Tramwaje i autobusy za komunalne obligacje

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 07-06-2011
  • drukuj
W programie „Infrastruktura i środowisko” na rozwój transportu miejskiego polskie miasta mają zagwarantowane prawie 8 mld zł. Dotąd otrzymały z Brukseli zaledwie 12,2 mln zł.
Tramwaje i autobusy za komunalne obligacje

Kwota, która wróciła już z Brukseli do kas polskich miast za projekty z zakresu rozwoju transportu miejskiego, odpowiada zaledwie 0,15 proc. dostępnej puli. Miasta inwestują zarówno w tabor, jak i w infrastrukturę, np. tory tramwajowe czy przystanki. Część ma dostęp do pieniędzy unijnych w ramach rządowego programu operacyjnego „Infrastruktura i środowisko”, inne muszą liczyć na siebie – pisze „Rzeczpospolita”.

Sposobem na pozyskanie komercyjnych środków na inwestycje w transport miejski jest emisja obligacji przychodowych. Na te krok zdecydowały się m.in. Gdańsk i Łódź. W obu wypadkach emisję organizował Bank Pekao, w Gdańsku wraz z Nordeą.

Zakład Komunikacji Miejskiej w Gdańsku w zeszłym roku wyemitował papiery warte 260 mln zł, by sfinansować projekt wart 380 mln zł. Środki zostały przeznaczone na modernizację szyn tramwajowych i zakup taboru – zarówno nowych autobusów, jak i tramwai.

Łódzki Tramwaj Regionalny jest inwestycją rozpoczętą w 2007 roku. Rok wcześniej miasto pozyskało finansowanie, sprzedając obligacje dochodowe. Wartość całego projektu to 260 mln zł wyemitowanych na ten cel papierów – 166 mln zł. Zakres prac obejmował m.in. wymianę torowiska, zmodernizowanie przystanków, unowocześnienie stacji trakcyjnych i zakup dziesięciu nowych tramwajów.

Obligacje dochodowe to wygodny produkt m.in. dlatego, że ten instrument finansowy jest szczegółowo uregulowany w prawie. Finansowany z emisji papierów majątek jest wydzielany z przedsiębiorstwa, z reguły do osobnej spółki. W razie niepowodzenia przedsięwzięcia bank, który wyemitował obligacje, ma pierwszeństwo w odzyskaniu włożonych środków z tego majątku.

Dodatkowo w przeciwieństwie do kredytów można w trakcie trwania umowy z bankiem zmieniać jej warunki, czyli dopasowywać wysokość dostępnych środków w danej chwili czy przesuwać termin spłaty. Jest to przydatne w skomplikowanych inwestycjach, w których roboty mogą być z przyczyn niezależnych od inwestora opóźnione – podaje „Rzeczpospolita”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE