W Bydgoszczy reforma śmieciowa na czwórkę

Wdrażanie nowego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi w Bydgoszczy przebiega pomyślnie, chociaż brakuje jeszcze 8 proc. potrzebnych pojemników i zdarzają się problemy z właściwym segregowaniem - oceniła w czwartek zastępca prezydenta miasta Grażyna Ciemniak.
W Bydgoszczy reforma śmieciowa na czwórkę

"Nowy system gospodarowania odpadami komunalnymi funkcjonuje w Bydgoszczy. Myślę, że najgorsze mamy za sobą. Jeżeli wszyscy uczestnicy będą wykonywać swoje obowiązki, miasto będzie czyste i wywiążemy się ze zobowiązań, jakie nakłada na nas ustawa, w tym dotyczących poziomu recyklingu i ograniczenia gromadzenia odpadów biodegradowalnych na składowisku" - powiedziała na konferencji prasowej Ciemniak.

Zastępca prezydenta miasta podkreśliła, że władze miasta dały firmom i mieszkańcom miesiąc na dostosowanie się do nowych zasad. Jednak, gdy niebawem ten okres się skończy, będą w pełni egzekwowane umowy z firmami i złożone przez mieszkańców zobowiązania prowadzenia selektywnej zbiórki śmieci.

Według danych ratusza w mieście brakuje jeszcze 4,7 tys. pojemników, czyli 8 proc. wszystkich potrzebnych.

Przedstawiciele firm odbierających śmieci zapewnili, że sukcesywnie będą dostarczać brakujące pojemniki, a na razie ustawili pojemniki zastępcze odpowiednio opisane. Opóźnienia tłumaczyli trudnościami z zakupieniem pojemników, a także zdarzającymi się kradzieżami już ustawionych. Sygnalizowali też, że nie wszyscy mieszańcy wywiązują się ze złożonych zobowiązań segregowania odpadów.

"Ponad trzy tygodnie wdrażania systemu pokazało, że konieczna jest dalsza edukacja mieszkańców, dalsze wyjaśnianie zasad selektywnej zbiórki odpadami. Przed wejściem w życie nowych zasad rozpowszechniliśmy 170 tys. ulotek, a od 5 sierpnia będziemy kolportować broszurki szczegółowo wyjaśniające zasady i odpowiadające na pojawiające się wątpliwości" - zaznaczyła Ciemniak.

W Bydgoszczy wszystkie uchwały dotyczące nowego systemu gospodarowania odpadami zostały podjęte jeszcze w 2012 r. Przeprowadzone zostały przetargi na wywóz śmieci z dziewięciu sektorów miasta, a następnie 4 czerwca podpisano umowy z trzema firmami, a 8 lipca - po rozpatrzeniu odwołania przez Krajową Izbę Odwoławczą - z czwartą firmą.

Na początku roku radni uchwalili, że stawka za wywóz odpadów segregowanych będzie wynosić 12,5 zł od osoby, a za odpady niesegregowane 25 zł. Jednak w czerwcu zdecydowano o obniżeniu stawek do odpowiednio 10 zł i 20 zł. Selektywną zbiórkę odpadów zadeklarowało 97 proc. gospodarstw domowych.

Na początku lipca w bardzo wielu miejscach Bydgoszczy brakowało pojemników i często śmieci piętrzyły się przed posesjami, ale stopniowo pojemniki były uzupełniane.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

A z jakiego powodu w Bydgoszczy odwołano szefa miejskiej spółki komunalnej? ą Nie przypadkiem, za złe przygotowanie do reformy odpadowej?
I taka dobrą ocenę teraz sobie wystawiają?

AntyNatura, 2013-07-30 09:58:00 odpowiedz

W mieście widoki niczym z Neapolu, a ta stawia sobie "4" - wolne żarty, należy się "3="!

Jan, 2013-07-29 16:50:59 odpowiedz

Spółdzielnia Budowlani ma kilkanaście tysięcy członków, jestem jednym z nich. Nie widziałem na naszym osiedlu żadnego pojemnika na selekcjonowane odpady. Skąd u tej pani 8 %?

Lokator, 2013-07-28 21:12:05 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE