Ustawa o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi: Możliwa opłata 1 zł za torbę foliową

  • Bartosz Dyląg
  • 21-09-2017
  • drukuj
– Jestem przekonany, że kwota 1 zł za torbę foliową nie będzie wymagana, ale ona daje możliwość reagowania na sytuacje, w których nie będzie redukcji liczby tych toreb – podkreślił w Senacie wiceminister środowiska Sławomir Mazurek.
Ustawa o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi: Możliwa opłata 1 zł za torbę foliową
Za jedną torbę foliową zapłacimy 1 zł? fot. Shutterstock

• Senackie komisje debatowały w czwartek, 21 września nad nowelizacją ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz niektórych innych ustaw.

• Senatorowie odrzucili m.in. propozycję, by maksymalną kwotę za jedną torbę foliową określić na poziomie 20 gr.

• Wiceminister środowiska Sławomir Mazurek powiedział, że kwota 1 zł w ustawie jest potrzebna, daje bowiem możliwość reagowania na sytuacje, w których nie będzie redukcji liczby tych toreb.

 

W ubiegłym tygodniu posłowie uchwalili nowelizację ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi. Jej celem jest wdrożenie europejskiej dyrektywy ograniczającej stosowanie plastikowych toreb, a także uszczelnienie krajowego systemu gospodarowania odpadami.

Maksymalna cena za torebkę plastikową w sklepie została ustalona na poziomie 1 zł, resort środowiska już zapowiedział wcześniej, że w rozporządzeniu do ustawy zaproponuje cenę 20 groszy. Z opłaty będą wyłączone torby lekkie do 15 mikronów (zrywki) przeznaczone do pakowania żywności sprzedawanej luzem.

Opłaty za foliówki mają zasilać budżet państwa. Chodzi o niebagatelną kwotę, pomiędzy 700 mln zł a 1,3 mld zł rocznie.

Absurdalna opłata 1 zł

W czwartek nad projektem ustawy debatowali senatorowie z komisji środowiska oraz samorządu terytorialnego i administracji państwowej. Zaproponowali poprawki.

Senator Jadwiga Rotnicka z PO zwróciła uwagę na cenę, jaką będziemy musieli zapłacić za torbę foliową. Zaproponowała poprawkę, która obniżałaby maksymalną cenę z 1 zł do 20 gr.

Senator Krzysztof Borkowski z PSL uznał stawkę w wysokości 1 zł za absurdalną. Jego zdaniem przyniesie to niemal całkowite wyeliminowanie toreb foliowych i konieczność zastąpienia ich torbami papierowymi. - Będziemy wycinać w to miejsce lasy – podkreślił. - Jeśli recykling torby foliowej ma kosztować złotówkę, to ile ma kosztować recykling butelek plastikowych? – pytał Borkowski

Senator Rotnicka zaproponowała też, by ustawa weszła w życie od 1 stycznia 2018, a opłaty za foliówki weszły w życie rok później, od 1 stycznia 2019 roku, „bo taki wymóg stawia Unia Europejska, nie zmusza nas do wcześniejszego ich wprowadzenia”.

Jadwiga Rotnicka pytała też przedstawicieli rządu, dlaczego opłata, która ma służyć dobru środowiska, nie jest kierowana do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, tylko do budżetu państwa.

- Wiadomo, że w budżecie państwa tymi pieniędzmi można gospodarować dowolnie i niekoniecznie będą wykorzystane dla dobra środowiska – podkreśliła senator Rotnicka.

Ministerstwo: działamy w reżimie dyrektywy

Podsekretarz Stanu w ministerstwie środowiska Sławomir Mazurek odpowiadał senatorom, że stawkę 20 gr ustalono w wyniku ankiety badającej, jaka kwota zniechęcałaby do zakupu torby foliowej, którą możemy dostać przy kasie. – Jestem przekonany, że kwota 1 zł nie będzie wymagana, ale ona daje możliwość reagowania na sytuacje, w których nie będzie redukcji tych toreb – podkreślił Sławomir Mazurek.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Skądinąd zostałem uświadomiony, że będziemy płacić tylko za torebki tzw. reklamówki, za które i tak płacimy, z tym, że teraz już nie będziemy płacili 8 czy 30 groszy ale odpowiednio więcej. Na razie mówi się, że tylko o 20 groszy więcej. Istotne jest to jak zostaną zagospodarowane wpływy. Wydawać by... się mogło, że chodzi o wyeliminowanie tego typu odpadu opakowaniowego ze strumienia odpadów komunalnych, a co najmniej o zmniejszenie udziału. Dlatego pozyskane środki powinny być, w moim mniemaniu, przeznaczone na pokrycie kosztów odzysku. Niestety nie. Wobec czego zaraz okaże się, że przyda się pozyskanie większych wpływów i będziemy płacić za reklamówkę ponad 1 zł. Ludzie się po jakimś czasie i tak przyzwyczają i powrócimy do stanu wyjściowego. Problemem jest to, że powszechnie stosowany sposób przetwarzania odpadów polega na ich mieleniu, a nieszczęsne torebki są oporne na tą metodę procesu utylizacji. Proponuję, to apel do decydentów, aby jeżeli już, to przeznaczyć te wpływy na sfinansowanie systemów eliminacji tych torebek ze strumienia odpadów komunalnych. Podchodząc do problemu w zaproponowany sposób (wysegregowanie ich ze strumienia) będzie możliwym wyeliminowanie pozostałych torebek i opakowań foliowych z tworzyw tzw. plastikowych, a które nie będą obłożone tą nieszczęsną opłatą. Jak to zrobić? Może o tym wypowiem się przy innej okazji. Teraz proponuję przemyślenie następnego kuriozum - kałcjowanie opakowań szklanych. rozwiń

Tadeusz Babicz, 2017-09-22 23:41:14 odpowiedz

A może, jak bywa w ich krajach pochodzenia, ministerstwo nałożyłoby na sieci handlowe obowiązek odbioru butelek szklanych i plastikowych.

racjonalizotor, 2017-09-22 14:22:58 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE