PARTNER PORTALU
  • BGK

W Milówce coraz większy dramat

  • PAP    7 września 2010 - 17:57

Komplikuje się sytuacja około 60 mieszkańców z kilkunastu domów w rejonie góry Prusów w Milówce w Beskidach, do których drogę zasypała ziemia z osuwiska. Nie uda się szybko przygotować objazdu - powiedział wójt Milówki Józef Bednarz.




Awaryjna droga miała zostać uruchomiona przez Suchą Górę, którą kiedyś mogły przejechać nawet samochody ciężarowe. We wtorek wójt i drogowcy wizytowali tę drogę.

"Mamy złe informacje. Traktu nie da się przystosować dla ruchu pasażerskiego w tydzień czy dwa. To kwestia dwóch, trzech miesięcy. Musimy zatem szukać innego rozwiązania. W środę spotkamy się tu z komisją ze starostwa i podejmiemy decyzję" - powiedział Józef Bednarz.

W poniedziałek wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk wyjaśniał, że za dwa miesiące, gdy spadnie śnieg, droga przez Suchą Górę nie będzie przejezdna.

Drogę powiatową wiodącą do przysiółka na długości około 300 metrów zasypała lawina błota z drzewami i kamieniami z osuwiska.

Wójt Milówki powiedział, że zabezpieczone zostały dostawy energii dla przysiółku. Przez zwałowisko przebiegała linia średniego napięcia, którą trzeba było wyłączyć. Zainstalowano już agregat, dzięki któremu prąd dociera do mieszkańców w ciągu dnia i wieczorami.

Rzecznik żywieckiej straży pożarnej Marek Tetłak powiedział we wtorek, że ziemia na zboczu góry Prusów nadal się osuwała. Na razie nie ma żadnego zagrożenia dla domów, które znajdują się w pobliżu osuwiska. Stoi tam w sumie pięć domów.

"Teraz nie ma wskazań, by ewakuować domy. Są one stale monitorowane. Na dziś, według opinii geologów, są bezpieczne. Osuwisko nie powinno ich objąć. Za 2, 3 dni będzie gotowa opinia geologów z Państwowego Instytutu Geologicznego, którzy badali osuwisko w minioną sobotę. Wtedy będziemy wiedzieli więcej" - powiedział wójt Józef Bednarz.

Rzecznik strażaków Marek Tetłak dodał, że mieszkańcy okolic osuwiska na wszelki wypadek przenieśli część swoich rzeczy do rodzin.

Urząd Gminy w Milówce podał, że w zagrożonym rejonie nadal pracują strażacy. Usuwają drzewa po obu stronach jęzora osuwiska, aby osuwającą się ziemię można było wywozić. Zagrożony teren jest oznakowany i strzeżony przez policję i straż graniczną. Obowiązuje tam całkowity zakaz wstępu. Z powodu osuwiska zamknięto szlak turystyczny z Milówki na Halę Boraczą.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.