Stołeczny pomysł na śmieci. Nierealny?

  • Przeglad prasy/Życie Warszawy
  • 27-09-2012
  • drukuj
Władze Warszawy mają ambitne plany w związku z rewolucją śmieciową, zdaniem opozycji nierealne. Jeśli stolica nie zdąży z wdrażaniem nowego sytemu gospodarki odpadowej czekają ją kilkusetmilionowe kary.
Stołeczny pomysł na śmieci. Nierealny?

Jak pisze „Życie Warszawy” w opracowaniu doradców nt. tego jak powinna wyglądać gospodarka odpadami w stolicy znalazły się dwie spalarnie, kompostownia i cztery sortownie, które mają być gotowe do 2018 r.

- To założenie już dziś można uznać za nierealne. Jeśli przez ostatnie sześć lat kadencji Hanny Gronkiewicz-Waltz nic się w tym kierunku nie udało zrobić, to jakim cudem ma się udać budowa spalarni do 2018 roku? - mówi dla dziennika radny Dariusz Figura (PiS), szef komisji ochrony środowiska w radzie miasta.

Czytaj też: Gminy pytają o śmieci, resort odpowiada

Stołeczny ratusz zakłada, że na pięć lat zostanie zwolniony z płacenia kar za niewłaściwą gospodarkę śmieciową. Wariant optymistyczny zakłada zapłacenie w ciągu pięciu lat 200 mln zł kar, ale jeśli coś pójdzie nie tak, może to być i 400 mln zł – pisze „ŻW”.

Cały artykuł czytaj tu

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ponad 20 lat po okrągłym stole i nie można się uprać z problemem śmieci. Czy nie można wziąć dobrych wzorów z zachodu. Podoba się mnie rozwiązanie tego problemu w Austrii, w małych miasteczkach, wsiach. Tam ludzie są zdyscyplinowani. Byłem świadkiem zdarzenia z przed kilkunastu laty w Wiedniu. Kilku... młodych chłopaków stojących pod biurem zatrudnienia popijało Cole z puszek. Puste puszki wrzucili do najbliższego kosza. Przechodząca kobieta zwróciła im uwagę, że tuż obok stoją kontenery na segregowane odpady. U nas za późno rozpoczęto kampanię na rzecz segregacji śmieci. Tak uważam. rozwiń

Gość, 2012-09-27 22:22:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE