Tory za drogie dla Przewozów Regionalnych

Zaproponowany przez PKP PLK nowy cennik usług dostępu do torów nie satysfakcjonuje Przewozów Regionalnych. Jak poinformował we wtorek przewoźnik, mimo że PKP PLK twierdzi, iż stawki spadną o 20,4 proc., to dla PR obniżka wyniesie tylko 10,3 proc.
Tory za drogie dla Przewozów Regionalnych

Jak twierdzą Przewozy Regionalne, ze szczegółowej analizy propozycji zarządcy kolejowej infrastruktury wynika, że w przypadku PR koszty uruchamiania pociągów spadną jedynie nieznacznie, a niektóre opłaty nawet wzrosną. Spółka twierdzi, że w podobnej sytuacji znajdują się inni przewoźnicy samorządowi.

Jak poinformowały PR, zgodnie z propozycją opłaty dla najpopularniejszych na liniach lokalnych pojazdów wzrosną. W przypadku jednoczłonowych autobusów szynowych przeciętnie o 4 proc., dla dwuczłonowych szynobusów o około 3 proc., a dla trójczłonowych składów spalinowych średnio o 7 proc.

Przewozy Regionalne podkreślają, że większość połączeń obsługują trójczłonowymi jednostkami elektrycznymi, dla których spadek wyniesie 12 proc., przy średnim spadku dla pozostałych typów pociągów pasażerskich na liniach zelektryfikowanych o 21,3 proc. PR wyliczyły więc, że w ich przypadku średnia obniżka wyniesie 10,3 proc.

"Najbardziej odczuwalnie obniżone zostaną opłaty za dostęp do infrastruktury dla pociągów o masach, których Przewozy Regionalne i inni przewoźnicy samorządowi nie uruchamiają w ogóle" - ocenił prezes PR Ryszard Kuć.

"Biorąc pod uwagę publiczne informacje mówiące o obniżce kosztów dostępu do infrastruktury kolejowej o 20 proc., obawiamy się, że zostaniemy pokrzywdzeni takim poziomem stawek. Jeżeli rzeczywistym zamiarem PKP PLK jest obniżka kosztów dostępu do infrastruktury kolejowej o 20 proc, to również stawki w poszczególnych kategoriach powinny zostać obniżone o tę wartość" - dodał prezes PR.

Podkreślił, że zarządca infrastruktury powinien też zaproponować przewoźnikom rekompensaty z tytułu utraconych przychodów, ponieważ z powodu licznych remontów na liniach kolejowych liczba pasażerów spadła. Z powodu remontów "na wielu trasach od kilku lat nie możemy zaproponować pasażerom takiej oferty przewozowej, jaka w pełni odpowiadałaby ich potrzebom" - stwierdził Kuć.

Przewozy Regionalne to największy w Polsce przewoźnik kolejowy; uruchamia średnio 1,8 tys. pociągów w ciągu doby, z których korzysta dziennie ok. 300 tys. pasażerów. Spółka należy do 16 samorządów wojewódzkich.

17 września zarząd PKP PLK zatwierdził propozycję nowych stawek, które miałyby obowiązywać od grudnia 2013 r. przez cztery lata. Propozycję musi jeszcze zatwierdzić regulator rynku - Urząd Transportu Kolejowego.

Zmianę sposobu naliczania stawek wymusił na Polsce Europejski Trybunał Sprawiedliwości, który uznał wiosną br., że stosowany przez PKP PLK sposób jest nieprawidłowy. ETS wskazał, że zgodnie z unijnym prawem opłaty te powinny być ustalone po kosztach, które wynikają bezpośrednio z udostępnienia infrastruktury. Tymczasem - jak zauważył ETS - Polska umożliwiła przy obliczaniu opłat uwzględnienie kosztów, które nie mogą być uznane za bezpośrednio ponoszone jako rezultat wykonywania przewozów pociągami.

Wysokość stawek dostępu do infrastruktury jest powodem sporów między PKP PLK a przewoźnikami. Przewoźnicy regularnie postulują ich obniżenie i wskazują, że są one jednymi z najwyższych w Europie, choć stan torów należy do najgorszych. Według wyliczeń branży, przewoźnicy kolejowi mogliby skutecznie konkurować z transportem drogowym dopiero w sytuacji, gdyby stawki opłaty za dostęp do infrastruktury spadły co najmniej o jedną trzecią.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE