PARTNER PORTALU
  • BGK

W sprawie elektrowni PGE zachowuje się arogancko

  • Weronika Kocela    30 stycznia 2012 - 10:45
W sprawie elektrowni PGE zachowuje się arogancko

- Nie wiem czemu w Polsce musi stanąć elektrownia o mocy 3000 MW. Można budować mniejsze elektrownie. Łatwiej je umiejscowić i zagospodarować wytwarzane z nich ciepło - mówi prof. Mirosław Lech Wyszyński z Uniwersytetu w Birmingham.




Wokół elektrowni trwa społeczna burza, ale spójrzmy na ten problem z dystansem - gdyby powstała taka elektrownia nie musielibyśmy martwić się o dostawy energii. Poza tym zniknąłby też problem emisji CO2 do atmosfery. Dlatego może w dłuższej perspektywie elektrownia jądrowa nie byłaby złym rozwiązaniem?

Profesor Mirosław Lech Wyszyński, University of Birmingham: - Na koniec minionego roku moc zainstalowana energetyki odnawialnej przekroczyła w Polsce 3000 MW. Musimy zatem skupić się przede wszystkim na coraz lepszym i efektywniejszym wykorzystywaniu źródeł energii odnawialnej. Jest przecież energia słoneczna, wiatrowa, biomasa z możliwoscią produkcji z niej paliw syntetycznych, w Polsce mamy ogromny potencjał wytwarzania biogazu i ogromny potencjał oszczędzania energii.

Inną sprawą jest fakt, że nie wiem czemu od razu wychodzi się z założenia, że na terenie Polski musi stanąć elektrownia o mocy 3000 MW, a w dalszej perspektywie dwie. To jest gigant - jak łatwo wyliczyć to na kawałku papieru, co pół minuty z samego chłodzenia takiej elektrowni zagotuje się basen olimpijski wody o temperaturze 10 stopni.

Czyli taka elektrownia jest zdecydowanie za duża jak na polskie warunki?

- Polska to nie jest ani Finlandia, ani Francja czy Hiszpania, a więc państwa, które mają dużo więcej linii brzegowej. W Polsce jest 300 km wybrzeża, z czego większość została zagospodarowana, w tym na cele rekreacyjne dla gości z całej Polski. Linia brzegowa jest prosta, nie ma wysepek, fiordów i właściwie nie bardzo mamy gdzie postawić takiego kolosa.

Nie wiem, czemu nie ma więc mowy o małych elektrowniach.

Rozwijają się przecież  technologie oparte na małych i modułowych jednostkach - w tym technologie zupełnie bezpieczne, z chłodzeniem naturalnym, konwekcyjnym. Można budować mniejsze elektrownie o mocy ok.125- 500 MW (mocy elektrycznej), wtedy będzie je i łatwiej umiejscowić i łatwiej zagospodarować wytwarzane z nich ciepło  w lokalnych elektrociepłowniach. 

Polska jest potęgą w elektrociepłownictwie.

Czytaj też: Trzy atomowe lokalizacje zostają

Tymczasem PGE zachowuje się arogancko, jakby nie zauważając że są to czasy demokratycznego państwa i trzeba umożliwić pełną dyskusję i referendum.

Założyli, że to będzie 3000 MW i postanowili sobie wybrać lokalizację. Tymczasem nie było i nie ma poważnej, naukowej dyskusji na temat tego, dlaczego ta elektrownia musi być taka duża, dlaczego to ma być przestarzała technologia rodowodem z fabryk plutonu dla broni atomowej, w których energia elektryczna i ciepło były produktem ubocznym.

To znaczy…

- Jesteśmy traktowani jak odbiorcy przestarzałych technologii. Firmy, które chcą je nam sprzedać, mają już je dawno opracowane i tak naprawdę to tylko robienie odbitek tych samych planów. Niemcy już zapowiedzieli, że nie chcą elektrowni jądrowych, będą zamykać te, które działają i nie zamierzają budować nowych. A tymczasem my nie tylko nie będziemy zamykać, ale koniecznie chcemy mieć elektrownię o mocy 3000 MW.







×
KOMENTARZE (13)

  • Bogdan, 2012-01-31 20:44:34

    W pełni popieram wypowiedz Pana prof., ponieważ należy stawiać na t.zw. energetykę rozproszoną i skorelowaną z ciepłownictwem. W przypadku elektrowni atomowej budowanej na "polski" sposób b. wiele energii cieplnej zostaje zmarnowana, jest konieczna budowa odpowiednio dużych sieci przesyłow...ych, stacji transformatorowych, nie wspominając już o dewastacji środowiska naturalnego. Inna aspekt tej budowy to czas od chwili zatwierdzenia projektu, uzgodnień i sama budowa, co może trwać od 12. do 15. lat. Już obecnie jest szansa na inne rozwiązania technologiczne wytwarzania energii elektrycznej niż ropa, gaz i atom, czyli zimna fuzja. A co będzie za - powiedzmy 5. lat? Elektrownia będzie budowana za kredyty, a w przypadku wejścia innych tańszych technologii produkcji energii może się okazać, że będziemy spłacać elektrownię kupując energię po zawyżonej cenie (czyli my zapłacimy więcej niż cena energii na wolnym rynku).  rozwiń
  • Singiel, 2012-01-31 11:30:19

    dlaczego od razu tak ostro?
  • iwona, 2012-01-31 11:18:09

    Panie Obywatelu! A ja bym jednak poprosiła o przedstawienia pańskiej "prawdy", ale w sposób kulturalny, gdzie jedynym argumentem jest wiedza i doświadczenie, a nie umiejętność deprecjonowania wypowiedzi innych i obrażania tychże osób. Jeżeli poziom pańskiej wiedzy będzie dorównywał wied...zy prof. Wyszyńskiego, uznam, ze się myliłam zastanawiając się nad stopniem pana wykształcenia.  rozwiń