W Bieszczadach rusza kolejka leśna

- Od najbliższego weekendu do końca sierpnia wąskotorówka będzie kursować cztery razy w soboty i niedziele, a w pozostałe dni dwa razy dziennie - poinformował prezes fundacji zarządzającej kolejką leśną Mariusz Wermiński.
W Bieszczadach rusza kolejka leśna

W maju i czerwcu oraz we wrześniu i październiku kolejka wozi turystów tylko w weekendy, a lipcu i sierpniu - codziennie. Natomiast w zimie kursuje jedynie na zamówienia.

Od początku roku bieszczadzka kolej wąskotorowa przewiozła już ponad 23 tys. pasażerów.

"Od najbliższego weekendu do końca sierpnia wąskotorówka będzie kursować dwa razy dziennie w tygodniu oraz cztery razy w soboty i niedziele. Jeździmy z Majdanu do Przysłupia i z Majdanu do Balnicy. Pierwsza trasa liczy 12 kilometrów, druga 9 kilometrów" - powiedział Wermiński.

Pracujący dla kolejki parowóz Kp-4 może rozwijać prędkość do 35 km/godz. Na trasie kolejki leśnej obowiązuje jednak ograniczenie do 15 km/godz. Parowóz ma skrzynię węglową o pojemności 2 ton; kolejka składa się z 21 wagonów.

"Kp-4 jeździły w Bieszczadach w latach 1957-79. Starsze pokolenie ten właśnie parowóz nazywało bieszczadzką ciuchcią" - przypomniał prezes.

Bieszczadzka wąskotorówka w ubiegłym roku przewiozła ponad 94 tys. pasażerów. Był to rekordowy sezon w jej dziejach.

Kolejka w Bieszczadach powstała w 1898 roku; głównym zadaniem był wówczas transport drewna. W latach dwudziestych XX wieku przeszła pod zarząd lwowskiej dyrekcji PKP. Wtedy też rozpoczęto przewóz ludzi, który z czasem stał się atrakcją turystyczną.

W 1996 r. Lasy Państwowe przekazały administrowanie kolejką fundacji Bieszczadzka Kolejka Leśna.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.