Stołeczne kamienice potrzebują remontu

Z ponad 2 tys. budynków należących do warszawskiego samorządu 186 wymaga kapitalnego remontu, ponad 200 nadaje się do rozbiórki.
Stołeczne kamienice potrzebują remontu

Sprzedanie ich inwestorom, którzy mogliby sfinansować remonty, uniemożliwiają m.in. roszczenia spadkobierców przedwojennych właścicieli.

Warszawa jest wyłącznym właścicielem ok. 2 tys. budynków, z których 1,6 tys. powstało przed II wojną światową. Usytuowane są w różnych dzielnicach miasta; spora ich część znajduje się w jego centrum lub w niewielkiej od niego odległości - 148 w Śródmieściu, 185 na Woli, 410 na Pradze Północ.

W należących do samorządu budynkach znajduje się ok. 30 proc. jego lokali komunalnych. Reszta mieści się w budynkach wspólnot mieszkaniowych, w których miasto posiada tylko część mieszkań. Na koniec ub.r. 18 dzielnic Warszawy oszacowało potrzeby remontowe miejskich budynków i lokali mieszkalnych na 1,273 mld zł. Połowa z tej kwoty przypadła na Pragę Północ.

Ok. 90 proc. zasobu tej dzielnicy stanowią budynki wybudowane przed II wojną światową, z których blisko jedna czwarta wymaga kompleksowych remontów. Ponadto, ok. 70 proc. z nich objętych jest nadzorem konserwatora zabytków, co skutkuje wyższym kosztem remontów.

Miasto nie dysponuje środkami finansowymi, które natychmiast mogłoby przeznaczyć na odnowę należących do niego budynków. Plan wydatków na remonty i modernizację jego całego zasobu mieszkaniowego na lata 2013-2017 mówi o kwocie 575 mln zł (w latach 2008-2012 było to ok. 664 mln zł).

Częściowym rozwiązaniem problemu braku środków na kosztowne remonty mogłoby być przekwaterowanie do innych lokali mieszkańców budynków w najgorszym stanie technicznym i ich sprzedaż prywatnym inwestorom.

Zastosowanie takiego rozwiązania nie jest jednak proste, gdyż miasto nie dysponuje wolnymi mieszkaniami mimo wielu nowych oddawanych do użytku (od 2008 do 2012 r. było ich 1745; w tym roku oddano 69 kolejnych, w trakcie odbiorów jest 80 następnych, a do końca 2013 r. ma zakończyć się budowa jeszcze 191 lokali).

Na najem miejskiego lokalu czeka w Warszawie ok. 5,3 tys. rodzin (ok. 2 tys. na najem lokalu komunalnego i ponad 3,3 tys. na najem lokalu socjalnego).

Jak powiedziała wicerzecznik ratusza Agnieszka Kłąb, miasto ma nowy pomysł na zmniejszenie kolejki po miejski lokal. Rozwiązaniem ma być porozumienie miasta z deweloperami, którzy w zamian za należące do samorządu działki przekazaliby część lokali w swoich budynkach. Pierwsze spotkanie w tej sprawie z deweloperami odbyło się w marcu.

W „Wieloletnim programie gospodarowania mieszkaniowym zasobem m.st. Warszawy na lata 2013 - 2017", uchwalonym przez radę miasta w grudniu ub.r. zapisano, że dzielnice, które przenoszą do nowych lokali mieszkańców budynków wyeksploatowanych, nieefektywnych w zarządzaniu i usytuowanych na gruntach o znacznej wartości, mogą oczekiwać od miasta wsparcia finansowego na budownictwo komunalne.

„Zamiana lokali wynikać może również z potrzeby zmiany struktury zamieszkiwania najemców z kilku/kilkunastu budynków komunalnych o nieopłacalnym remoncie kapitalnym i przeniesienia ich do jednego czy dwóch nowych budynków" - zapisano w programie.

Swobodne zarządzanie należącymi do miasta nieruchomościami utrudniają roszczenia zgłoszone przez ich przedwojennych właścicieli, którym odebrano je tuż po wojnie na mocy tzw. dekretu warszawskiego. Według danych z grudnia ub.r. roszczenia dotyczą w sumie 1989 kamienic na terenie stolicy (dotyczy to nie tylko budynków należących do miasta).

W 2008 r. prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zobowiązała burmistrzów dzielnic do bezzwłocznego przekazywania spadkobiercom nieruchomości, które zostały skomunalizowane niezgodnie z dekretem z 1945 r. Od tej pory zapadły 1202 pozytywne decyzje dot. ustanowienia prawa użytkowania wieczystego w trybie dekretu.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Mieszkam w budynku komunalnym na Pradze Północ. Większość mieszkańców chce wykupić swoje lokale,ale pomimo,że nie ma roszczeń,miasto nam odmawia. W rezultacie mieszkamy w zimnym,wilgotnym budynku bez CO,gazu,bieżącej ciepłej wody,z przeciekającym dachem i ohydną klatką schodową. Gdzie tu logika? Mia...sto ani nie inwestuje w nowe lokale,ani nie rewitalizuje starych,ani nie daje inwestować mieszkańcom. Nie pojmuję takiego braku działania. Rządy PO w Warszawie,jeśli chodzi o gospodarkę mieszkaniową,kojarzą mi się w ogóle jako eksploatowanie zasobów i drenowanie kieszeni mieszkańców bez żadnej długoletniej polityki. rozwiń

prażanka, 2013-05-14 08:50:31 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE