Ustawa śmieciowa bez senatorskich uwag

Senatorowie nie zgłosili w środę poprawek do znowelizowanej w ub. tygodniu przez Sejm ustawy śmieciowej.
Ustawa śmieciowa bez senatorskich uwag

Nowela jest korzystniejsza dla samorządów - pozwala na bardziej zróżnicowaną politykę naliczania opłat za odbiór śmieci. Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta.
Za ustawą zagłosowało 79 senatorów, przeciw było pięciu, nikt się nie wstrzymał.

Przewodnicząca senackiej komisji środowiska Jadwiga Rotnicka (PO) podkreślała podczas prac nad nowelizacją, że nowela „wypływa z potrzeby, jaką samorządy zgłaszały do parlamentarzystów". „Filozofia gospodarowania odpadami nakłada w tej chwili na gminę obowiązek zorganizowania całego systemu gospodarowania odpadami, a w pierwszym kroku odbioru ich od właścicieli nieruchomości (...).

Gminy muszą przejąć obowiązki właścicielskie, gmina musi odebrać je (śmieci), zorganizować system wywozu, utylizacji, segregacji, a obywatel jest obowiązany za tę usługę zapłacić" - dodała. Senator mówiła, że nowela daje więcej swobody władzom lokalnym w kwestii ustalania cen.

„Poszliśmy też dalej. Jeżeli gmina jest zasobna, może niektórym mieszkańcom obniżyć opłaty, dopłacając do kosztu jednostkowego" - zaznaczyła. Według nowych przepisów gmina będzie też mogła „zafundować" właścicielom nieruchomości pojemniki do zbierania nieczystości.

Na rozwiązanie sprawy dotacji dla mieszkańców wskazywały władze stolicy. W styczniowych projektach uchwał dot. naliczania opłat, którymi ostatecznie nie zajęła się rada miasta, ratusz wprowadził specjalny system dopłat dla mieszkańców stolicy, uzależniony od kryterium dochodowego.

Rotnicka dodała, że nowe przepisy nakładają na wójtów, burmistrzów i prezydentów obowiązek egzekucji opłat za śmieci. Do tej pory odpowiedzialny za to był naczelnik urzędu skarbowego. Przypomniała, że w przypadku związków gminnych za egzekucję będzie odpowiedzialny zarząd związku.

Senator podkreślała, że w ustawie pozostał obowiązek organizowania przetargów przez gminę na odbiór odpadów komunalnych. Nie było woli bezprzetargowego przekazania tych obowiązków gminom - wskazała.

Wiele samorządów w prezydentem Inowrocławia na czele kwestionuje ten przepis - twierdząc, że jeśli gmina ma własne organy komunalne, nie powinno do takiego przetargu dochodzić. M.in. w tej sprawie radni Inowrocławia skierowali wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.

Podczas debaty nad nowelą część senatorów wskazywała właśnie na problem przetargów. Według nich system gospodarki odpadami może zostać przejęty przez duże koncerny, eliminując gminne spółki.

Wiceminister środowiska Beata Jaczewska uspokajała wówczas, że obowiązek przetargowy dotyczy odbioru i przewozu odpadów komunalnych. Gmina, jeśli ma własne instalacje, może przekazać obowiązek gospodarowania nimi. Dodała, że z danych resortu wynika, że w gminach, gdzie doszło do przetargów, wygrywały najczęściej mniejsze firmy, w tym gminne.

Jaczewska podkreśliła, że ustawa śmieciowa ma przede wszystkim przyczynić się do transformacji i rewolucji gospodarki odpadami. Wskazywała, że m.in. zmusi do segregacji śmieci i recyklingu, przyczyni się do ochrony środowiska.

Jak wskazywała senator Rotnicka, „zdaje sobie sprawę, że w wielu miejscach może być ona dyskusyjna i nie w pełni zadowala wszystkie samorządy, ale nie zweryfikujemy jej, póki nie wejdzie życie. Życie pokaże, czy należy cos poprawić".

 


KOMENTARZE (9)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ponieważ to czysty zysk - niech każdy kto ma trochę oleju zalozy sobie firme zajmująca się selektywną zbiórką!
Inwestycja na poczatek ok. 150000.
Zyczę każdemu powodzenia.

Firma, 2013-02-04 14:47:26 odpowiedz

Od lat wiadomo, że selektywna zbiórka odpadów to czysty zysk - ale ciągle znawcom mało kasy dlatego każą nam płacić...

anachroniczny haracz, 2013-02-04 13:44:36 odpowiedz

Zbędny haracz nie pisz głupot!!!
Najpierw sprawdź!

znawiec, 2013-02-04 10:48:38 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU