Sprawa sprzedaży MPEC wciąż jest otwarta

- Zdaniem prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, sprawa sprzedaży lub nie komunalnego Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (MPEC) wciąż jest otwarta. W środę magistrat poinformował, że do negocjacji zaproszono spółkę Enea Wytwarzanie.
Sprawa sprzedaży MPEC wciąż jest otwarta

Spółka ma wyłączność negocjacyjną, która obowiązuje do 22 maja. Jej oferta okazała się korzystniejsza od oferty GDF Suez Energy Services International SA.

"Jeżeli negocjacje z Eneą nie zakończą się sukcesem, to albo przystąpimy do negocjacji z tą drugą firmą i najprawdopodobniej tak by było, albo można w ogóle odstąpić od procesu sprzedaży" - powiedział dziennikarzom w czwartek prezydent Truskolaski.

Enea Wytwarzanie SA jest właścicielem Elektrociepłowni Białystok. Pytany o możliwość monopolizacji rynku w przypadku zakupu udziałów także MPEC Białystok, Truskolaski zwrócił uwagę, że w przypadku ewentualnego podpisania umowy wstępnej, będzie ją badał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dopiero po jego pozytywnej opinii będzie można zawrzeć umowę wiążącą.

"Dopóki ostatni podpis na umowie nie zostanie złożony, sprawa sprzedaży udziałów MPEC jest absolutnie otwarta" - zastrzegł prezydent Białegostoku. Odmówił jednak odpowiedzi na pytanie, jakie warunki finansowe zaproponowali oferenci.

Gmina Białystok chce sprzedać udziały MPEC jednorazowo, w całości, jednemu podmiotowi lub ich grupie działającej wspólnie. Przedmiotem sprzedaży jest 85 proc. udziałów o łącznej wartości nominalnej prawie 55,8 mln zł.

Przeciwna sprzedaży MPEC jest opozycja w Radzie Miasta Białystok. Przed rokiem z inicjatywy PiS odbyło się miejskie referendum w sprawie przyszłości MPEC, ale było nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Większość głosujących opowiedziała się jednak przeciw sprzedaży przedsiębiorstwa.

Pod koniec października 2013 roku na sesji rady nie znalazł też większości projekt uchwały opozycji o cofnięciu prezydentowi Białegostoku zgody na sprzedaż spółki MPEC. Zabrakło wówczas jednego głosu.

Prezydent Truskolaski w przeszłości wielokrotnie podkreślał, że jeśli oferowana cena za udziały nie będzie dla miasta "satysfakcjonująca", to do sprzedaży nie dojdzie. Przez cały proces wyłaniania potencjalnego nabywcy nie padła jednak żadna konkretna kwota, którą zainteresowani chcą za udziały MPEC zapłacić.

Według władz miasta, pieniądze z prywatyzacji tej spółki miałyby być przeznaczone na wkłady własne Białegostoku do inwestycji w nowej perspektywie finansowej UE.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE