W Łodzi kłótnia o 50 mln zł nadwyżki z opłat za wywóz śmieci

50 mln złotych nadpłacili mieszkańcy Łodzi za wywóz nieczystości od wprowadzenia reformy śmieciowej. Łodzianie nie są milionerami i nie chcą kredytować miasta – grzmią opozycyjni radni.
W Łodzi kłótnia o 50 mln zł nadwyżki z opłat za wywóz śmieci

- Hanna Zdanowska po raz kolejny oszukała łodzian co do wysokości podatku śmieciowego – mówi Łukasz Magin, przewodniczący Klubu Radnych Łódź 2020.

Od 1 stycznie w Łodzi obowiązują obniżone stawki -7 zł od osoby za wywóz odpadów segregowanych i 12 zł za niesegregowane jak się okazuje stawki z nadwyżką finansują koszty gospodarowania odpadami.

 Czytaj też: Bałagan wśród spółek zajmujących się odpadami

Skarbnik Miasta Krzysztof Mączkowski poinformował, że nadwyżka za 2013 rok wynosiła 29 mln 846 tys. 827 zł., zaś za siedem miesięcy 2014 roku niespełna 25 mln zł.

Radna Joanna Kopcińska wylicza, że nadwyżka na jednego mieszkańca wynosi około 70 zł i ciągle rośnie.

Czytaj: Koniec łączonych przetargów na odbiór i zagospodarowanie śmieci

Kopcińska zaapelowała do prezydent Hanny Zdanowskiej, by znalazła sposób na zwrot nadpłaconego przez mieszkańców podatku śmieciowego. - Ta nadwyżka powstała przez błędne kalkulacje - podkreśla radna.

- Łodzianie nie są milionerami i nie chcą kredytować miasta, tym bardziej, że pieniądze te przeznaczane są na inne cele niż gospodarka odpadami – dodaje Magin.

Miasto tłumaczy, że nie ma możliwości zwrotu nadpłaconych pieniędzy, nie chce także w związku z trwającymi pracami nad nowelizacją ustawy o czystości w gminach ogłaszać nowego przetargu.

Zdaniem wiceprezydent Łodzi Agnieszki Nowak miasto nie musi obecnie ogłaszać przetargu na wywóz odpadów komunalnych. - Przetargu nowego nie będzie. Zabezpieczyliśmy sobie możliwość dokonania zamówienia uzupełniającego i z tego skorzystamy - powiedziała wiceprezydent Łodzi.

Jej zdaniem, ogłoszenie obecnie przetargu spowodowałoby, że na okres zimy przypadłyby niekorzystne i uciążliwe dla mieszkańców zmiany. - Nie wiemy, czy obowiązująca obecnie cena mogłaby być utrzymana, kolejny raz mieszkańcy musieliby składać deklaracje śmieciowe, a gdyby inne firmy wygrały przetarg, mogłoby dojść do bałaganu z pojemnikami na śmieci - dodała.

Wiceprezydent podkreślała, że zastosowanie zamówień uzupełniających daje możliwość spokojnego przejścia przez kolejne zmiany ustawowe. Jak zapewnia Nowak jeśli od nowego roku nastąpi wzrost stawek za odbiór śmieci, to łodzianie będą płacić te same stawki, co obecnie. Różnice ma pokryć miasto.

Dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej łódzkiego magistratu Ewa Jasińska, nie wyklucza, że nowelizacja zniesie m.in. zapis o konieczności składania przez mieszkańców deklaracji przy kolejnej zmianie stawki za odbiór śmieci.

A co z nadpłaconymi 50 mln?

Krajowa Rada RIO opublikowała kilkanaście dni temu stanowisko w sprawie wykorzystania nadwyżki przychodów nad kosztami funkcjonowania systemu odbioru odpadów komunalnych. Izba informuje, że gdy na koniec roku powstanie nadwyżka to zgodnie z zasadą roczności budżetu, środki te pozostają do dyspozycji gminy, która decyduje na co przeznaczyć je w następnym roku.











 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nie dość, że biurwy z założenia żyją na koszt obywatela to jeszcze dodatkowo na nim zarabiają i to nielegalnie. Opłaty śmieciowe jeśli były pobrane w wysokości wyższej niż niezbędne na pokrycie kosztów winny być zwrócone obywatelom. I to bez żadnej łaski i dodatkowych żądań. Czyżby biurwy zapomniał...y, że te pieniądze nie są ich własnością tylko obywateli ? Jeśli tak to prokuratura powinna im przypomnieć. rozwiń

ANTYBIURWA, 2014-11-05 16:47:35 odpowiedz

7zł/12zł... i 50mln nadwyżki - mistrzostwo? Tylko nikt tutaj nie wspomina o tym, że w Łodzi zniknęło prawie 200 tysięcy ton odpadów komunalnych z rynku... Proszę przemnożyć tę ilość przez niski koszt zagospodarowana ~200zł/Mg. Wychodzi nam idealna nadwyżka, tylko ciekawe, gdzie te odpady się podział...y i jak po obniżkach wytłumaczyć mieszkańcom, że jednak muszą płacić więcej... i to znacznie. rozwiń

m.sz, 2014-09-14 10:04:37 odpowiedz

Przy ręcznym sterowaniu zawsze będą kłótnie lub podejrzenia. Działalność gospodarczą, o której dyskutujemy, najlepiej reguluje rynek.

w.potega@neostrada.pl, 2014-09-12 16:49:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU