Stolica wymaga, ale nie segreguje

  • Przegląd prasy/Życie Warszawy
  • 18-06-2011
  • drukuj
Warszawiacy mówią „nie” wysypiskom. Chcą spalarni śmieci, kompostowni i recyklingu, ale swoich odpadów nie segregują.
Stolica wymaga, ale nie segreguje

Tylko 28 proc. mieszkańców stolicy pozytywnie ocenia obecny system segregacji i utylizacji śmieci – pisze „Życie Warszawy”. Negatywnych ocen jest dwukrotnie więcej – wynika z badań wykonanych na zlecenie firmy doradczej Deloitte przez 4P Research Mix.

Test na indywidualną segregację nie wyszedł pochlebnie dla warszawiaków. Tylko 41 proc. ankietowanych deklaruje, że segreguje śmieci w domu, 35 proc. wyrzuca odpadki do odpowiednich pojemników, 33 proc. oddaje zużyte sprzęty rtv i agd do odpowiednich punktów zbiórki, jeszcze mniej przyznaje, że wyrzuca odpadki budowlane do odpowiednich kontenerów.

A już przeterminowane leki prawie zawsze lądują w zwykłym koszu na śmieci lub zsypie.

Przynajmniej w deklaracjach wyprzedzają nas Poznań i Katowice, a nawet Łódź. Popieramy nowoczesne metody spalania i kompostowanie. Tylko 12 proc. uważa wciąż, że dobrym sposobem na odpady są wysypiska.

Władze Warszawy ambitnie chcą za dwa lata mieć pełną kontrolę nad tym, skąd i dokąd wożone są miejskie śmieci. Więc samorząd zamierza inwestować w rozbudowę spalarni śmieci na Targówku, kompostownię i sieć segregatorni (prywatny nowoczesny zakład jest dziś tylko jeden – na Bielanach).

Ratusz analizuje, ile powinna wynosić w stolicy opłata za wywóz śmieci. Dziś ponad połowa warszawiaków nie ma pojęcia, ile płaci za opróżnienie zsypu. Wiedzą tylko mieszkańcy willi czy bliźniaków, którzy podpisują indywidualne umowy za wywóz śmieci. Rozpiętość cen – od 10 do 60 zł miesięcznie – informuje „Życie Warszawy”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE