W Bydgoszczy z powodu strajku nie kursują tramwaje

Strajk pracowników Miejskich Zakładów Komunikacyjnych w Bydgoszczy, którzy domagają odwołania się nowego prezesa, rozpoczął się 1 grudnia rano.
W Bydgoszczy z powodu strajku nie kursują tramwaje
Trwa strajk pracowników Miejskich Zakładów Komunikacyjnych w Bydgoszczy. Fot. Pixabay.com

Nie kursują tramwaje i większość autobusów, a na części linii autobusy jeżdżą ze zmniejszoną częstotliwością.

Autobusy jeżdżą na liniach 52, 54, 55, 56, 58, 65, 67, 68, 69, 70+T3, 71 i 79, obsługiwane przez prywatną firmę KDD Trans, która dotąd obsługiwała trzy linie. Zamiast tramwajów uruchomiono tylko dwie linie autobusowe T4 Las Gdański-Glinki i T6 Rondo Toruńskie-Łęgnowo.

Załoga MZK nie chce zaakceptować powołanego w ubiegłym tygodniu na stanowisko prezesa Łukasza Niedźwieckiego, który przez ostatnie trzy lata był zastępcą prezydenta Bydgoszczy.

Prezydent miasta Rafał Bruski poinformował, że dwa tygodnie wcześniej ze stanowiska prezesa MZK zrezygnował Paweł Czerny, a Niedźwiecki zwrócił się do niego z zapytaniem, czy „dostałby szansę sprawdzenia się w obszarze komunikacji miejskiej”.

Bruski podkreślił wówczas, że Niedźwiecki zna problematykę funkcjonowania MZK, gdyż jako wiceprezydent nadzorował spółkę, a przez trzy miesiące nawet pełnił obowiązki jej prezesa. Zaprzeczył też pojawiającym się w ostatnich miesiącach informacjom, że Niedźwiecki jako wiceprezydent dopuszczał się mobbingu wobec podległych pracowników.

– Komisja, którą powołałem nie stwierdziła mobbingu w urzędzie, ale stwierdziła zachwianie relacji międzyludzkich. W mojej ocenie ta sytuacja mogłaby mieć wypływ na mniejszą skuteczność pracy urzędu – mówił prezydent.

Związkowcy z MZK domagają się odwołania Niedźwieckiego. Obawiają się, że nowy prezes podzieli firmę na mniejsze spółki i będzie chciał obniżyć koszty funkcjonowania. Działacze podnoszą, że poprzedni prezes Czerny odszedł, bo nie zgadzał się na proponowane przez wiceprezydenta Niedźwieckiego obniżenie stawek na transport miejski.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Buta i arogancja władzy samorządowej w Bydgoszczy spowodowała, że ja, przeciwnik strajków, dzisiaj całym sercem popierałem strajk pracowników MZK w Bydgoszczy. A kiedy wybory do samorządu? Czy można je przyspieszyć?

dość pomiatania ludźmi, 2015-12-01 18:22:02 odpowiedz

Oczywiście "przypadkiem" musiał zrezygnować stary prezes, gdy w ratuszu funkcjonariusz PO popsuł sobie relacje z pracownikami.
Nowi pracownicy - kierowcy MZK, tak czekali na jego przyjście, że zastrajkowali.
Wcześniej ten sam człowiek domagał się obniżenia stawek za ich prac
...ę, co wiązał by się z przejściem przez nich na umowy śmieciowe. rozwiń

bydgoszczanin, 2015-12-01 11:59:04 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU