W którą stronę pójdą RIPOK-i? "Potrzeba służby policyjnej"

  • Piotr Toborek
  • 18-04-2014
  • drukuj
Regionalne Instalacje Przetwarzania Odpadów Komunalnych to podstawa systemu reformy śmieciowej. RIPOK-i działają, ale ciągle jest tu wiele do poprawienia.
W którą stronę pójdą RIPOK-i? "Potrzeba służby policyjnej"

- Generalnie zmierza to w dobrą stronę. Oceniamy zmiany, jakie nastąpiły, pozytywnie, ale nie możemy popadać w samozachwyt – mówi o funkcjonowaniu regionalnych instalacji przewodniczący Rady RIPOK, dyrektor Zakładów Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych Orli Staw Piotr Szewczyk.

Dyskusja na nad kształtem RIPOK-ów ciągle trwa. Wielu zwolenników ma choćby system, w którym instalacje cieplne działałyby w systemie ponadregionalnym, a instalacje biologiczno-mechaniczne były im podległe. Wiele zależy też od tego, w jakim kierunku pójdzie polityka państwa w sprawie OZE.

Czytaj też: Bydgoszcz ma problem z RIPOK-iem

- Będziemy mieli w 2016 roku potężny strumień odpadów kalorycznych, których nie będziemy mogli już składować, a nie będzie ich gdzie spalić – przypomina Szewczyk. - Nie ma instalacji, nie ma motywacji dla ciepłownictwa, przede wszystkim komunalnego, aby wykorzystywać tego typu paliwo. To wszystko wymaga regulacji, planu. Brakuje nam takiego kroku naprzód, aby ten system był sprawny.

Znacznie bardziej krytyczny w ocenie działania RIPOK-ów jest Wojciech Byśkiniewicz, prezes firmy Byś. - Funkcjonowanie nowego systemu odbioru i zagospodarowania odpadów z każdym dniem ukazuje coraz więcej nie tyle problemów i niejasności w działaniu RIPOK, ile wręcz absurdów – mówi. - Spora część instalacji funkcjonuje na papierze. Mają odpowiednie decyzje do przetwarzania określonego, często ogromnego strumienia odpadów, ale w ślad za tym nie idzie technologia - faktyczne możliwości realnego i ekologicznego przetworzenia odpadów - dodaje.

W kraju budowanych jest kilka RIPOK-ów. Jeden z nich w Tychach. Tamtejszy Międzygminny Zakład Kompleksowego Zagospodarowania Odpadów Komunalnych ma być jednym z najnowocześniejszych w Polsce. 

Czytaj też: W Polsce powstanie więcej spalarni odpadów

Instalacja będzie kosztowała 110 milionów złotych, a zakład obsłuży prawie 200 tys. mieszkańców z czterech miast i czterech gmin powiatu.

- Z wciąż niewielu projektów w gospodarce odpadami nasz zdecydowanie wyróżnia się kompleksowością, nowoczesnością i elastycznością zastosowanych rozwiązań – mówi prezes zarządu Marek Mrówczyński.

Najważniejsze rozwiązania przyjęte w zakładzie to w pełni zautomatyzowana, funkcjonalna i elastyczna linia technologiczna do rozsortowania odpadów oraz do produkcji paliwa RDF, która może być nastawiona na produkcję surowców recyklingowych lub paliw alternatywnych, zależnie od zapotrzebowania na rynku.

Linia wyposażona jest w separatory optyczne, sterowane przez komputery przemysłowe, które samodzielnie dokonują detekcji i rozsortowania odpadów na wymagane frakcje i rodzaje.

Zakład kompleksowo zagospodaruje wszystkie odpady pochodzące od mieszkańca, w tym odpady komunalne zmieszane, budowlane, wielkogabarytowe, selektywne i zielone. Poszczególne rodzaje odpadów wykorzystywane będą do produkcji surowców recyklingowych, paliw alternatywnych, odnawialnej energii elektrycznej i cieplnej oraz innych produktów.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

W pełni zgadzam się z krytyką przetargów "na odbiór i zagospodarowanie" i bardzo się dziwię (chociaż znając naciski m.in. ze strony większości samorządowców - może nie powinienem ?) że przy okazji nowelizacji tej opcji nie wykreślono. Jeżeli jeszcze przetarg określa ryczałtowy koszt usługi... ( z oczywistym wyborem oferty "najkorzystniejszej"), to efekty z założenia nie mogą być inne. Jeżeli wygra firma ofrerująca np. cenę usługi na poziomie 60% szacowanej wstępnie to gmina się cieszy, ale w rzeczywistości jest to usługa "w normalny sposób" niewykonalna ! rozwiń

Jerzy Ziora, 2015-01-28 10:35:39 odpowiedz

RIPOK i zainstalowane tam linie technologiczne odzyskują do 20% surowców s mieszanych odpadów. Budowa takich lini przy obecnej segregacji u źródeł to sabotaż gospodarczy. Społeczeństwa nie da się nauczyć selekcji/segregacji w 5 lat. Samorządom nie zależy na rozwiązywaniu problemów odpadowych bo m...aja małą wiedzę jak również chcą mieć spokój i brać pobory nie męcząc się. Prezesów RIPOK-ów interesuje swoja pensja a nie technologia ograniczająca składowanie do minimum, której jestem autorem i mogę wdrożyć - oczekuje na propozycje współpracy z poważaniem Tadeusz Garlicki rozwiń

Tadeusz Garlicki odpady@w, 2014-04-21 17:15:47 odpowiedz

I co, RIPOK-i produkujące pseudo-kompost to jest "krok w dobrym kierunku"??? Sprawdźcie, co to za kompost: to taki kompost jak wyrób czekoladopodobny jest czekoladą!! Czytajcie rewolucjaodpadowa.pl

starszy absolwent, 2014-04-18 19:36:15 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE