Staną przed sądem za worki na odpady

Łódzcy urzędnicy usłyszą zarzuty ws. przetargów związanych z odpadami.

B. dyrektor wydziału gospodarki komunalnej urzędu miasta w Łodzi Sławomir T. oraz jego zastępczyni Hanna J.- M. staną przed sądem oskarżeni o niedopełnienie obowiązków przy przetargach związanych z selektywną zbiórką odpadów komunalnych.

Oskarżone w tej sprawie są także dwie inne urzędniczki tego samego wydziału łódzkiego magistratu. Według prokuratury, na ich działalności w związku z zakupem worków biodegradowalnych na odpady, miasto straciło ponad 800 tys. zł. Grozi im kara do 3 lub do 8 lat pozbawienia wolności.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił już do Sądu Rejonowego w Łodzi - poinformował w czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez pracowników urzędu miasta w Łodzi od 2008 roku prowadziła śródmiejska prokuratura i łódzka delegatura CBA. Chodziło o nieprawidłowości przy przetargach w latach 2006-2007, dotyczących projektu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, finansowanego ze środków unijnych.

Jako pierwszy zarzuty niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień usłyszał ówczesny dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Sławomir T. Miał się tego dopuścić - zdaniem śledczych - przy zatwierdzeniu warunków przetargu na zakup przez miasto worków biodegradowalnych bez należytej konsultacji dotyczącej surowców biodegradowalnych i analizy tego rynku. Według prokuratury, spowodowało to wybór najdroższej oferty, a miasto przepłaciło za worki ponad 813 tys. zł.

Ustalono także, że dostawca zgodnie z umową miał dostarczyć pakiety worków do różnych rodzajów odpadów z załączoną do nich ulotką oraz metalowe stojaki na worki, które miał ustawić w mieście. Tymczasem faktycznie dostarczono nieposortowane worki i ulotki oraz plastikowe stojaki. Mimo że warunki umowy nie zostały wykonane, dostawcy została wypłacona kwota 855 tys. zł.

W związku z tymi działaniami zarzut niedopełnienia obowiązków i poświadczenia nieprawdy w dokumentacji usłyszała ówczesna zastępczyni szefa wydziału, Hanna J.-M. Według prokuratury dopuściła się ona poświadczenia nieprawdy w dokumentach - raporty i rozliczenia związane z wykonaniem tej umowy - wiedząc, że firma się z niej nie wywiązała.

B. dyrektorowi wydziału grozi kara do trzech, a Hannie J.-M. - do ośmiu lat więzienia. Podejrzanymi w tej sprawie są także dwie inne urzędniczki tego samego wydziału urzędu miasta - Anna J. i Beata H., którym przedstawiono podobne zarzuty. Cała czwórka w śledztwie nie przyznała się do winy; większość odmówiła składania wyjaśnień.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU