W Wielkopolskiem powstanie Muzeum Ziemiaństwa

"Powstanie muzeum o takim profilu ma na celu poszerzenie dotychczasowej działalności o naukową, edukacyjną i kulturalną, związaną z szeroko rozumianym pojęciem ziemiaństwa. Będzie to jedyne tego typu muzeum w Polsce" - poinformował dyrektor dobrzyckiego Zespołu Pałacowo-Parkowego, Wojciech Dąbrowski.

Jak podkreślił, gromadzone w przyszłości zbiory dotyczyć będą zarówno kultury materialnej jak i duchowej, związanej z działalnością ziemiaństwa, głównie wielkopolskiego. Gromadzone zbiory mają dotyczyć obyczajowości, gospodarki i polityki, relacji dwór - wieś, udziału ziemiaństwa w życiu kraju i powiązań z arystokracją europejską oraz relacji Kościół - dwór.

Pozyskane zbiory będą podstawą do opracowań naukowych i wydawnictw. "Będą one udostępniane w organizowanej już bibliotece muzealnej. W gromadzeniu zbiorów będzie uczestniczyć Polskie Towarzystwo Ziemiańskie" - mówi dyrektor.

Podkreślił, że powołanie Muzeum Ziemiaństwa pozwoli na "wyłonienie dobrzyckich obiektów z ogromu zespołów pałacowo-parkowych".

Zdaniem dyrektora, w Dobrzycy jest też miejsce dla zabytków masońskich, "bo nikt nie zamierza ukrywać, że dawny właściciel (generał Augustyn Gorzeński) był masonem".

W tej chwili trwają starania o środki unijne na przywrócenie historycznego układu parku i pałacu Gorzeńskiego. Potrzeba na to 30 mln zł. Zdaniem Dąbrowskiego, prace renowacyjne przywrócą świetność "wielkopolskiej perle klasycyzmu". Odtworzone zostaną nieistniejące dziś stajnie cugowe i kasztel, przeprowadzone będą prace konserwatorskie przy polichromiach ściennych. Według dyrektora, dawną świetność odzyska także zabytkowy park. Koszty prac pokryje w 85 proc. Unia Europejska i w 15 proc. urząd marszałkowski w Poznaniu.

Generał Gorzeński był współtwórcą Konstytucji 3 Maja, adiutantem i szefem kancelarii wojskowej króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Był wielbicielem sztuki antycznej - oprócz wzniesionego na rzucie węgielnicy pałacu, pełniącego wtedy funkcję nieformalnej loży masońskiej, wybudował w Dobrzycy sztuczne ruiny, panteon, monopter na wyspie, osadę ogrodniczą, grotę, cztery stawy i stajnię cugową oraz rozległy park.

Według Dąbrowskiego, Dobrzyca ma teraz szansę stać się "miejscem gromadzenia zbiorów, dobrym miejscem dla pracowni naukowych i ciekawym miejscem dla turystów".

Odrestaurowanie zdewastowanych po wojnie obiektów w Dobrzycy kosztowało około 20 mln zł i trwało ponad 16 lat. Konserwatorom udało się odsłonić przepiękną salę groteskową z wyjątkowo bogatą dekoracją i wszystkie malowidła z czasów świetności, m.in. sfinksy, chimery, medaliony, fantastyczne postaci, ptaki. Do Dobrzycy wróciły także bardzo cenne rzeźby zamówione przez samego generała - jego popiersie autorstwa Włocha Canovy, postać kobiety wspartej o amforę, bogini Hebe i figura będąca personifikacją lata.

Zdaniem Dąbrowskiego, nowo powstałe muzeum przyczyni się do uchronienia istniejących jeszcze dokumentów związanych z ziemiaństwem.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE