W 18 gminach nadal nie było przetargu na śmieci

- Zaledwie 18 z blisko 2,5 tys. gmin w Polsce nie przeprowadziło przetargów na odbiór śmieci - podkreślił minister administracji Michał Boni. Zapowiedział, że wojewodowie nadal będą monitorować sytuację i sprawdzać czy odpady komunalne są przez samorządy odbierane.
W 18 gminach nadal nie było przetargu na śmieci

"Dla wojewodów były dwa kluczowe cele wdrażania ustawy śmieciowej. Po pierwsze, żeby jak najwięcej samorządów zrealizowało wymogi ustawowe dotyczące przeprowadzenia przetargów i drugie, aby 1 lipca nie okazało się, że jakikolwiek samorząd nie świadczy usług dla mieszkańców" - powiedział szef MAC na wtorkowej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

Czytaj też: 99 proc. gmin zorganizowało przetargi śmieciowe

Przypomniał, że do 1 lipca tylko 18 samorządów nie przeprowadziło przetargów na wywóz odpadów. Umowy z wyłonionymi w postępowaniach firmami podpisało 2112 samorządów, a 188 jest w trakcie podpisywania takich umów. "Myślę, że w ciągu kilku najbliższych dni procedury się zakończą" - ocenił Boni.

Minister podkreślił, że "nie ma gminy w Polsce, żeby nie miała partnera do odbioru śmieci".

Boni poinformował, że wojewodowie będą na bieżąco monitorować sytuację i sprawdzać czy śmieci są odbierane. Dodał, że sprawdzone zostaną gminy, w których obowiązują od 1 lipca tzw. systemy przejściowe. Dotyczy to gmin, które są w trakcie przetargów, ale nie wyłoniły jeszcze zwycięskich firm. Boni wyraził nadzieję, że postępowania będą kontynuowane.

Czytaj też: Za mało wiemy o ustawie śmieciowej

System przejściowy, o którym wspomniał Boni, obowiązuje m.in. w Warszawie, gdzie firmy, które do 1 lipca odbierały od właścicieli nieruchomości śmieci, będą to robiły przynajmniej do końca stycznia 2014 roku. Gminom, które nie ogłosiły przetargów na odbiór śmieci, grozi kara od 10 tys. do 50 tys. zł.

Od poniedziałku, zgodnie z tzw. ustawą śmieciową gminy przejęły obowiązek gospodarowania odpadami komunalnymi. Samorządy miały 1,5 roku na przygotowanie się do nowego systemu - na przeprowadzenie przetargów na odbiór śmieci, wprowadzenie nowych opłat śmieciowych, zebranie od właścicieli nieruchomości deklaracji.

Dzięki nowemu systemowi, śmieci mają zniknąć m.in. z dzikich wysypisk, lasów czy przydrożnych rowów. Mniej śmieci ma też trafiać na wysypiska, a ponowne wykorzystanie plastików, szkła, metali, papieru ma wzrosnąć. W 2020 r. poziom recyklingu i przygotowania do ponownego użycia odpadów ma sięgnąć co najmniej 50 proc. w stosunku do ogólnej masy tych odpadów wytworzonych w 1995 r. W 2011 r. ponad 70 proc. śmieci w Polsce trafiło na wysypiska; np. w Niemczech - tylko ok. 0,5 proc. - najmniej w całej Europie.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE