Świdnica podlicza koszty odszkodowań za brak lokali socjalnych

300 świdnickich rodzin czeka od kilku lat na mieszkanie, a zasoby mieszkaniowe miasta są bliskie zeru. Za ten stan nowa prezydent miasta obarcza winą swojego poprzednika.
Świdnica podlicza koszty odszkodowań za brak lokali socjalnych
Remonty pustostanów to element nowej polityki mieszkaniowej Świdnicy (fot. sxc.hu)

- Poprzednie władze w ciągu 12 lat doprowadziły do katastrofy w polityce mieszkaniowej - twierdzi prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska, która jeszcze w kampanii wyborczej deklarowała, że poprawi warunki życia świdniczan. - Na bieżąco dysponujemy jedynie kilkoma lokalami, których stan i standard powoduje, że bardziej nazwać je możemy slumsami niż mieszkaniami. Deleżaki przy ul. Gdyńskiej, Garbarskiej czy Chopina odbiegają od standardów XXI wieku. I w takich warunkach nie mogą mieszkać rodziny z dziećmi – dodaje.

Obecnie opracowywana jest koncepcja nowej polityki mieszkaniowej. Obejmie ona m. in. w większym zakresie prowadzone remonty pustostanów oraz budowę nowych mieszkań socjalnych.

Jak podkreśla świdnicki magistrat, problem mieszkaniowy występuje w całej Polsce - gminy nie dysponują odpowiednią liczbą lokali socjalnych, by zapewnić prawidłową realizację wyroków eksmisyjnych.

Jeżeli gmina nie dostarczyła lokalu socjalnego osobie uprawnionej do niego z mocy wyroku eksmisyjnego, właścicielowi lokalu przysługuje odszkodowanie.

Świdnica za niezapewnienie lokalu socjalnego po wyroku sądu płaciła w 2014 r. odszkodowania osobom prawnym na ponad 104 tys. zł i osobom fizycznym ok. 17,8 tys zł.

Odszkodowanie na rzecz osób prawnych stanowi kwotę wysokości czynszu i innych opłat (centralne ogrzewanie, woda, śmieci) naliczanych przez zarządcę właścicielowi za korzystanie z lokalu.

W przypadku jednej osoby prawnej, z którą miasto - podobnie jak z osobami fizycznymi podpisało ugodę pozasądową - odszkodowanie stanowi 150 proc. opłat czynszowych w wyrokach, które zapadły po 2011 r.

- Miasto wypłaca odszkodowania również na podstawie not księgowych. Część wierzycieli odstąpiło od żądania odszkodowania w wyniku negocjacji i podpisanych ugód w tym zakresie - informuje Ewa Dryhusz, rzecznik prasowy  Urzędu Miejskiego w Świdnicy.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

No jeżeli koszty odszkodowań są na takim poziomie (ok 120 tyś zł), to rzeczywiście nie ma się co dziwić że miasto nie buduje nowych mieszkań socjalnych. Z 120 tyś to nie zrobi nawet jednego. Gdyby te odszkodowania szły w miliony - miasto miałoby motywację.

Limciu, 2015-01-16 14:30:19 odpowiedz

Do AntyLewak: popieram w 100%

Sylwia, 2015-01-15 18:23:54 odpowiedz

Do hmm: co ma płaca do terenu miasta? nie pasuje to zapraszam do większego miasta choć w tzw "sieciówkach" płaca jest taka sama wszędzie tylko koszty utrzymania się inne. a jak nie stać Cię na zakup mieszkania zawsze możesz je sobie wynająć. no chyba że to jest furtka od pani Prezydent że...by pozałatwiać mieszkania swoim znajomym... rozwiń

AntyLewak, 2015-01-15 15:07:16 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE