Szkody górnicze niszczą lokalne wodociągi

22 awarie spowodowane szkodami górniczymi dotknęły w tym roku wodociągi spółki zasilającej w wodę aglomerację katowicką. Co roku Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów na usuwanie tych uszkodzeń przeznacza kwotę rzędu 1,5 mln zł.
Szkody górnicze niszczą lokalne wodociągi
Jedną z takich awarii - najprawdopodobniej spowodowaną szkodami górniczymi - zauważono 22 października w katowickiej dzielnicy Murcki. Przyczyną wycieku na magistrali o średnicy 1400 mm, która zaopatruje m.in. znaczną część Katowic, okazało się naruszenie elementu mającego przeciwdziałać szkodom górniczym.

Miejsce awarii znajduje się na obszarze górniczym należącej do Katowickiego Holdingu Węglowego kopalni Murcki-Staszic. Wodociągowcy oceniają, że w ostatnich latach wzrosła tam intensywność odkształceń terenu - prawdopodobnie wskutek prowadzenia wydobycia węgla. Ich zdaniem skala zjawiska zaczęła zagrażać systemowi zaopatrywania miast aglomeracji w wodę.

Choć zwykle usuwanie awarii na głównych wodociągach udaje się przeprowadzić niezauważalnie dla mieszkańców, zaplanowane na czwartek usuwanie awarii w Murckach, poskutkuje odcięciem wody na ok. 50 ulicach w katowickiej dzielnicy Brynów. Obniżone ciśnienie może być w centrum miasta oraz pobliskich Siemianowicach Śląskich. Sytuacja ma wracać do normy w piątek.

Jak poinformował Jerzy Muszer z Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów, bieżące koszty usuwania uszkodzeń spowodowanych przez górnictwo firma pokrywa - podobnie jak w innych przypadkach - z własnych środków. Potem wodociągowcy starają się zawrzeć ze spółkami górniczymi ugody, na podstawie których otrzymują odszkodowania.

Przeciętnie przedsiębiorstwu udaje się w ten sposób odzyskiwać ok. od 50 proc. do 70 proc. kosztów usuwania awarii - nie zawsze spółki górnicze zgadzają się, że to praca ich zakładów jest powodem awarii, nie zawsze też akceptują przedstawione przez wodociągowców wyceny. Czasem sprawy kończą się po wymianie pism, rzadziej - procesami sądowymi.

W firmie działa zespół skupiający ekspertów od usuwania szkód górniczych. To ci specjaliści uznali, że ostatnia awaria magistrali w Murckach to następstwo pracy kopalni Murcki-Staszic - o sprawie poinformowali więc Katowicki Holding Węglowy. Do oceny awarii i związanych z nią prac zostali skierowani przedstawiciele górniczej spółki.

Awaria w Murckach to kolejne z serii zdarzeń dotykających sieć magistrali przesyłowych Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów. Kluczowe znaczenie w systemie zaopatrzenia aglomeracji w wodę mają stacje uzdatniania wody w Goczałkowicach, Dziećkowicach i Kobiernicach. Woda trafia z nich do tzw. sieciowych zbiorników wyrównawczych w Mikołowie i Katowicach-Murckach.

Według specjalistów w ostatnich latach szczególnie wzmogła się działalność górnicza w obszarze zbiorników wyrównawczych w Murckach. Wpływa to na samą konstrukcję zbiorników oraz główne magistrale dopływowe i odpływowe.

Liczne uszkodzenia samych zbiorników w części doraźnie naprawiał KHW. W tym i w poprzednim roku szkody górnicze powodowały też uszkodzenia elementów magistrali dopływowych z Paprocan do Murcek i z Dziećkowic do Czułowa oraz odpływowych - z Katowic do Siemianowic Śląskich i z Murcek do Sosnowca. W przypadku magistral odpływowych awarie zdarzały się najczęściej w rejonie dzielnic Giszowiec i Murcki oraz Parku Kościuszki.

Dzięki pierścieniowemu układowi zasilania zwykle możliwe było dotąd takie przekierowywanie przepływów wody, by do minimum ograniczać skutki wyłączeń rurociągów na czas napraw. Głównym warunkiem jest jednak sprawność w tym samym czasie pozostałych magistral doprowadzających wodę do zbiorników i rozprowadzających ją dalej do sieci miejskich.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Niestety, czym są szkody górnicze to rozumieją jedynie mieszkańcy G. Śląska i byłego Zagłębia Wałbrzyskiego i nie łudźmy się, że opłata eksploatacyjna a dokładnie 60% tej opłaty (bo tyle zostaje w gminie) to zrekompensuje.

apologeta, 2012-11-12 15:47:00 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE