W Warszawie stanieją bilety komunikacji miejskiej

Od sierpnia mieszkańcy stołecznej aglomeracji zapłacą mniej niż obecnie za bilety warszawskiej komunikacji miejskiej. Pojawią się też bilety obowiązujące tylko w strefie podmiejskiej - zdecydowała w czwartek rada miasta.
W Warszawie stanieją bilety komunikacji miejskiej

Przewodniczący komisji infrastruktury i inwestycji Michał Bitner (PO) powiedział, że uchwała w tej sprawie wychodzi na przeciw postulatom mieszkańców podwarszawskich gmin, które chcą wprowadzić zniżki dla swoich mieszkańców. Zaznaczył, że daje on też możliwość stworzenia zrębów aglomeracyjnego systemu transportowego, analogicznego do tych, które funkcjonują w miastach na zachodzie Europy.

Zniżki takie, nazwane "Kartą Warszawiaka", z początkiem roku wprowadziła stolica. Warunkiem jej uzyskania jest jednak zamieszkiwanie na terenie Warszawy oraz rozliczanie podatku PIT w jednym z tutejszych urzędów skarbowych. Takie rozwiązanie automatycznie wykluczyło z grupy osób uprawnionych do zakupu tańszych biletów m.in. tych, którzy na co dzień pracują w Warszawie, ale mieszkają poza jej administracyjnymi granicami.

Nowy rodzaj biletu ma nosić nazwę "Warszawa+". Mniej za bilety 30- i 90-dniowe zapłacą mieszkańcy tych podwarszawskich gmin, które zawarły z ZTM porozumienie ws. dopłat do obsługi komunikacji miejskiej na ich terenie.

Bilet dla osoby mieszkającej pod Warszawą będzie w takiej samej cenie jak "Karta Warszawiaka". Cena normalnego biletu 30-dniowego, ważnego w strefie miejskiej i podmiejskiej, spadnie z 210 zł do 196 zł. Różnicę, czyli 14 zł, pokryje gmina, w której dana osoba mieszka. Bilet 90-dniowy będzie tańszy o 54 zł (cena spadnie do 482 zł - tyle kosztuje ważny w obu strefach "Bilet Warszawiaka").

Teraz każda z gmin będzie musiała podjąć uchwałę, w której określi, którym jej mieszkańcom przysługują uprawnienia do posiadania tańszych biletów. Jak powiedział szef Zarządu Transportu Miejskiego Wiesław Witek, swoje zainteresowanie wprowadzeniem biletów "Warszawa+" wyraziły już m.in. władze gmin: Góra Kalwaria, Izabelin, Jabłonna, Józefów, Konstancin-Jeziorna, Legionowo, Lesznowola, Marki, Nadarzyn, Nieporęt, Otwock, Radzymin i Wołomin.

Poinformował też, że biletami tymi nie są zainteresowane gminy Ząbki, Wiązowna, Sulejówek, Pruszków i Piastów.

Podjęta w czwartek przez radnych uchwała wprowadza też bilety obowiązujące wyłącznie w strefie podmiejskiej. Normalny bilet 30-dniowy będzie kosztować 112 zł, a ulgowy - 56 zł. Cena normalnego biletu 90-dniowego to 282 zł, a ulgowego - 141 zł. W przypadku mieszkańców gmin, które dopłacą do komunikacji, podmiejski bilet 30-dniowy będzie kosztować 98 zł (tyle co miesięczny bilet miejski; ulgowy - 49 zł), a 90-dniowy - 250 zł (ulgowy - 125 zł).

Pojawi się też "Bilet Młodego Warszawiaka" obowiązujący w strefach biletowych miejskiej i podmiejskiej. Dziś bilet taki jest ważny tylko w strefie miejskiej.

"Bilet Młodego Warszawiaka" mogą dziś kupić dla swoich dzieci rodzice rozliczający w Warszawie podatek PIT - do ukończenia przez dziecko 20. roku życia. Po wejściu nowych przepisów w życie będzie on przysługiwać do 30 września tego roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy 21 lat.

Uprawnienie do zakupu "Biletu Warszawiaka" zyskali emeryci i renciści (dziś przysługuje im tylko 50-proc. zniżka, bez względu na to, czy płacą podatki w Warszawie) oraz osoby niepełnosprawne powyżej 26. roku życia.

Z kolei studenci, którzy mają więcej niż 26 lat, będą mogli kupić "Ulgowy Bilet Warszawiaka". Dziś studentom poniżej 26. roku życia przysługuje "Bilet Młodego Warszawiaka", jeśli sami rozliczają w stolicy podatek PIT lub gdy robią to ich rodzice lub samotny rodzic. Po ukończeniu 26. roku życia, choć nadal studiują, muszą kupować droższy "Bilet Warszawiaka".

Dzięki nowym przepisom zyskają też doktoranci - 50 proc. ulga będzie przysługiwać im nie do 30. roku życia, jak obecnie, a do 35. - jak na kolei i w międzymiastowych autobusach.

Przepadła zgłoszona przez PiS poprawka, by uprawnienie do bezpłatnych przejazdów zyskały rodziny, w których jest troje i więcej dzieci (dziś przysługuje ono rodzinom z co najmniej czworgiem dzieci). Nie zgodzili się na nią radni PO. Jak ocenił Bitner, pomysł PiS prowadzi do tego, żeby "buchnąć kolejne miliony warszawiaków", by przekazać je kolejnym grupom potrzebujących. Według ratusza rozwiązanie takie kosztowałoby miasto ok. 5 mln zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Radni Miasta st. Warszawy stale zapominają o wprowadzeniu darmowych biletów komunikacji miejskiej dla bezrobotnych mieszkańców stolicy,którzy nie mają z różnych względów prawa do zasiłku ... !!!!!!

Janusz, 2014-06-27 11:50:17 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE