Tramwaje, Olsztyn: Nowe linie i więcej kursów

Urzędnicy zaprezentowali nowy układ komunikacyjny, uwzględniający tramwaje, zapewniający także większą częstotliwość kursów autobusów i wprowadzający autobusy "dowozowe" do tramwaju w Olsztynie.
Tramwaje, Olsztyn: Nowe linie i więcej kursów
Tramwaj wraca do Olsztyna po 50 latach i jest obecnie budowany od podstaw (fot.sxc.hu)

Nowy układ ma obowiązywać od połowy grudnia.

Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz powiedział podczas konferencji prasowej, na której przedstawiono nowy plan komunikacyjny, że zakłada on przede wszystkim lepsze skomunikowanie południowych dzielnic Olsztyna, czyli największych osiedli - zwanych sypialni, m.in. Jarot, Nagórek i Pieczewa z centrum miasta.

Autobusy dostosowane do potrzeb pasażerów

Nowy układ uwzględnia także lepszą, dostosowaną do potrzeb pasażerów komunikację autobusową, tam, gdzie nie będzie linii tramwajowych. "Na większości linii w dni robocze autobusy kursować będą w godzinach szczytu co kwadrans, a nawet częściej. Wszystko po to, by mieszkańcy Olsztyna mogli skorzystać z tej lepszej oferty i przesiedli się z samochodów do środków komunikacji zbiorowej" - podkreślił prezydent.

Jak zapewnił, budowa linii tramwajowych nie będzie opóźniona i zgodnie z planem zostanie zakończona w połowie października, a z nowego środka transportu olsztynianie i przyjezdni będą mogli korzystać od połowy grudnia. Jak dodał, miastu udało się pozyskać dodatkowe pieniądze na tramwajową inwestycje. "Do projektu o wartości 350 mln zł pozyskano z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju dodatkowo 13 mln zł. Trwają starania, by uzyskać jeszcze kolejne dodatkowe 12 mln zł" - podkreślił prezydent Grzymowicz.

Nowe linie tramwajowe w Olsztynie

Jak zaznaczył dyrektor Zarządu Dróg, Zieleni i Transportu Jerzy Roman powstają trzy linie tramwajowe, których rozkład jazdy będzie ściśle powiązany z rozkładami jazdy linii autobusowych. Chodzi o to, by pasażerowie mogli dojechać wygodnie i szybko do swych docelowych miejsc.

Ponieważ tramwaj wraca do Olsztyna po 50 latach i jest obecnie budowany od podstaw, to powstająca teraz sieć nie jest jeszcze na tyle rozbudowana, by zapewnić wygodne dojazdy na terenie całego miasta. Dlatego urzędnicy zapowiadają powstanie specjalnych linii autobusowych "dowozowych" do tramwaju.

Takich linii będzie 5, a ich celem będzie zapewnienie pasażerom szybkiego dojazdu do przystanków tramwajowych, z których podróżni będą kontynuować jazdę tramwajem. Będzie to przesiadka w systemie "drzwi w drzwi." Te "dojazdowe" linie autobusowe będą kursować wyłącznie w godzinach porannego i popołudniowego szczytu.

Oprócz tramwaju i "dojazdowych" linii autobusowych pasażerowie będą korzystać z 21 linii autobusowych zwykłych i 6 linii autobusowych okresowych zapewniających pasażerom dojazd do wyznaczonych miejsc w określonych miesiącach. Chodzi o dojazd np. do ogrodów działkowych czy na plażę miejską.

Linie autobusowe zostaną zlikwidowane

Zmieni się numeracja autobusów, a niektóre linie, tak jak bardzo popularna w Olsztynie linia nr 15, zostaną zlikwidowane. Autobusy tej linii obsługiwały najdłuższą w mieście 14-kilometrową trasę między osiedlem Jaroty poprzez Śródmieście do kampusu studenckiego w Kortowie. Jak tłumaczą urzędnicy nie była ona jednak w pełni wykorzystana przez pasażerów i bardzo kosztochłonna. Dlatego zostanie zastąpiona przez inne linie zmodyfikowane i dostosowane do potrzeb podróżnych.

Jak podają władze Olsztyna koszty związane z nowym układem komunikacyjnym zwiększą się od 2016 roku o 7 mln zł rocznie. Jest to związane z poprawą obsługi pasażerów i wprowadzeniem nowego środka transportu - tramwaju. Urzędnicy liczą, że mieszkańcy Olsztyna przesiądą się do komunikacji miejskiej. "W ciągu ostatnich 5 lat MPK, czyli spółka zapewniająca transport zbiorowy na terenie miasta straciła 20 tys. pasażerów dziennie. Mamy nadzieję, że odzyskamy na początek tych klientów" - powiedział dyr. Roman.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

ZDZiT zżera ok. 5 mil złotych + 7 bo tramwaje pojadą. Wniosek. Jak MPK było organizatorem i operatorem jednocześnie to było po prostu taniej. I chociaż trochę słuchało pasażerów.Tramwaj- fajny i fajnie się nim jeździ. Sam sprawdziłem, ale żeby nie zrobić ani jednego przejazdu między-torowego? dziwne.... W innych miastach to norma, czyżby oszczędności? rozwiń

optymista, 2015-09-24 18:29:52 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE