Światła w Konstancinie korkują miasto?

Według wielu kierowców ruch na niedawno przebudowanej ulicy Warszawskiej (droga wojewódzka nr 724) znacznie utrudnia sygnalizacja świetlna na rondzie przy ul. Borowej.
Światła w Konstancinie korkują miasto?

Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich wyjaśnia, że sygnalizacja jest tak ustawiona, by regulować ruch z każdej strony oraz uwzględniać potrzeby pieszych. Jednak urzędnicy zapewniają, że dołożą wszelkich starań, by poprawić ustawienia świateł.

Nowa sygnalizacja świetlna, która została zainstalowana na rondzie, znajdującym się na ul. Warszawskiej (przy ul. Borowej), od początku wzbudza wiele kontrowersji wśród kierowców. Wielu z nich uważa wręcz, że światła zamiast ułatwiać przejazd, utrudniają go i w czasie największego natężenia ruchu przyczyniają się do powstawania korków zarówno na ul. Warszawskiej, jak i na ul. Borowej. Mimo że uprzywilejowana miała być ul. Warszawska, narzekają nie tylko kierowcy, włączający się do ruchu z bocznych ulic, lecz także jadący przez miasto główną trasą.

„Działanie tych świateł to jakiś żart” – ocenia pani Monika, mieszkanka gminy, która podzieliła się z nami swoją opinią. „Wjeżdżając na rondo z ulicy Borowej na zielonym świetle, napotykam czerwone na rodzie i nie mogę jechać dalej. Przez jakiś czas wszystkie samochody na rodzie stoją, ponieważ zielone światło ma... ślepa uliczka, wychodząca z pola. Teraz aby wyjechać z ul. Borowej w lewo, w stronę Warszawy (zabierz głos/oceń prezydenta) potrzebuję aż 40 minut, a nie jak wcześniej maksymalnie 10” – dziwi się nasza czytelniczka.

Nie brakuje podobnych krytycznych opinii oraz zbulwersowanych kierowców. Wielu z nich uważa, że sygnalizacja świetlna w ogóle nie jest potrzebna na rondzie. Inni natomiast twierdzą, że rondo „korkujące ruch” sprawia, że kilkadziesiąt milionów złotych, wydanych na przebudowę trasy, zostało wyrzucone w błoto. Wśród komentarzy, dotyczących nowej organizacji ruchu są też pochlebne opinie. Wielu kierowców uważa, że sytuacja na ul. Warszawskiej znacznie się poprawiła, a korki na ul. Borowej w dużym stopniu powodują mieszkańcy Piaseczna, jadący przez Konstancin do Warszawy, omijając zatłoczoną ul. Puławską.

Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich uspokaja kierowców i wyjaśnia, że nowa sygnalizacja świetlna działa prawidłowo. Urzędnicy podkreślają przede wszystkim, że po przebudowie na drodze nie występują korki, które doskwierały kierowcom wcześniej, a płynność ruchu znacznie się poprawiła. Sygnalizacja świetlna musiała powstać na tym rondzie, ponieważ wcześniejsza organizacja ruchu dawała możliwość wymuszania pierwszeństwa, co stwarzało duże niebezpieczeństwo. Natomiast nowa organizacja ruchu zdaniem MZDW ma za zadanie regulować ruch na skrzyżowaniach, uwzględniając potrzeby wszystkich uczestników ruchu – samochody jadące z różnych stron oraz pieszych.

W tej chwili sygnał świateł na ul. Warszawskiej jest ustawiony na minimalne czasy dla drogi o tego typu parametrach, co oznacza, że zielone światło dla kierowców, wyjeżdżających z ul. Borowej zapala się tak często, jak to tylko możliwe. MZDW wyjaśnia, że długość sygnału czerwonego światła dla jadących ul. Warszawską jest uzależniona wyłącznie od minimalnego czasu, który jest potrzebny pieszym na przejście przez dwie jezdnie. Właśnie dlatego samochody, wyjeżdżające w lewo (w stronę Warszawy) z ul. Borowej, drogi podporządkowanej, muszą zatrzymać się na czerwonym świetle na wyspie, usytuowanej na środku ronda. Po prostu zarówno piesi, jaki kierowcy, wyjeżdżający z podporządkowanych ulic mają zielone światło w tym samym czasie.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE