Uzgodnią co zmienić w ustawie śmieciowej

Wspólny zespół samorządów, ekspertów i resortu środowiska ma opracować propozycję zmian w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
Uzgodnią co zmienić w ustawie śmieciowej

 Minister Środowiska Maciej Grabowski zainaugurował pracę zespołu, którego zadaniem będzie wypracowanie propozycji zmian w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Zespół będzie powołany w drodze zarządzenia ministra środowiska.

Czytaj też: Likwidowanie zakładu budżetowego i przystępowanie do przetargu to hazard za publiczne pieniądze

W jego skład wchodzą przedstawiciele samorządów, przedsiębiorców, oraz eksperci, razem kilkanaście osób.

Samorządy reprezentują przedstawiciele Unii Metropolii Polskich, Związku Miast Polskich, Związku Gmin Wiejskich RP i Związku Województw.
Zespołowi przewodniczy były minister środowiska prof. Andrzej Kraszewski- inicjator ustawy.

Sprawy wymagające z  pilnej nowelizacji zostaną wprowadzone szybszą ścieżką legislacyjną, natomiast zasadnicze zmiany będą wymagały dłuższego czasu.

Następne posiedzenie zaplanowane zostało na 22 stycznia 2014. Do 17 stycznia członkowie zespołu złożą wstępne propozycje zmian w systemie gospodarki odpadami komunalnymi.

Prace zespołu mają zakończyć się w kwietniu.


Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Następnego dnia miałam kolejny sen: oto przed Światłością ze Światłości stanąl były prezes Trybunału Konstytucyjnego który usłyszał pytanie - a Ty co zrobiłeś aby uchronić swoich bliźnich przed patologią polegającą na tym, że administracjom gminnym zabrania się wykonywania zadań bez zysku z zakresu ...użyteczności publicznej i zaspokajania potrzeb zbiorowych wspólnoty? Prezes odpowiedział: nic nie zrobiłem bo uznałem, że taka jest wola nieba i z nią się zgadać trzeba... Tym razem obudził mnie nieziemski okrzyk o mocy gromu - JAK ŚMIESZ MIESZAĆ NIEBO DO WASZYCH SZEMRANYCH INTERESÓW!!! rozwiń

B.K., 2014-01-09 18:49:05 odpowiedz

Miałam taki oto sen. Stanęłam przed Komisją Europejską aby sprawozdawać o sytuacji w polskich odpadach po wejściu w życie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Wysoki Komisarz zaczął przesłuchanie od stwierdzenia: "teraz gdy podobnie jak w innych krajach Wspólnoty gminy stały się... odpowiedzialne za odpady mieszkańców i zbierają opłaty na ich zagospodarowanie - to tylko kwestia czasu jak zaczną powstawać niezbędne instalacje i zakłady"? Odpowiedziałam, że wprawdzie gminy zbierają od mieszkańców opłaty za usuwanie i zagospodarowanie odpadów - ale pieniądze te muszą regularnie wpłacać na konta firm wywozowych bo gminom nie wolno według artykułu 6r ustawy "śmieciowej" kształtować opłat tak aby zostawała część tych kwot na niezbędną w innych krajach rezerwę inwestycyjną na odtworzenie instalacji po okresie dekapitalizacji. Ale nawet jak gmina wydzieliła z budżetu pieniądze na budowę infrastruktury - to i tak nie wolno jej od razu samodzielnie przystąpić do budowy niezbędnej infrastruktury. Według artykułu 3a ustawy "śmieciowej" - gmina musi najpierw ogłosić przetarg na "wyłonienie" podmiotu prywatnego chcącego zainwestować swe własne kapitały w tą niezbędną infrastrukturę lub ogłosić przetarg na "wyłonienie" podmiotu prywatnego chcącego realizować wspólnie z gminą inwestycję na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego lub podmiotu prywatnego chcącego inwestować na zasadzie ustawy o koncesji na roboty budowlane. Dopiero wtedy gdy podmioty prywatne nie zostaną "wyłonione" w takich przetargach - to dopiero wówczas - zgodnie z artykułem 3a ustęp 2 ustawy "śmieciowej" - "gmina może samodzielnie realizować zadanie polegające na budowie, utrzymaniu lub eksploatacji instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych"... Wyjaśniłam, że artykuł 6r ustęp 2 ustawy "śmieciowej" nie pozwala gminom na tworzenie z opłat za usuwanie odpadów (opłat otrzymywanych od obywateli) funduszy na odtworzenie infrastruktury. Po moich wyjaśnieniach Wysoki Komisarz stwierdził, że to mechanizm niosący niebezpieczeństwo nakręcania coraz wyższych opłat za odpady jeśli będą się nimi zajmować tylko firmy prywatne nastawione na zysk. Dodał, że w takim razie gminy dla dobra mieszkańców powinny dbać o własne przedsiębiorstwa pracujące dla odpadów na zasadzie "non profit" (tak jak to jest w krajach "starej Unii) - a nawet odtwarzać zlikwidowane wcześniej firmy komunalne. Wyjaśniłam więc, że zgodnie z artykułem 6e ustawy "śmieciowej" - spółki z udziałem gminy wprawdzie mogą odbierać odpady komunalne od właścicieli nieruchomości, ale w przypadku, gdy zostały wybrane w drodze wcześniejszego przetargu... Jednak ze względu na to, że szczegółowe wymagania stawiane przedsiębiorstwom odbierającym odpady komunalne od właścicieli nieruchomości są wygórowane i wymagają kosztownych inwestycji i wyposażenia sprzętowego - gminy nie tworzą własnych firm śmieciowych bojąc się ryzyka, że po przegranym przetargu nie odzyskają z licytacji swojego podmiotu włożonego wcześniej kapitału... Mimo tego, że zgodnie z artykułem 7 ustawy o samorządzie gminnym sprawy unieszkodliwiania odpadów komunalnych należą w Polsce do zadań własnych samorządu - to ustawa "śmieciowa" praktycznie zabrania gminom inwestowania w tą dziedzinę municypalną... Gminy nie chcą tworzyć firm których jedynym zadaniem mogłoby być konkurowanie z przedsiębiorcami których stać na proponowanie cen zbliżonych do dumpingowych. Komisarz zapytał więc: kto zbuduje niezbędną infrastrukturę dla polskich odpadów jeśli amortyzacja takich zakładów i instalacji liczona jest na dziesiątki lat a co kilka lat musi być ponawainy przetarg w wyniku którego inwestujący podmiot może zostać na lodzie? Odpowiedziałam, że nikt nie wyartykułował dotąd takiego pytania - nikt więc nie zadawał sobie trudu aby na nie odpowiadać... Poza tym Trybunał Konstytucyjny uznał wyższość kręcenia śmieciowych lodów na obywatelach i potwierdził, że przetargi w których międzynarodowe koncerny śmieciowe wyrugują gminy z gospodarki odpadami to dobro wyższe od działalności non-profit gminnych przedsiębiorstw w tej dziedzinie... TK uznał więc, że art. 166 Konstytucji mówiący o potrzebie "zasopkajania potrzeb zbiorowych wspólnoty" stoi niżej w hierarchii ważności niż zasada "społecznej gospodarki rynkowej i wolności gospodarczej" oraz robienia interesów jak tralala na opłatach za odpady... ------ Obudziłam się gdy Wysoki Komisarz wykrzyknął wzburzony: CZY W TAKIM RAZIE WSZYSCY W TEJ POLSCE OSZALELIŚCIE CZY ZOSTALIŚCIE SKORUMPOWANI?! rozwiń

B.K., 2014-01-09 18:33:43 odpowiedz

Kto będzie reprezentował interesy mieszkańców - obywateli? Na razie zmiany wprowadzono dosłownie na koszt obywateli. Tą metodą Polska nie rozwinie się. Projekty powinny uwzględniać obniżkę kosztów, z tytułu lepiej prowadzonego recyklingu. Wprowadzenie zmiany, która polega glównie na wzroście kosztów... to i dziecko potrafi wproawdzić. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2014-01-09 16:00:07 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE