Spór o wodę w Miedzianej Górze

  • Gazeta Wyborcza Kielce
  • 15-10-2009
  • drukuj
Większość mieszkańców z gminy Złota i wszyscy z Miedzianej Góry zostaną bez wody? Zakręcenie kurków zapowiada dostarczający ją związek Ponidzie, bo nie może się dogadać się z samorządami -donosi "Gazeta Wyborcza Kielce".

- Właśnie dostałem wypowiedzenie umowy o dostarczanie wody. To skandal, jak to możliwe? Najpierw z sąsiadami składaliśmy się na wodociąg, płacę regularnie rachunki i mam zostać bez wody? - denerwuje się Dariusz Michalak, mieszkaniec Miedzianej Góry.

Takie pismo od Związku Międzygminnego Ponidzie z informacją, że związek wypowiada umowę na dostarczanie wody z dniem 31 grudnia 2009 dostali m.in. wszyscy mieszkańcy gminy Miedziana Góra. "Wypowiedzenie jest równoznaczne z zaprzestaniem dostarczania wody przez Związek" - informuje w nim Mirosław Kosela, prezes ZM Ponidzie. ZM Ponidzie to anachroniczny twór prawny, prezes i ok. 30 pracowników. Wbrew woli samorządów zarządzają oni gminnymi wodociągami. Dostarczają wodę do wszystkich odbiorców w Miedzianej Górze, ok. 60 proc. gospodarstw w Złotej pod Pińczowem, do związku należą jeszcze Tuczępy, Michałów oraz Kozłów w woj. małopolskim.

Samorządowcy z Miedzianej Góry i Złotej od 10 lat próbują pozbyć się pasożytniczego tworu i sami zająć się wodociągami. Argumentują, że ZM Ponidzie nie dba o infrastrukturę, mieszkańcy nie mają wpływu na ceny wody, ale związek korzysta z gminnych działek, pompowni, hydroforni i w końcu rur. I właśnie o ten majątek toczą się spory sądowe w sądach rejonowych w Kielcach i Pińczowie oraz apelacja w okręgowym.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU