Uchwały śmieciowe odrzucone w Łomży. "Mamy nadzieję, iż rząd coś zmieni"

Piotr Kłys, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Łomża napisał do nas list w sprawie uchwał śmieciowych.
Uchwały śmieciowe odrzucone w Łomży. "Mamy nadzieję, iż rząd coś zmieni"

Na wstępie dziękuję za wasze zaangażowanie w sprawę „ustawy śmieciowej". Dziękuję, bo wasz portal przez kilka ostatnich miesięcy był oknem przez które widać Polskę w świetle tej ustawy. Z kilkoma kolegami radnymi zaangażowałem się mocno w próbę znalezienia rozsądnego (bo dobrego pewnie nie będzie) rozwiązania w tej sprawie dla naszej gminy.

Do pomocy nam i dla własnego chyba bezpieczeństwa wójt wynajął firmę za 20 tys. netto, co jest kwotą znaczącą w budżecie biednej gminy. Firma porobiła „skomplikowane" analizy, których efekt był podobny jak moich poszukiwań w internecie.

Finalnie - pakiet „uchwał śmieciowych" został przez radę odrzucony na sesji w dniu 20 grudnia. Zyskaliśmy kilka tygodni, do momentu kiedy wojewoda podlaski wezwie radę do podjęcia uchwały. Mamy nadzieję, iż w tym czasie rząd coś zmieni w „ustawie śmieciowej", może pojawią się jakieś nowe okoliczności w sprawie, które pozwolą nam spojrzeć na gospodarkę odpadami w gminie w nowy sposób.

Nawet jeśli nie, to pozostanie satysfakcja wykorzystania wszystkich możliwych rozwiązań. Ze spokojem będzie można podjąć procedowanie uchwał proponowanych przez wójta. Uchwał, które znacząco „ewoluowały", zyskały na jakości przez kilka miesięcy męczenia tego tematu w stosunku do pierwotnie przygotowanych.

W czasie tych prac niemały wpływ mieli radni, ale ogromne słowa uznania należy skierować do pracowników referatu RGO, którzy są za to odpowiedzialni, zwłaszcza za porządne przygotowanie 4 wariantów sposobu naliczania opłat.

Piotr Kłys, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Łomża

Szerzej o tej sprawie tutaj.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

JAk nie mogą - prosze sobie popatrzec na uchwalone budżety gmin - już w nich są przychody z gospodarki odpadami wieksze niż wydatki!!!!

97079, 2012-12-27 08:16:08 odpowiedz

Gmina nie może zarabiać na śmieciach! Jeśli w przetargu firma zaproponuje niższe stawki (mało prawdopodobne) to gmina zmieni wysokość stawek w uchwale na te niższe po przetargowe.
problem jest w opłacie za 1 tonę śmieci na bramie w zakładach utylizacji - jest 2 krotnie - albo i lepiej - wyższ
...a od tej na wysypisku, ponieważ ustawodawca dopuszcza aby w cenę przyjęcia śmieci firmy mogły doliczyć koszt kredytu. TO JEST WŁAŚNIE BANDYTYZM!! Równie dobrze mogę wybudować piekarnie na kredyt i sprzedawać chleb po 7zł.. tylko, że nikt mi go nie kupi a tu śmieci muszą oddać wszyscy!!
rozwiń

damian, 2012-12-25 22:34:03 odpowiedz

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze lub miłość. Tego drugiego nie podejrzewam, więc zostają pieniądze....
I oświeciło mnie.
Gminy znalazły świetny sposób na zarabianie kasy, a przetargi im trochę to utrudniają.
Dlaczego tak sądzę. Gmina ustala stawkę od mieszkań
...ca i ma przychód, z którego płaci firmie wywozowej. Tak naprawdę, to ustala tą stawke, zanim rozstrzygnie przetarg. Znaczy z góry wie ile będzie miała pieniędzy. - "górka zostanie w gminie. Zlecając to bez przetargu, łatwiej jej będzie zaprojektowac przyszłe dochody ze smieci - i tyle.
Przetarg jest o tyle niewygodny, że jest jawny - i ktoś dociekliwy może zadac pytanie burmistrzowi dlaczeo mieszkańcy płaca np. 14 zł, jak firma wygrala przetarg z ceną 7 zł. Gdzie są te pieniądze i na co idą? A jak zleci własnej firmie to nikt nie dojdzie ile co kosztuje....

CYTUJĘ POWYŻEJ JEDNĄ Z WYPOWIEDZI, KRÓEA MNIE OŚWIECIŁA W TEMACIE SMIECI
rozwiń

OSWIECIŁO MNIE, 2012-12-21 15:14:04 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE