Truskolaski, Białystok: Mieszkanie Plus nie jest dla nas nowością

- Nie jestem na razie w stanie ocenić tego programu obiektywnie, a nigdy nie krytykuję dla zasady – komentuje na gorąco Mieszkanie Plus Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku.
Truskolaski, Białystok: Mieszkanie Plus nie jest dla nas nowością
Tadeusz Truskolaski (fot. archiwum)

Rządowy program „Mieszkanie plus” zapowiada sporą rewolucję w mieszkalnictwie komunalnym, choć prezydent miasta zauważa, że wiele gmin realizuje też własne programy o podobnych zasadach. W Białymstoku tereny skarbu państwa już od kilku lat służą, jako grunt pod mieszkania komunalne.

- Podobny program realizujemy samodzielnie. Pozyskaliśmy w poprzednich latach kilkanaście hektarów terenu od skarbu państwa za 3 proc. wartości, a więc z ogromną bonifikatą. Pod tym względem program Mieszkanie Plus nie jest dla nas nowością - mówi Truskolaski.

Czytaj też: Mieszkanie Plus początkiem polityki mieszkaniowej z prawdziwego zdarzenia?

- Jeśli chodzi o mieszkalnictwo komunalne i socjalne, korzystamy z dotacji BGK. Mieszkania w naszym programie są przydzielane według odpowiedniego klucza, czyli punktowego. Kto spełnia najlepiej warunki, temu te mieszkania są przydzielane w pierwszej kolejności. Jeśli ktoś ma słabsza sytuację finansową, to ten czynsz jest dofinansowany, za pomocą rozwiniętego systemu dodatków mieszkaniowych - wylicza prezydent Białegostoku.

Od wynajmu do własności? To jest nowość

Prezydent Białegostoku zauważa jednak, że przejście mieszkania na własność jest swego rodzaju nowością. – U nas od wielu lat funkcjonują TBS-y, gdzie nie ma możliwości przejścia na własność, ale mieliśmy projekt z mieszkaniami komunalnymi, w którym sprzedaliśmy ich kilka tysięcy - im dłużej ktoś w nim mieszkał, tym wyższą miał bonifikatę, nawet do 95 procent. Ale w założeniu nie było faktu, że płacąc czynsz jednocześnie spłaca się kupno tego mieszkania. Także jest to nowość, ale gorzej, jeśli komuś zabraknie pieniędzy na spłatę, to rodzi pewne problemy - zaznacza prezydent.

Truskolaski zauważa jednak potrzebę zamieniania mieszkań socjalnych komunalnymi. - Jest duży opór społeczny aby budować mieszkania socjalne, bo one są traktowane jako uciążliwe sąsiedztwo. Przeciwko komunalnemu budownictwu nie ma oporu społecznego, natomiast budownictwa socjalnego ludzie się boją. Jest kolosalna różnica między słowem "komunalny" a "socjalny" - zauważa.

Więcej gorących komentarzy i opinii na temat Mieszkania Plus znajdziecie w relacji live tutaj.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE