Tarnobrzeg, wzorem stolicy, chce mieć palmę

  • www.sztafeta.pl (jor)
  • 11-10-2011
  • drukuj
– Rozważamy postawienie palmy – swe deklaracje sprzed kilku miesięcy potwierdził prezydent Tarnobrzega. I wywołał burzę.
Tarnobrzeg, wzorem stolicy, chce mieć palmę
Nie wszystkim do gustu przypadł pomysł, by wzorem stolicy na jednym z rond w Tarnobrzegu postawić sztuczną palmę. – A niby dlaczego w mieście powinniśmy stawiać tylko pomniki i tablice – dopytuje pomysłodawca.

Zagrzmiało z kilku powodów. Jednych oburza sam pomysł ustawienia w mieście palmy, innych niepokoi, że miałaby stanąć na nowo wybudowanym rondzie przy ul. Piłsudskiego. Niewykluczone bowiem, że rondo to – jak zaproponowali internauci i co zostanie poddane pod dyskusję radnych – będzie nosić imię prof. Zdzisława Tarnowskiego – postaci znamienitej, wielce zasłużonej dla polskiej nauki.

Profesor, tak poważna persona, i palma? Atakowany o tak niezręczne połączenie prezydent Mastalerz (zabierz głos/oceń prezydenta) precyzuje: – Rozważamy usytuowanie palmy na jednym z rond tarnobrzeskich – podkreśla dobitnie.

Uściśla jednocześnie czyj to pomysł, by nie było późnej problemu kilku ojców sukcesu. – Prezydent rozważa, ja rozważam, ulokowanie w mieście palmy. Stanęłaby na którymś z rond. To nie musi być nowe rondo, ale każde inne.

I bądź tu teraz mądry i szukaj, a raczej przewiduj, gdzie ta palma stanie... A knowania i domysły rozdrażniają włodarza.

– Dzisiaj to dyskusja akademicka. Ktoś tam coś usłyszał i wywołuje temat. Dyskusja to może być wtedy, gdy sponsor zapłaci za palmę i ta palma już stanie – kwituje.

O sponsorze wspomina już teraz, w fazie planowania postawienia palmy, by zawczasu uciąć spekulacje, że miasto wydaje pieniądze na prezydenckie fanaberie.

– Poza tym, ci którzy tak głośno protestują nie wiedzą, ile taka palma kosztuje. Sam byłem zaskoczony, jak to jest tani wydatek.

Tak więc nie ma obaw, Chińczyk nie zedrze (palmy są produkcji chińskiej – przyp. red.) a i tak zapłaci sponsor. Pozostaje jeszcze tylko owa sporna kwestia lokalizacji.

– Powtarzam, nie ma jeszcze przesądzonego miejsca, aczkolwiek uważam, że sam pomysł na palmę w Tarnobrzegu jest pomysłem ciekawym – nie odpuszcza prezydent. – Chcę, by w mieście było coś egzotycznego, coś innego niż tylko pomniki, tablice, wiklina. Wiem, że nie wszystkim się to podoba, ale wiele rzeczy nie wszystkim się podoba.

Norbert Mastalerz nie zgadza się też z zarzutem, że kreuje na siłę wizerunek miasta, a to powinno należeć do mieszkańców. Ci mieli szansę, by podać pomysły nazw rond, dlaczego więc nie mają szansy wypowiedzieć się w sprawie pomysłu ustawienia palmy?

Prezydent twierdzi, że nie musi z mieszkańcami tego konsultować. Ba, nie zamierza swej ostatecznej już decyzji w sprawie ustawienia palmy przedstawiać nawet radnym pod dyskusję.

– Jak podejmę decyzję, że będzie palma, to będzie palma – mówi Mastalerz. – I to zgodnie z prawem. Wiem, że niektórzy mówią, że odbija komuś palma. Jestem do tego przyzwyczajony, że neguje się niemal wszystko.

Palma, o ile nie na egzotycznych wczasach, dla przewodniczącego Rady Miasta Dariusza Kołka, do przyjęcia jest jedynie przy takich obiektach jak baseny, aquaparki.

– U nas w mieście... Może nad Jeziorem Tarnobrzeskim? – zastanawia się przewodniczący Kołek. – W sumie fajne byłoby takie miejsce rekreacyjne, gdzie odżywają wspomnienia z wakacji. Bardzo popularne są wyjazdy do Turcji, Egiptu, gdzie rosną naturalne palmy. U nas też można byłoby wypoczywać pod palmą...

Przyznaje, że słyszał o pomyśle ustawienia palmy na jednym z rond, ale nie jest jego zwolennikiem. Jednak o ile prezydent za wszelką cenę chciałby taką palmę na rondzie ustawić nie wyobraża sobie, by wcześniej palma, a raczej jej temat, nie stanął na sesji.

– Prezydent już kiedyś zapewnił, że wszelkie decyzje, które powinny być poddane sondażowi będzie z nami konsultował. Myślę, że tego będzie się trzymał – mówi Dariusz Kołek.

Dominik Komada, kierownik delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Tarnobrzegu uprzedzając ostateczną decyzję prezydenta Mastalerza poczynił już pewne kroki. Tym, co o pomyśle myśli, podzielił się z zastępcą prezydenta Robertem Niedbałowskim.

– Powiedziałem jasno, że na palmę w centrum nie ma zgody. Ona nie ma ani wartości historycznej, ani próżno doszukiwać się tradycji stawiania tego typu obiektów na terenie starego miasta – mówi Komada.

Zaznacza jednak od razu, że nie jest kategorycznym przeciwnikiem palmy. Mówi, że nie ma nic przeciwko temu, by palma stanęła, ale w innej niż nowe rondo lokalizacji. – Może Jezioro Tarnobrzeskie, może będące w planach rondo koło dworca PKS. Na nowym rondzie na pewno nie.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

skoro nie mają alei Jerozolimskich, to i palmy nie powinni stawiać, chyba że byłaby to palma, która odbila władzy:-)

leda, 2011-10-11 20:03:12 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE