W Polsce celowo buduje się deficytowe spalarnie odpadów

Czyżby budowanie spalarni było ślepą uliczką? Niektórzy tak twierdzą i mają mocny argument: zabraknie śmieci.

Antoni Pietkiewicz, prezes EkoPaliwa Chełm, przypomina, że w Polsce produkuje się rocznie ponad 12 mln ton odpadów komunalnych.

– Należałoby zacząć traktować odpady komunalne jako zasób. Tam są surówce, które można powtórnie przetworzyć. Nasza prośba do legislatorów, by to umożliwili – apeluje Antoni Pietkiewicz.

Grzegorz Ostrzołek, doradca prezydenta Krakowa, zaznacza, że w Europie recykling obejmuje 20 proc. odpadów. Z pozostałymi 80 proc. coś trzeba zrobić. Jednym z rozwiązań jest termiczne unieszkodliwianie.

– Termiczne unieszkodliwianie odpadów to forma energii odnawialnej – mówi Ostrzałek. – Moim zdaniem spalanie jest jedną z najbardziej efektywnych metod utylizacji odpadów. W przeciwieństwie do wielu innych technologii, pozwala inwestorowi na uzyskanie dodatniej stopy zwrotu. Spalanie jest efektywne ekonomicznie, stąd rozwój spalarni w Europie – wyjaśnia Grzegorz Ostrzołek. 

Czytaj też: Kiedy my budujemy spalarnie, Francuzi się z nich wycofują

Ostrzołek odpowiada też na zarzut, że cześć spalarni jest deficytowa. – Przypuszczam, że to projekty współfinansowane ze środków europejskich. Projekty te i studia wykonalności rządzą się swoimi prawami. Nie mogą one mieć zbyt wysokiej stopy zwrotu, ponieważ wiązałoby się to z koniecznością zwrócenia pozyskanych pieniędzy europejskich – wyjaśnia Ostrzołek.

Jego zdaniem warto obniżyć opłatę na bramie, jak również w konsekwencji podatek śmieciowy płacony przez mieszkańców, by zmniejszyć stopę zwrotu i nie zwracać środków do Unii Europejskiej.

– To prosty mechanizm znany każdemu, kto przygotowywał wniosek o środki europejskie dla projektów dających przychody – dodaje Grzegorz Ostrzołek.

Według niego warto zastanowić się nad hierarchią postępowania z odpadami. W jego ocenie produkcja energii z odpadów komunalnych jest formą odzysku nie gorszą od recyklingu materiałowego – ten bardzo często jest drogi.

Czytaj też: Jak zbudować spalarnię odpadów w modelu PPP?

– Rachunek jest prosty: jeśli cena ropy jest wysoka, opłaca się przetwarzać PET w recyklingu. Jeśli cena ropy spada, bardziej opłaca się spalanie – mówi doradca prezydenta Krakowa.

Zdaniem Grzegorza Ostrzołka spalarnie powinniśmy budować tylko tam, gdzie zapewnimy strumień odpadów, minimum 100-120 tys. ton. Jeśli nie mamy takiej gwarancji, nie budujmy.

– W budowę takiej spalarni nie zaangażuje się inwestor prywatny, taką samą zasadą powinny kierować się spółki komunalne – uważa Grzegorz Ostrzołek.

Jego zdaniem liczba spalarni nie będzie gwałtownie rosła, ponieważ jest pewne ryzyko inwestorów w budowie nowych spalarni. 2-3 tony odpadów komunalnych mają wartość energetyczną jednej tony węgla. Kraków i Białystok będą przetwarzać odpady komunalne na energię elektryczną i ciepło. Sprzedaż energii poprawi efektywność ekonomiczną przedsięwzięcia.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do tarnowianin ac:
"To mówił (pisał) Savuona Jarząbek, trener czwartej klasy, ligi wojewódzkiej"

Bareja, 2014-09-29 19:46:07 odpowiedz

Po przejściu całej " ścieżki zdrowia " przy krakowskiej spalarni Pan Grzegorz Ostrzołek jest niewątpliwie jednym z najlepszych ekspertów w tej dziedzinie.
Inwestowanie środków unijnych w inwestycje posiadające dodatnie NPV , przy rozsądnych ( niezwiększonych ) kosztach dla ludności
... - czy można lepiej ??????? rozwiń

tarnowianin ac, 2014-09-29 10:43:28 odpowiedz

Jest to sprawozdanie z dyskusji pełnej niestety powierzchowności, sloganowych i niekompetentnych wypowiedzi większości spośród PT. Panelistów. Widać to było nawet po dość emocjonalnych reakcjach niektórych ze słuchaczy - w trakcie słuchania tych wywodów. Dyskusja panelowa była przede wszystkim nie n...a zapowiedziany temat, bo o możliwości i uwarunkowaniach prawnych traktowania instalacji spalania odpadów komunalnych jako odnawialnych źródeł energii nie mówiono prawie nic. Jeden z Panelistów stwierdził wręcz, po co w odpadach "zostawiać" (cudzysłów mój, bo Panelista mówił to na serio) frakcje biodegradowalne, widząc wśród tych frakcji "tylko biomasę, żeby potem uznawać tę energie jako tzw. energię zieloną. Podobnie było też np. z wypowiedzią innego z Panelistów o ujemnym NPV spalarni (instalacji, po trzydziestu latach bilansowania!!). Taka wypowiedź i późniejsze "wyjaśnienie" kolejnego z Panelistów mogła rzeczywiście skłonić do konkluzji, że środki unijne są wyłudzane, a Panelista podający ten przykład nigdy nie miał - jak widać - okazji zrobić (lub przynajmniej rzetelnie przeanalizować) porządnego Studium dla racjonalnie skonfigurowanej - pod względem technicznych i ekonomicznym - spalarni. Wyrwał tylko z kontekstu taką liczbę i próbował epatować słuchaczy swoją "wiedzą". To co w tej dyskusji raziło najbardziej, to takie pewne noworyszowstwo większosci uczestników, tak że udział w tym panelu trzeba niestety uznać jako czas stracony. I to byłoby właściwie do przełknięcia, bo jest to opinia pojedynczego (no może niekoniecznie, sadząc po reakcjach na sali) słuchającego, ale teraz rezonans jaki RELACJA z tej dyskusji, nie tylko na tej stronie, wywołuje jest już wart zastanowienia. rozwiń

małokontent, 2014-09-29 09:56:38 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU