W Europie maleje poparcie dla budowy spalarni. A w Polsce?

Posłowie Parlamentu Europejskiego, którzy zajmują się przemysłem, zagłosowali za zniesieniem dotacji na energię z odpadów mieszanych, czyli tych, które trafiają do spalarni.

W Europie maleje poparcie dla budowy spalarni. A w Polsce?
Europa odchodzi od budowy spalarni (fot.fotolia)

Komisja Przemysłu Parlamentu Europejskiego przegłosowała 28 listopada wniosek, aby wyłączyć spod finansowania przeznaczonego na odnawialne źródła energii energię pozyskaną ze spalaniach odpadów zmieszanych.

Jeżeli poprawka zostanie przyjęta na posiedzeniu plenarnym, państwa członkowskie będą musiały stopniowo wycofać wsparcie finansowe na spalanie odpadów. Będzie na to czas do 2021 roku.

Janek Vahk, koordynator ds. Rozwoju i polityki w Zero Waste Europe, skomentował:

- Komisja Przemysłu powtórzyła zobowiązanie Parlamentu Europejskiego do dostosowania reguł dotyczących energii odnawialnej do unijnych zasad gospodarki odpadami i gospodarki o obiegu zamkniętym.

To kolejny sygnał, że finansowanie budowy spalarni nie ma poparcia Brukseli.

Przypomnijmy, że na początku tego roku w komunikacie opublikowanym przez Komisję Europejską napisano m.in.:

- Przy finansowanie ze środków publicznych powinno się unikać tworzenia nadmiernej wydajności instalacji dla zmieszanych odpadów, takich jak spalarnie. W tym względzie należy wziąć pod uwagę, że ilość odpadów zmieszanych ulegnie zmniejszeniu w wyniku obowiązku selektywnego zbierania odpadów i bardziej ambitniejszych celów UE odnośnie recyklingu. Z tych powodów państwa członkowskie powinni stopniowo odejść od publicznego wsparcia dla odzysku energii z odpadów zmieszanych.

KE wskazała także: - Finansowanie nowych instalacji do przetwarzania odpadów zmieszanych, takich jak spalarnie lub instalacje mechaniczno-biologicznego przetwarzania, będzie przyznawane jedynie w ograniczonych i uzasadnionych przypadkach, gdy nie występuje ryzyko stworzenia nadmiernej infrastruktury, a hierarchia odpadów jest w pełni przestrzegana.

Warto dodać, że w zaktualizowanych w tym roku wojewódzkich planach inwestycyjnych znalazły się propozycje budowy w Polsce 34 instalacji termicznego przetwarzania odpadów komunalnych. Tymczasem istniejące spalarnie borykają się z problemami, a ceny za tonę spalanych odpadów, jakie ponoszą samorządy - czyli mieszkańcy - stale rosną.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Co rząd na to przecież spalarnie to sprawdzona domena mafii komunalnych. Może zanim hydra tu przyczłapie zatrzymać odgórnie budowę tych potworków. Nie powodować hekatomby skażenia dioksynami a pójść od razu w stronę nowszych technologi i traktować odpady jako surowce dla gospodarki w obiegu zamknięt...ym. Dopiero restową część, odpadów których nie da się wykorzystać utylizować w mniejszych instalacjach plazmowych rozwiń

Dla przyszłych pokoleń.., 2017-11-30 22:52:35 odpowiedz

Do Bogdan Sedler: lepiej poprosić już o ochronę - zemsta za demaskowanie prawdy może nie ograniczyć się tylko do szykan...

Klub Miłośników Misiów, 2017-11-30 13:07:31 odpowiedz

Nareszcie w Brukseli poszli po rozum do głowy! Nasze spalarnie już istnieją i będą produkować toksyny w tym osławione dioksyny i furany, związki 10 000-razy szkodliwsze od cyjanku potasu.Filtry ich nie wychwytują, monitoring praktycznie nie istnieje, zaś toksyczny żużel, do 30% wsadu do mogilników.... Dokument BBS pt. TRASHED, który obrazuje skutki spalania odpadów komunalnych, prezentuję od paru lat na konferencjach, bez odzewu.Zainteresowanym mogę udostępnić pliki z polskimi napisami (90, 20 i 13 min). Dr inż. Bogdan Sedler, Fundacja Naukowo-Techniczna Gdansk (607 352 497) rozwiń

Bogdan Sedler, 2017-11-30 12:31:46 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE