PARTNER PORTALU
  • BGK

Spór o definicję przyłącza kanalizacyjnego

  • GK    11 kwietnia 2012 - 13:14
Spór o definicję przyłącza kanalizacyjnego

Gminy i przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne różnie interpretują definicję przyłącza kanalizacyjnego, przez co jedni odbiorcy płacą za nie więcej od innych. Resort obiecuje doprecyzować przepisy.




Według posła Waldy Dzikowskiego niektóre zapisy ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków rodzą sytuacje, w których właściciele posesji płacą więcej od innych za przyłącza do kanalizacji. Przyczyną jest nieprecyzyjna definicja przyłącza określona w art. 2 ust. 5 ustawy, która powoduje różne interpretacje.

Czytaj też: Kanalizacja pod lupą NIK


Według ekspertów, definicja nie wskazuje jednoznacznie, czy przyłączem jest przewód biegnący od studzienki do sieci głównej, czy też od studzienki do nieruchomości. Podobne trudności w interpretacji pojawiają się, gdy studzienki nie ma.

Czytaj też: Problem ze ściekami w gminach

– Wszystko to powoduje, że gminy i przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne różnie postępują i wskutek takiej różnej interpretacji niektórzy właściciele posesji płacą więcej, a inni mniej – argumentuje poseł.

Czytaj też: Kanalizacja w gąszczu przepisów

Dlatego, w interpelacji do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej, zapytał, czy resort dostrzega potrzebę zmiany przepisów lub doprecyzowania definicji przyłącza kanalizacji.

Odpowiadając na interpelację Piotr Styczeń, podsekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej przypomniał, że ustawa definiuje przyłącze jako „odcinek przewodu łączącego wewnętrzną instalację kanalizacyjną w nieruchomości odbiorcy usług z siecią kanalizacyjną, za pierwszą studzienką, licząc od strony budynku, a w przypadku jej braku do granicy nieruchomości gruntowej”.

<!-- pagebreak //-->

Wyjaśnił, że zgodnie z rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych instalacja kanalizacyjna to układ przewodów kanalizacyjnych w budynku wraz z armaturą i wyposażeniem, mający początek w miejscu połączenia przewodów z przyborami kanalizacyjnymi w pomieszczeniach, a zakończenie na wlotach poziomych przewodów kanalizacyjnych do pierwszych od strony budynku studzienek umieszczonych na zewnątrz budynku.


Wiceminister przyznał, że definicja przyłącza jest rozstrzygnięciem bardzo istotnym, ponieważ ustawa przewiduje, że koszty wykonania przyłączy ponosi odbiorca usług, a nie przedsiębiorstwo wodno-kanalizacyjne.

Piotr Styczeń przypomniał, że dla określenia zakresu obowiązków odbiorcy usług w zakresie budowy przyłączy istotna jest uchwała Sądu Najwyższego z 13 września 2007 r., w której wskazano, że odcinek przewodu kanalizacyjnego łączący wewnętrzną instalację kanalizacyjną w nieruchomości odbiorcy z istniejącą siecią kanalizacyjną stanowi w części leżącej poza granicą nieruchomości gruntowej urządzenie kanalizacyjne. W orzeczeniu tym SN wyznaczył wyraźną granicę dla przyłączy, wskazując, że jest nią granica nieruchomości gruntowej, poza którą odbiorca usług nie jest podmiotem zobowiązanym do ponoszenia kosztów budowy przewodu, tym samym ten odcinek przewodu nie jest przyłączem w rozumieniu ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków.

Wiceminister uznał, że doprecyzowanie definicji przyłącza kanalizacyjnego przy najbliższej nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, poprzez ograniczenie go do odcinka znajdującego się w granicach nieruchomości podłączanej, zgodne będzie z intencją Sądu Najwyższego i ujednolici zasady długości realizowanych przyłączy wodno-kanalizacyjnych.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • Łukasz Kasprowicz, 2012-04-13 08:11:21

    Nie tylko Waldy ma wątpliwości:)