Ustawa krajobrazowa barierą dla wiatraków

  • Newseria.pl
  • 04-10-2013
  • drukuj
Tauron inwestuje w farmy wiatrowe i instalacje do spalania biomasy. Zdaniem prezesa Dariusza Lubery, spółka jest obecnie najaktywniejszą pod tym względem grupą energetyczną w Polsce. Jednak do dalszego intensywnego rozwoju zielonej energetyki niezbędne są regulacje prawne.
Ustawa krajobrazowa barierą dla wiatraków

- W październiku oddamy do użytku farmę wiatrową o mocy 82 MW w miejscowości Marszewo. Kilka dni temu uzyskaliśmy zgodę na użytkowanie drugiej farmy wiatrowej o mocy 40 MW, którą wybudowaliśmy w tym roku w miejscowości Wicko. Tylko w tym roku oddamy do eksploatacji 122 MW zainstalowanych w elektrowniach wiatrowych. Kilka miesięcy temu oddaliśmy do eksploatacji trzy bloki spalające tylko biomasę - 50 MW w Jaworznie, 40 MW w Tychach i 20 MW w Stalowej Woli - wylicza prezes Tauronu Polska Energia, Dariusz Lubera. - Jesteśmy najbardziej aktywną grupą energetyczną biorąc pod uwagę ilość źródeł odnawialnych, które przekazaliśmy w tym roku do eksploatacji.

Czytaj też: Ustawa krajobrazowa zablokuje wiatraki?

Jeszcze w 2010 roku 98 proc. zainstalowanej mocy przypadało na technologie węglowe. W 2020 r., zgodnie ze strategią Tauronu, ich udział spadnie do ok. 70 proc., z czego 15-20 proc. pochodzić będzie z nowych bloków. Udział technologii niskoemisyjnych, tj. gazowej, wiatrowej, wodnej, biomasowej i biogazowej, wyniesie ok. 30 proc.

Realizację nowych projektów utrudnia brak nowych regulacji prawnych.

- Mamy projekty na przyszłość, ale czekamy na rozwiązania docelowe dotyczące nowej ustawy o OZE. Treść tej ustawy, zwłaszcza zapisy dotyczące systemu wsparcia, zadecydują o ewentualnej aktualizacji naszej strategii - mówi Dariusz Lubera.

Oprócz regulacji dotyczących ustawy o OZE, Tauron czeka na ustawę o korytarzach przesyłowych. Ma ona znacznie ułatwić proces budowy linii energetycznych i gazociągów.

- Bardzo liczymy na tę ustawę. Dzisiaj budowa sieci przesyłowych to jest droga przez mękę. Od wielu lat pracuje się w Polsce nad ustawą korytarzową, która ułatwiłaby budowę sieci. Możemy mieć takie sytuacje w Polsce, że będziemy mieć nowoczesne źródła wytwarzania, odnawialne źródła energii, ale nie będziemy mieli czym przesyłać tej energii na dalszą odległość - przestrzega Dariusz Lubera.

Barierą w inwestycjach w farmy wiatrowe może okazać się z kolei prezydencki projekt ustawy o ochronie krajobrazu, który może ograniczyć możliwości stawiania wiatraków.

- Przy każdej inwestycji kwestia uzyskania wszystkich pozwoleń, szczególnie w Polsce, jest procesem czasochłonnym. W przypadku farm, które w tym roku oddajemy, kupiliśmy gotowe projekty, które już miały pozwolenia na budowę. To było w latach 2008-2009, a więc od momentu kupna gotowego projektu do momentu wybudowania farmy minęło ok. pięciu lat. Od kształtu tej ustawy będzie na pewno zależało tempo inwestycji, jaką są farmy wiatrowe - zaznacza prezes Tauronu.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

A gdzie w tych narzekaniach o utrudnieniach jest człowiek ,któremu często chcecie stawiać wiatraki prawie nad głową.

Mieszkaniec, 2013-11-02 17:41:12 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU