrzeb cieplnych miasta, ogrzewa ponad 19 tys. obiektów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.