Trochę ochłody w miejskich autobusach

W upalne lato autobusy i tramwaje z klimatyzacją to duża ulga dla pasażerów. W tym roku ZTM przeprowadził już 769 kontroli systemów chłodzenia, z czego ponad 360 u przewoźników-ajentów. Odnotowano 50 uchybień, za które nałożono kary finansowe.
Trochę ochłody w miejskich autobusach

Jak podaje stołeczny ratusz, w specyfikacjach przetargowych na obsługę komunikacyjną miasto określa minimalną moc chłodzenia, w zależności od wielkości autobusu, co ma się przełożyć na wydajność tego urządzenia oraz temperaturę wnętrza pojazdów.

W przypadku przewoźników autobusowych - Miejskich Zakładów Autobusowych, Mobilisu, PKS Grodzisk Mazowiecki oraz ITS Michalczewski temperatura wewnątrz pojazdów nie może przekroczyć 25 ˚C . W momencie przekroczenia tej wartości klimatyzacja powinna uruchomiać się automatycznie. W tramwajach chłodzenie ma działać przez cały czas kursowania - bowiem pojazdy są wyposażone w zintegrowany system HVAC (Heating, Ventilation, Air Conditioning), który odpowiada zarówno za wentylację, ogrzewanie, chłodzenie, jak i odwilżanie. Włączanie klimatyzacji nie jest zależne od pory dnia.

W pociągach SKM, podobnie jak w autobusach, temperatura wewnętrzna nie powinna przekroczyć 25 ˚C.

Chłodzone pojazdy są odpowiednio oznakowane. Można je poznać po specjalnej naklejce na drzwiach („pojazd klimatyzowany") oraz po charakterystycznych urządzeniach zamontowanych na dachu. Kierowcy autobusów wyposażonych w klimatyzację mają obowiązek stosowania przez całą dobę tzw. „ciepłego guzika", pozwalającego na otwieranie drzwi przez pasażerów samodzielnie. Jeśli na przystanku nie ma oczekujących i nikt nie wysiada, drzwi pozostają zamknięte i do środka nie dostaje się wtedy gorące powietrze, a schłodzone nie wydostaje się na zewnątrz.

W pojazdach, które nie są wyposażone w system chłodzenia wnętrza okna muszą zostać odblokowane, powinny zostać otwarte szyberdachy i włączone nawiewy.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE