Świętokrzyskie: Akt oskarżenia w sprawie umów na wywóz śmieci w Starachowicach

• B. prezydenci Starachowic (Świętokrzyskie) Wojciech B. i Sylwester K., są wśród czterech osób oskarżonych o niedopełnienie obowiązków w związku z umowami na wywóz śmieci w mieście.
• Samorząd ze względu na nieprawidłowo naliczane w latach 2008-2012 stawki, mógł stracić ok. 3,5 mln zł.
Świętokrzyskie: Akt oskarżenia w sprawie umów na wywóz śmieci w Starachowicach
Firma wywożąca śmieci mogła zyskać w sumie 3,5 mln zł. (fot. pixabay)

Jak poinformował w komunikacie rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz, prowadząca śledztwo Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Świętokrzyskim przekazała do starachowickiego sądu akt oskarżenia w tej sprawie.

Były prezydent Starachowic Wojciech B. i były wiceprezydent Sylwester K. oraz była kierownik referatu gospodarki komunalnej i ochrony środowiska w starachowickim magistracie Małgorzata K. i obecny kierownik tego wydziału Marcin G., są podejrzani o niedopełnienie obowiązków w związku z corocznym aneksowaniem - w latach 2008-2012 - umowy na wywóz odpadów komunalnych w mieście, z firmą realizującą te usługi, w celu osiągnięcia korzyści przez tę firmę.

Zarzuty dla Wojciecha B. dotyczą lat 2008-2011, a Sylwestra K. - 2012 r. Według prokuratury, w związku z nieprawidłowo wyliczonymi opłatami za odbiór i wywóz śmieci, samorząd Starachowic w tym okresie mógł tracić od ponad 660 tys. zł do ponad 750 tys. zł rocznie. Firma wywożąca śmieci mogła zyskać w sumie 3,5 mln zł.

"W toku śledztwa przesłuchano szereg świadków, zabezpieczono dokumentację z Urzędu Miasta w Starachowicach i z Regionalnej Izby Obrachunkowej w Kielcach. Pozyskano m. in. opinię biegłych z zakresu ekonomii i finansów" - czytamy w komunikacie śledczych.

Za zarzucane oskarżonym czyny grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

W toku śledztwa umorzono sprawę skarbniczki magistratu, która także usłyszała zarzuty w tej sprawie.

Prezydent Starachowic Marek Materek (pełni funkcję od 2014 r. - red) powiedział, że Małgorzatę K. zwolnił ze stanowiska krótko po rozpoczęciu swojego urzędowania, a Marcin G. od kilku miesięcy przebywa na zwolnieniu lekarskim. Jak dodał, trwają analizy, czy miasto będzie miało możliwość odzyskania przepłaconych pieniędzy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE